REKLAMA

Łatwo zostać mułem, który bierze udział w przestępstwie sieciowym

2008-09-04 08:20
publikacja
2008-09-04 08:20
Dodaj Bankier.pl w Google
W ostatnich latach odnotowano wzmożoną aktywność grup przestępczych działających w internecie. Często narzędziem wykorzystywanym w ich działalności jest oparty na inżynierii społecznej phishing. Skutecznie przeprowadzony atak tego rodzaju zapewnia pozyskanie przez przestępcę poufnych danych ofiary: loginów, haseł, kodów PIN, numerów kart kredytowych – oczywiście bez wiedzy i zgody atakowanego.

Przestępcy, wykorzystując złośliwe oprogramowanie lub poprzez wysyłanie spreparowanych wiadomości e-mail, pozyskują dane niezbędne do wykonania operacji finansowych na kontach ofiar (np. przelewów). Problem dotyczy klientów instytucji finansowych, najczęściej banków, na całym świecie.

Nieświadomy słup lub muł

Jednym z problemów, jakie napotykają przestępcy, jest transfer pieniędzy z rachunków bankowych. Dlatego do tego celu wykorzystywane są osoby posiadające konta osobiste – tzw. słupy lub muły, które przeważnie w sposób nieświadomy uczestniczą w działalności przestępczej.

Przestępcy wykazują się bardzo dużą pomysłowością – podszywają się pod przedstawicieli zagranicznych firm i proponują różnym osobom nawiązanie intratnej współpracy, która polega m.in. na przekazywaniu środków pieniężnych za granicę przy wykorzystaniu usługi Western Union lub MoneyGram (światowych liderów na rynku szybkich międzynarodowych przekazów pieniężnych).

Propozycja współpracy bardzo często jest wysyłana jako wiadomość e-mail (spam). Adresatami są również osoby, które umieściły oferty pracy na stronach internetowych. Sposobów na pozyskanie słupów jest znacznie więcej. Firmy cyberprzestępców, które proponują taką współpracę, przyjmują tożsamość przedsiębiorców zajmujących się handlem przez internet, testowaniem systemów płatności itp. Oferty rozsyłane są przeważnie w języku angielskim, dla uwiarygodnienia podany jest często adres strony internetowej tej firmy.

Szybki i prosty zarobek

Kluczowym elementem oferty jest możliwość zarobienia w prosty sposób stosunkowo dużej kwoty pieniędzy. Zysk osoby, która podejmie się takiej współpracy, wynosi około 5–10 proc. od transferowanej kwoty. Przykładowo jeżeli zainteresowany otrzyma od pracodawcy wpływ na rachunek w wysokości 10 tys. zł, przekazuje dalej 9 tys. zł, pozostawiając na własnym rachunku 1 tys. zł. Kuszący zarobek w kilka minut aktywności. Wszystko wygląda wiarygodnie, legalnie i zachęcająco. Mamy przecież XXI wiek, internet, świat bez granic. Oferta, z uwagi na to, że rozsyłana jest w języku angielskim, adresowana jest do ludzi wykształconych – m.in. dziennikarzy, wykładowców uczelni wyższych. Niektórzy z nich gotowi są nawet zarejestrować działalność gospodarczą. Zdarzają się również przypadki, że przestępcy podają się za instytucję charytatywną i pozyskują do współpracy wolontariuszy, którzy od swych działań nie pobierają prowizji.

Jaki jest mechanizm nieświadomej-niezgodnej z prawem działalności, osoby która podejmie współpracę z cyberprzestępcami? Jakie mogą być konsekwencje tej współpracy ?


Więcej: Gazeta Prawna 4.09.2008 (173) – Moja firma - str. C 8

Remigiusz Kaszubski, Gazeta Prawna / www.gazetaprawna.pl
Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~ja
Cyberzłodziej z okradanego konta przelewa pieniądze na Twoje konto i prosi Cię, żebyś wypłacił te kasę i przekazał poprzez WU jakiejś osobie w celu przetestowania jakiegoś nowego systemy, czy cośtam. Oczywiście dostajesz za to prowizję.
Ponieważ tak jak napisałeś w WU nie ma żadnych śladów jak myślisz do czyich drzwi zapuka policja?
~jerry ueberaktiv
O ile wiem, to aby przekazać pieniążki przez Western Union, należy udać się do okienka, wpłacić cash, i zadzwonić do beneficjenta podając 8-o lub wiecejcyfrowy kod. Są to operacje jednorazowe i gdzie tu ryzyko? Chyba przy pobieraniu comission przez WU.

Powiązane: Studia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki