Choć na początku europejskiej sesji, na rynkach zawitały słowa greckiego premiera Lucasa Papademosa, które wywołały dość mieszane uczucia, główne indeksy Starego Kontynentu ruszyły wyraźnie do góry. Lucas Papademos zakomunikował, że Grecja zrobi wszystko co jest możliwe, by uniknąć trzeciego pakietu ratunkowego.
O godzinie 14:00 paryski CAC40 zyskiwał najwięcej wśród krajów Europy Zachodniej gdyż niemal 1,5 proc., podczas gdy niemiecki DAX rósł o 1,2 proc., a główne indeksy w Londynie i Mediolanie w granicach 0,6-0,8 proc. Silną presję na wzrosty odczuwano także po czwartkowym zachowaniu amerykańskich indeksów. Pomimo kiepskich nastrojów w Europie, Amerykanom udało się utrzymać indeksy na wysokich poziomach.
Tymczasem ministrowie finansów Strefy Euro zadecydowali dzisiaj w Kopenhadze o łącznej zdolności pożyczkowej funduszy ratunkowych ESM i EFSF. Łącznie będzie to ponad 800 mld EUR. Choć kilka dni temu spekulowano, że zdolności pożyczkowe połączonych funduszy będą zwiększone do prawie 1 biliona EUR, obecna decyzja ministrów finansów zdaje się być wystarczająco satysfakcjonująca.
O godzinie 15:45 na rynku pojawi się odczyt indeksu Chicago PMI za marzec, który obrazuje gospodarczą aktywność sektora przemysłowego w jednym z największych okręgów gospodarki USA. Ekonomiści szacują, że indeks spadnie z 64 do 63 punktów, odzwierciedlając pewne osłabienie amerykańskiego przemysłu.
Źródło: Bankier.pl, Indeks S&P500 na przestrzeni kwartału
10 minut później zostanie opublikowany finalny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan. Oczekuje się, że indeks spadnie z 75,3 do 74,5 punktów. Jeśli indeks rzeczywiście okaże się w marcu niższy niż miesiąc temu, oznaczać to może nieznaczne osłabienie potencjału nabywczego amerykańskich konsumentów.
Na koniec miesiąca - a co więcej na koniec kwartału - wyraźnie rośnie presja ze strony funduszy inwestycyjnych, które dokonują tzw. strojenia okienek, czyli statystycznego poprawiania wyników swoich portfelów, poprzez przetasowania ich składu.
O 14:30 pojawiły się stosunkowo dobre dane dotyczące dochodów i wydatków Amerykanów. Odnotowano wyraźny wzrost wydatków o 0,8 proc. mdm, wobec oczekiwań na poziomie 0,5 proc. mdm oraz poprzedniego wyniku 0,2 proc. mdm. Nieco słabiej wypadły dochody, które wzrosły o 0,2 proc. mdm, przy prognozach rzędu 0,3 proc. (0,3 proc. miesiąc wcześniej).
Po tych danych, kontrakty terminowe na główne amerykańskie indeksy utrzymywały zyski na poziomie 0,4 proc. Nawet jeśli indeksy nie nadrobią spadków z 2-3 ostatnich dni, I kwartał 2012 roku będzie należał do jednych z najlepszych kwartałów od wielu lat. Japoński NIKKEI 225 odnotował najlepszy wynik od kilku dekad.
Krzysztof Gołdy
Bankier.pl

































































