REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Le Pen: Jeśli wygram, premierem zostanie Dupont-Aignan

2017-04-29 13:51
publikacja
2017-04-29 13:51

Populistka Marine Le Pen ogłosiła w sobotę, że jeśli 7 maja zwycięży w drugiej turze wyborów prezydenckich we Francji, to mianuje premierem gaullistę i przeciwnika UE Nicolas Dupont-Aignana.

fot. Charles Platiau / / FORUM

Dupont-Aignan, kandydat partii Powstań Francjo, w pierwszej turze wyborów z 23 kwietnia zdobył 4,7 proc. głosów, a w piątek zgodnie z oczekiwaniami ogłosił, że popiera kandydaturę Le Pen.

"Jako prezydent Republiki mianuję premierem Nicolas Dupont-Aignan" - oświadczyła Le Pen na konferencji prasowej w Paryżu, na której wystąpiła obok tego polityka.

Według obserwatorów ta zapowiedź jest kolejnym symptomem rozpadu francuskiego systemu politycznego.

W piątek wieczorem, po długim ociąganiu się, Dupont-Aignan ogłosił, że doszedł do porozumienia rządowego z Le Pen, która po pierwszej turze ustąpiła ze stanowiska przewodniczącej Frontu Narodowego (FN) i teraz mówi, że jest kandydatką ludu.

Wakacje na giełdzie

Niewielka partia tego "socjalnego gaullisty" i suwerenisty, głoszącego wierność ideom gen. De Gaullea, jest pierwszym prawdziwym ugrupowaniem politycznym, wchodzącym w koalicję z Frontem Narodowym. Jest to również kolejny etap pozbywania się piętna pariasa przez FN, ruch, który założyli dawni kolaboranci z okupantem i nostalgicy faszyzmu.

W pierwszej turze wyborów na Dupont-Aignana głos oddało 1,7 mln wyborców. To poważna siła - przyznaje wielu obserwatorów, choć niektórzy zwracają uwagę, że nie wszyscy zwolennicy ugrupowania Powstań Francjo pójdą za jego przywódcą. Radio France Info cytowało specjalistę od sondaży, który przewiduje, że jedna trzecia wyborców Dupont-Aignana zagłosuje na Le Pen, jedna trzecia na jej rywala centrystę Emmanuela Macrona i tyle samo wstrzyma się od głosu.

Dupont-Aignan zaprzecza, jakoby wszedł w koalicję z FN. Chodzi tylko o poparcie kandydatki na prezydenta - oznajmił, zapowiadając, że w czerwcowych wyborach parlamentarnych kandydaci Powstań Francjo konkurować będą z kandydatami FN.

Po porannym sobotnim spotkaniu z Le Pen, Dupont-Aignan gwałtownie zaatakował jej konkurenta, nazywając kandydata postępu Macrona niebezpieczeństwem dla suwerenności Francji, a jego sukces imposturą mediów. Polityk, który od dawna jest przeciwnikiem UE, szczególnie ostro krytykował zaangażowanie proeuropejskie Macrona.

Choć w sondażach kandydat popierany przez kierownictwa socjalistów, centrystów i dużą część prawicy wciąż ma istotną przewagę nad populistyczną konkurentką, uważa się, że niska frekwencja wyborcza i wrzucanie do urn białych kartek może okazać się dla niego bardzo groźne.

Prawicowa partia Republikanie zagroziła wyrzuceniem działaczom, którzy publicznie przyznają, że będą głosować na Le Pen, ale kilku merów już złamało zakaz.

Lewicowiec Jean-Luc Melenchon, który w pierwszej turze zdobył prawie 20 proc. głosów, zapewniając, że na pewno nie będzie głosował na Le Pen, odmawia odpowiedzi na to, jak zagłosuje i nie chce dawać dyrektyw swym zwolennikom.

W sobotę na ulicznych targach w Paryżu obecnych było wielu działaczy rozdających ulotki na rzecz Macrona. Bardzo widoczni byli również przedstawiciele skrajnej lewicy wzywający, by nie wybierać między dżumą a cholerą.

llew/ jhp/ hgt/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~Andrzej
Starsi przypominają młodszym.Komuniści mówili,ze wszystko co niekomunistyczne jest BEEEEEE.A jak mówi brukselskie lewactwo??????To samo.
~Hmmmm
Myślenie lewaka:nie zagłosuje na Le Pen,lecz nie wiem na kogo zagłosuje!!!Przypominam..kandydatów jest dwoje.
~olo
Polska trendsetter-em w świecie: my już od 2005 roku "wybieramy" między "anty-sektą", a "anty-mafią" i prawie nikt nie jest zadowolony z wyników głosowania. Ludzie tam się bardziej interesują i jak zrozumieją, że głosowanie to nie wybór to ostatecznie np. poprą kalifat i będzie Polska trendsetter-em w świecie: my już od 2005 roku "wybieramy" między "anty-sektą", a "anty-mafią" i prawie nikt nie jest zadowolony z wyników głosowania. Ludzie tam się bardziej interesują i jak zrozumieją, że głosowanie to nie wybór to ostatecznie np. poprą kalifat i będzie pozamiatane.
~zenon
skargi, wnioski i zazalenia do Macrona
na adres dobroczyncy ludzkosci Pana Sorosa
~kaka
niestety lepen szans nie ma trump był leb w leb z hilary ....nawet 1 tury nie wygrala a 60 do 40 to masakra na rzecz pupilkka Sorosa Macrona,,uchodzcy i teristysci sie ciesza juz
~trampek
bzdura Hilary biła Trumpa o 3,4 mln głosów i tyle więcej dostała niestety system elektorski spowodował że pomimo większej ilości głosów przegrała.
~jan odpowiada ~trampek
to ty Anna Grodzki ?
~StanRS
Już media głównego ścieku przyszyły jej łatkę "populistki". To samo było z Orbanem na Węgrzech, czy Trampkiem w hameryce. Za samo to, że chcą zdyskredytować Marynę w oczach opinii publicznej, życzę jej żeby wygrała wybory.
~hehehe
vox populi (lac.) = GLOS NARODU, ludu

to zle i nie chetnie widziane w UE
~RICO
Makaron nie przejdzie w drugiej turze ! Wygra Le Pen i dobrze ! Wreszcie świeża krew bez politycznego rozdzielnictwa obecnych polityków i bankowców !

Powiązane: Francja - wybory prezydenckie 2017

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki