WAKACJE NA GIEŁDZIE

Euro po 5 zł. Frank rekordowo drogi

2022-03-07 08:34, akt.2022-03-07 13:28
publikacja
2022-03-07 08:34
aktualizacja
2022-03-07 13:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Tydzień rozpoczynamy od nowego rekordu na parze euro-złoty. Nasza waluta cofa się na całej linii. Notowania franka szwajcarskiego także osiągnęły historyczne maksimum. Dolar amerykański był najdroższy od 21 lat.

Euro po 5 zł. Frank rekordowo drogi
Euro po 5 zł. Frank rekordowo drogi
fot. Piotr Sikora / / Shutterstock

Na rynkach finansowych coraz częściej spekuluje się o możliwości nałożenia embarga na dostawy rosyjskiej ropy naftowej.  Ceny tej ostatniej nad ranem zbliżyła się do 130 dolarów za baryłkę.  W praktyce na świecie już mamy kryzys naftowy grożący globalną recesją. Wyprzedawane są więc ryzykowne aktywa, a kapitał ucieka do tzw. bezpiecznych przystani.

Do tego Polska stała się krajem przyfrontowym i w wyceny polskich aktywów zagraniczni inwestorzy wliczają dodatkową premię za ryzyko. W rezultacie od pierwszego dnia rosyjskiej napaści na Ukrainę obserwujemy silną przecenę polskiego złotego.

Po południu kurs złotego poprawił historyczny rekord słabości w stosunku do euro. Europejska waluta była wyceniana na 5,0002 zł.  

Bankier.pl


Tuż przed południem notowania euro zbliżyły się do psychologicznej bariery 5 zł. O 11:54 euro kosztowało 4,9972 zł. Był to najwyższy poziom kursu EUR/PLN w historii. Takie kwotowania na rynku międzybankowym oznaczają, że w bankach i kantorach wspólnotowa waluta kosztuje już ponad 5 zł. W kolejnych godzinach złoty odrobił nieco strat - kurs EUR/PLN spadł do 4,97 o 13:20.

Bankier.pl

W poniedziałek nad ranem kurs euro sięgnął 4,9456 zł, czyli nawet więcej niż w lutym 2009 roku. Podobne notowania wspólnotowej waluty na polskim rynku widzieliśmy tylko raz – w marcu 2004 roku. Do 8:35 kurs euro obniżył się do poziomu 4,9225 zł, czyli cofając się tuż poniżej szczytów sprzed 13 i 18 lat. Przed 10:00 znów odbił jednak mocno w górę i sięgnął najwyższego poziomu w historii, przekraczając 4,96 zł.

Niemal paniczną ucieczkę do bezpiecznych przystani widać na rynku franka szwajcarskiego, który w poniedziałek rano momentami był notowany nawet poniżej 1,00. Oznacza to, że cena helweckiej waluty niemal zrównała się z notowaniami euro. W rezultacie kurs CHF/PLN sięgnął dziś absolutnie rekordowych 4,9545 zł, by następnie obniżyć się do 4,9161 zł, a po 10:00 znów przebić 4,94 zł i tuż przed południem osiągnąć rekordowy poziom 4,9920 zł. Po 13:00 wrócił poniżej 4,96 zł.

Dolar amerykański kosztował dziś o poranku 4,5233 zł i był o przeszło 4 grosze droższy niż w piątek wieczorem. Dziś w nocy notowania USD przekraczały nawet 4,56 zł i były najwyższe od lipca 2004 roku. W południe kurs dolara przekraczał 4,60 zł. Godzinę później wynosił niespełna 4,58 zł.

Kurs funta brytyjskiego chwilowo przekroczył poziom 6 zł, by do 8:30 obniżyć się do 5,9730 zł, co jednak wciąż jest wartością o 3,5 grosza wyższą niż przed weekendem. Po 10:00 znów kosztował przeszło 6 zł, by przed 13:00 osiągnąć szczyt na poziomie 6,06 zł, a potem oddać kilka groszy.

Do rekordowo niskiego poziomu spadł indeks złotego, mierzący siłę polskiej waluty względem euro, dolara, franka i funta.

KK

Źródło:
Tematy

Komentarze (197)

dodaj komentarz
jas2
Drogie euro poprawia konkurencyjność naszej gospodarki. Niemiecki firmy bankrutują a polskie mają duże zyski. Nawet zwykłe stacje benzynowe.
jas2
Osłabienie złotego jest korzystne dla Polski.
Wycofujący się kapitał mógłby sprzedaż 4 złote i dostać jedno euro ale nie dostanie.
Jeśli chce się wycofać z Polski to musi wybulić 5 złotych za euro.
jas2
Nie "sprzedaż" a "sprzedać". Słownik podmienił.
boris-vodka
PISowski bal na Titanicu się kończy teraz przychodzi czas zapłaty rachunków
friedens
No to od dzisiaj dzięki Kaczyńskiemu, Morawieckiemu, Dudzie i Glapińskiemu zarabiamy mniej niż Słowacy, Łotysze, Litwini i Portugalczycy, o Holendrach, Niemcach i Francuzach nie wspominając. Ba! Polacy zarabiają już mniej niż Bułgarzy i Rumuni, którzy o euro dopiero walczą, ale go jeszcze nie mają. Takiego sukcesu nie było od czasów No to od dzisiaj dzięki Kaczyńskiemu, Morawieckiemu, Dudzie i Glapińskiemu zarabiamy mniej niż Słowacy, Łotysze, Litwini i Portugalczycy, o Holendrach, Niemcach i Francuzach nie wspominając. Ba! Polacy zarabiają już mniej niż Bułgarzy i Rumuni, którzy o euro dopiero walczą, ale go jeszcze nie mają. Takiego sukcesu nie było od czasów zaborów! Wszyscy chcą Polskę PiS naśladować i od niej pożyczać... śmieciowe złote.
czy_to_znowu_ja
Co za wściekła propaganda Ruska: Raport mówi, że Biden może udać się do Arabii Saudyjskiej w celu zwiększenia dostaw ropy do USA z powodu embargo na rosyjski. Jak mogą przecież za Trumpa USA eksportowała ropę. I mają znieść sankcje na Wenezuelę. Co za podżegacze ta Rosja. Jeszcze niech napiszą że Kijów to kolebka Rosji!
men24a
Właśnie przeglądam najtańszego Lexusa UX hybrydę. Pół roku temu kosztował 137 tys a teraz 191 tys. Jak cudotwórca z NBP pociągnie kurs dolara do ceny paliwa to wrócą czasy komuny, nie 14 letnie auta z rajchu będziemy ściągać a 25 letnie. Od zaborów takiego cudu nikt nie widział.
jkl777
Glapinski: Ryksza. Taka mam koncepcje.
czy_to_znowu_ja
Co za bezczelni Rosjanie, generał Rosyjski właśnie ogłosił że: Laboratoria morderców z Pentagonu przestały istnieć na Ukrainie... Jak można kraj demokracji posądzać o takie coś.
raf2004
Tak wygląda "suwerenna polityka monetarna" w wykonaniu Glapińskiego. Dzięki temu, że Polska nie przyjęła euro kilka lat temu, jak kurs wymiany był stosunkowo korzystny, przeciętny Polak jest biedniejszy od przeciętnego Greka, Portugalczyka, a nawet Czecha, a już wkrótce będzie biedniejszy od przeciętnego Rumuna i Bułgara.Tak wygląda "suwerenna polityka monetarna" w wykonaniu Glapińskiego. Dzięki temu, że Polska nie przyjęła euro kilka lat temu, jak kurs wymiany był stosunkowo korzystny, przeciętny Polak jest biedniejszy od przeciętnego Greka, Portugalczyka, a nawet Czecha, a już wkrótce będzie biedniejszy od przeciętnego Rumuna i Bułgara. Dziękujemy, Glapiński !

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki