Litwa zapłaciła 28 mln euro kary za demontaż torów, z których korzystał Orlen

Litwa zapłaciła grzywnę w wysokości blisko 28 mln euro nałożoną przez Komisję Europejską za demontaż 19-kilometrowego odcinka torów na Łotwę, z których korzystał koncern Orlen Lietuva.

(fot. Piotr Waniorek / FORUM)

Jak poinformował rzecznik litewskiej państwowej spółki kolejowej Lietuvos Geleżinkeliai (LG) Mantas Dubauskas, pieniądze zostały wpłacone w piątek. Termin spłaty upływa w niedzielę, 7 stycznia.

LG zapowiedziały już wcześniej, że odwołają się od decyzji KE o nałożonej karze. Będą wnioskować o jej zmniejszenie, bądź anulowanie. Z takiej możliwości spółka może skorzystać w ciągu pół roku od nałożenia kary - do początku kwietnia.

Litewskie koleje poinformowały też, że do 2019 roku odbudują rozebrany odcinek torów z Możejek, gdzie znajduje się rafineria, do Renge na Łotwie. Szacuje się, że odbudowa będzie kosztowała 20 mln euro.

W 2008 r. LG, państwowa spółka kolejowa, podjęła decyzję o rozebraniu odcinka torów między Możejkami a Łotwą. Utrudniło to funkcjonowanie rafinerii Orlen Lietuva. Utraciła ona najbardziej rentowny szlak eksportowy dla swoich produktów i została zmuszona do korzystania z dłuższego odcinka litewskich kolei prowadzących do portu w Kłajpedzie.

W 2008 r. płocki koncern Orlen skierował w tej sprawie skargę do Komisji Europejskiej. W 2013 roku KE wszczęła postępowanie przeciw litewskiemu przewoźnikowi. W międzyczasie Orlen prowadził rozmowy z władzami Litwy, które miały rozwiązać ten logistyczny problem, ale nie przyniosło to rezultatu. W październiku 2017 r. KE nałożyła na litewskie koleje grzywnę w wysokości około 28 mln euro za łamanie przepisów ochrony konkurencji poprzez usunięcie odcinka torów łączącego Litwę z Łotwą.

W 2006 r. PKN Orlen kupił za 1,49 mld dol. od Jukosu 53,7 proc. akcji litewskiej spółki Mażeikiu Nafta, zarządzającej rafinerią w Możejkach, a następnie na mocy umowy z rządem Litwy nabył kolejne 30,66 proc. udziałów za ponad 852 mln dol. Po sfinalizowaniu sześć lat temu z rządem Litwy umowy kupna 10 proc. udziałów i wykupie udziałów od drobnych inwestorów płocki koncern posiada 100 proc. akcji litewskiej rafinerii, która w 2009 r. zmieniła nazwę na Orlen Lietuva.

Z Wilna Aleksandra Akińczo

aki/ jo/ pru/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
21 14 2kbb

Polacy w ogóle nie znają swojej historii i ościennych krajów, spowodowana indoktrynacją Bolszewików która rozpoczętą po 1945 roku i trwa do dnia dzisiejszego…!!! Polska ma mało czasu na wzmocnienie się na tyle aby stawić czoło już wkrótce gospodarczo Niemcom i militarnie Sowietom po ewentualnym choćby częściowym rozpadzie EU i rozluźnienia integracji NATO związanym z napięciami w NATO … Dzisiaj Polacy z Isakowiczem Zaleskim i Kukizem na czele wymądrzają się jak to UPA rozprawiała się z Polakami na Wołyniu a nie wskazują że dla ówczesnej jak i dzisiejszej Ukrainy jesteśmy zwykłymi kolonializatorami którzy mają przewagą kapitałową i lepiej rozwinięte społeczeństwo … Bez Ukraińców nie mielibyśmy dzisiaj w Polsce szans na taki wzrost gospodarczy i pieniędzy z podatków na wszystkie programy wprowadzone przez Rząd a także choćby na budowę dróg… Kosztem dla Ukrainy tej wielkiej ich emigracji do Polski jest wyludnianie się tego kraju i utrata przez to szans na konkurencyjność … Ukrainie jeszcze przez dekady będzie trudno zbudować taki poziom gospodarki który umożliwi równoprawne konkurowanie z Polską choćby o inwestorów zagranicznych czy o zatrzymanie dobrze wykształconych ludzi… Wystarczy spojrzeć jak łatwo w PL minister zdrowia który chce załatwić swoje sprawy z protestującymi w Służbie Zdrowia zapowiada „import” lekarzy Ukraińskich. Pokazuje to jakby Ukraina była supermarketem z którego każdy bierze to co się mu podoba… Dla Ukrainy zaś jest to katastrofa bo system oligarchiczny podtrzymywany przez Moskwę, jest nie do ruszenia a korupcja jaka tam panuje dodatkowo utrudnia reformowanie kraju… Polacy są tak zadufani w sobie że patrzą na Ukrainę tylko w kategoriach jakiejś wydumanej geopolityki,mówiąc jak to Polska z Ukraina może kiedyś w przyszłości rządzić pomiędzy Bałtykiem a Morzem Czarnym… Ukraińcy zaś doskonale zdają sobie sprawę jakie zagrożenia oprócz wojny w Donbasie, która potrwa jeszcze wiele lat mają obecnie u siebie w swoim kraju i społeczeństwie które wcześniej czy później zapała miłością do Rosji …Dzisiaj realnie na Ukrainie z ponad 50 mln mieszkańców tego kraju w 1990 roku, żyje obecnie tam tylko 30-35 mln…. To jest katastrofa demograficzna i może się okazać że przy takiej liczbie ludności nie da się w ogóle odbudować tak dużego kraju na wzór zachodni… Czas niestety działa nie niekorzyść Ukrainy i Moskwa bardzo dobrze zdaje sobie z tego sprawę…Społeczeństwo ukraińskie już buntuje się przed wyrzeczeniami i drożyzną jaka zapanowała po próbie wprowadzenia mechanizmów rynkowych w wielu dziedzinach…. Polska ma dzisiaj ostatnie 5 minut i jeżeli tego nie wykorzystamy możemy nawet stracić znowu niepodległość w przyszłości jak bywało historycznie....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 4 tindala

Generalnie zgoda. Jednak nie jest to takie proste.
Młodzi ukraińcy znajdują pracę w polsce ( i pracują świetnie), bo młodzi polacy wyjechali masowo
na zachód. To są konsekwencje 50 letniej izolacji gospodarczej od zachodniej europy spowodowanej okupacją sowiecką. W tym sensie oba kraje są ofiarami sowietyzacji. Zaś szczucie nas na siebie jest wyłącznie w interesie imperialnej rosji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 27 kapitaneo

Komu zapłaciła tą karę. Na czyje konto?

! Odpowiedz
11 61 ajwaj

To jeszcze tyle kasiory na Litwie ?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
PKNORLEN -0,97% 81,78
2020-01-28 10:14:38

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% XII 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% XII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,8% XII 2019

Znajdź profil