Na ten moment spółka przygotowuje się od dawna. Haczykiem na inwestorów jest nie tylko telewizyjna reklamówka. Wczoraj w gdańskiej rafinerii zakończył się trwający 47 dni remont. Przeprowadzono gruntowną modernizację głównych instalacji firmy. Dzięki temu rafineria w Gdańsku zwiększyła swoją moc przerobową z 4,5 do 6 mln ton ropy rocznie. - To już inna, większa firma - podkreślił Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos SA. - Rozbudowa i modernizacja naszej firmy to konsekwentna realizacja strategii rozwoju. Prace trwały 24 godziny na dobę. Położono ponad 860 rurociągów o łącznej wadze 1000 ton. Dokonano przeglądu ponad 1000 zaworów i blisko 900 aparatów technologicznych. Publiczna oferta obejmuje 35 mln akcji serii B nowej emisji. Grupa Lotos chce ze sprzedaży tych akcji pozyskać od 910 mln zł do 1,24 mld zł. Do tego dochodzi sprzedaż do 8,9 mln akcji serii A należących do Nafty Polskiej. Przedział cenowy został ustalony na 26-35,50 zł. Analitycy spodziewają się dużego popytu i redukcji zapisów rzędu 90 proc. Przewidują, że cena sprzedaży wyniesie ponad 30 zł, a pierwsze notowanie zakończy się na plusie. Cena sprzedaży zostanie ustalona 30 maja. Przydział akcji dla inwestorów indywidualnych odbędzie się na specjalnej sesji 4 czerwca. Zakończenie oferty nastąpi 6 czerwca. Debiut spółki na warszawskiej giełdzie planowany jest na 10 czerwca. Na przyszły rok przewidziany jest drugi etap prywatyzacji Lotosu i poszukiwanie strategicznego inwestora branżowego.
Dziennik Bałtycki
Jacek Klein




























































