REKLAMA

Kupisz taniej, ale będziesz się męczył – czy będzie warto jeździć po Polsce „anglikiem”?

Marcin Lekki2014-04-08 06:00
publikacja
2014-04-08 06:00

Już niedługo w Polsce pojawi się możliwość zarejestrowania samochodu z kierownicą po prawej stronie. „Anglik” będzie znacznie tańszy niż auto kupione w Polsce, jednak jego użytkowanie może nastręczać pewnych trudności. Decyzja może sprowadzać się do odpowiedzi na pytanie, na ile wyceniamy bezpieczeństwo swoje i innych użytkowników dróg.

auto anglik

foto: Thinkstock

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, w którym nakazuje Polsce dopuszczenie rejestrowania samochodów z kierownicą po prawej stronie. Wyrok jest efektem walki na drodze sądowej Polaka, któremu nie zezwolono na rejestrację samochodu sprowadzonego z Wielkiej Brytanii. Rząd nie sprecyzował na razie, kiedy chce dostosować polskie prawo do unijnych regulacji. Nie zmienia to faktu, że już niedługo nasze drogi zostaną zalane przez samochody z Wysp.

„Anglika” kupisz taniej

Dlaczego tak się stanie? Ponieważ ceny samochodów używanych w Wielkiej Brytanii są niższe niż w Polsce, a nawet niż w innych krajach UE. Wynika to ze specyfiki tamtejszego rynku – samochody tracą na wartości szybciej, a system ubezpieczeń wspiera użytkowników nowszych samochodów. W efekcie auta z Wysp mogą być tańsze nawet o 30% od egzemplarzy z Polski. Oznacza to, że na kilkuletni samochód średniej klasy wart ok. 35 tys. zł wydamy nawet 10 tys. zł mniej.

Obecnie samochodem z kierownicą po prawej stronie można w naszym kraju jeździć przez 30 dni. Po tym okresie pojazd trzeba zarejestrować w Polsce – aby to zrobić, musi on być przystosowany do ruchu prawostronnego. Wiąże się to z dokonaniem tzw. przekładki, czyli przeniesieniu kierownicy i pedałów na lewą stronę pojazdu, ale również wymianie świateł, lusterek i wycieraczek. Taki zabieg może kosztować od 5 do 10 tys. zł w zależności od modelu, ograniczając w ten sposób oszczędności na zakupie.

Jednak te przepisy niedługo przejdą do historii – samochodami sprowadzonymi z Wielkiej Brytanii będzie można legalnie jeździć w Polsce bez „przekładki”. A to stwarza szereg konsekwencji dla rynku samochodów używanych, ale przede wszystkim dla ruchu drogowego.

Jak żyć z kierownicą po drugiej stronie?

Ministerstwo Gospodarki spodziewa się, że po ustawowych zmianach, co roku na polskich drogach będzie przybywać 100-200 tys. sztuk samochodów z kierownicą po prawej stronie. Oznacza to, że w dwa lata po wejściu w życie nowych przepisów jeden na 50 samochodów na drodze będzie nieprzystosowany do ruchu prawostronnego.

Osoby przyzwyczajone do prowadzenia auta z lewego fotela mogą mieć problem z wyjeżdżaniem poza oś jezdni – z prawego fotela widoczność jest bowiem utrudniona. Przyzwyczajenia wymagać będzie także operowanie lewarkiem zmiany biegów lewą ręką (chyba, że sprawimy sobie „anglika” z automatyczną skrzynią biegów). Trudniej będzie nam płacić za przejazd autostradą, czy wjeżdżając na parking wielopoziomowy – pobieranie biletu parkingowego będzie utrudnione.

Największe problemy będzie jednak sprawiało wyprzedzanie. Znaczne ograniczenie widoczności sprawi, że wykonanie tego manewru będzie bardzo trudne, a nawet sama próba jego wykonania może stworzyć zagrożenie. O ile poruszanie się w mieście i na drogach wielopasmowych nie będzie stanowić problemu, tak wykonanie manewru wyprzedzania „anglikiem” na drodze jednopasmowej będzie wyczynem godnym kaskadera z Hollywood – a właśnie głównie takimi drogami jeździmy w naszym kraju. Do tego dochodzi problem z oświetleniem. W „angliku”, jadącemu po prawej stronie drogi wiązka światła będzie skierowana w kierunku osi jezdni, co będzie oślepiało jadących z naprzeciwka kierowców.

Eksperci ostrzegają, ubezpieczyciele podnoszą składki

Wejście w życie nowych przepisów niepokoi większość ekspertów ds. ruchu drogowego. - Kierowca ma w takim przypadku mocno ograniczoną widoczność. Szybki manewr wyprzedzania, parkowanie prostopadłe czy wyjazd z ciasnego miejsca postojowego mogą sprawiać problemy – zauważa inspektor Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. - Dopuszczenie w Polsce pojazdu zaprojektowanego i zbudowanego do ruchu lewostronnego wymaga znaczącego ograniczenia warunków poruszania się nim w stosunku do pojazdu przystosowanego do ruchu prawostronnego – dodaje w swoim komunikacie Instytut Transportu Samochodowego.

Nawet jeśli sprowadzimy „anglika” i nauczymy się nim bezpiecznie jeździć, nasz ubezpieczyciel prawdopodobnie pozostanie sceptyczny. Firmy ubezpieczeniowe podzielają obawy ekspertów – uznają, że jazda takimi autami w Polsce będzie cechowała się większym ryzykiem i z tego powodu podniosą składki ubezpieczeniowe właścicielom aut z kierownicą po prawej stronie. Szacuje się, że składka może być wyższa o 50 do 100% od standardowej. Może się również zdarzyć, że część firm będzie odmawiała ubezpieczenia OC samochodu z kierownicą po prawej stronie, zarejestrowanego w Polsce.

Nie ulega wątpliwości, że zakup „anglika” może być opłacalny pod względem finansowym. Jednak ceną, jaką przyjdzie zapłacić, będzie bezpieczeństwo i komfort użytkowania pojazdu. Dodatkowo trzeba się liczyć z tym, że i tak będziemy musieli poddać auto pewnym modyfikacjom (np. wymiana reflektorów), a koszt ubezpieczenia samochodu wzrośnie dwukrotnie.

Źródło:
Tematy
Zyskaj aż 360 zł premii z kontem Millennium 360°

Zyskaj aż 360 zł premii z kontem Millennium 360°

Komentarze (24)

dodaj komentarz
~Areq
Co za roznica po ktorej stronie jest kierownica to kwestia przyzwyczajenia jak ktos nie ma rozumu to jest zagrozeniem dla innych uzytkownikow bez wzgledu z ktorej strony ma kierownice.
~milka
wprzedzanie i płacenie to fakt, ale parkowanie, wyjeżdżanie poza oś jezdni? Ludzie z kierownicą po lewej stronie nie potrafią parkować, a nawet dobrze biegów zmienić! troche przystosowań, nauka bezpiecznej jazdy i tyle. Mieszkańcy UK którzy jeżdzą po naszym kraju z kierą po prawo jakoś nie podnoszą statystyk smiertelnosci i MY którzy wprzedzanie i płacenie to fakt, ale parkowanie, wyjeżdżanie poza oś jezdni? Ludzie z kierownicą po lewej stronie nie potrafią parkować, a nawet dobrze biegów zmienić! troche przystosowań, nauka bezpiecznej jazdy i tyle. Mieszkańcy UK którzy jeżdzą po naszym kraju z kierą po prawo jakoś nie podnoszą statystyk smiertelnosci i MY którzy jeżdzimy tam do pracy i tez zmieniamy swoje przyzwyczajenia, nie robimy tego takze. kwestia przyzwyczajenia.
~folo
No nie wiem czy tańsze. Na http://top-ogloszenia.net/Ogloszenia-Motoryzacyjne-7 widziałem oferty i były porównywalne a nawet jak tańsze to nie chciałbym jeździć z kierowncą po prawej stronie.
~JJ
Jeszcze jedna niescislosc dotyczaca ulozenia swiatel. Bodajze we Francji jest obowiazek uzywania nalepek korygujacych problem oswietlenia - 10 funtow i z pomoca prostej instrukcji obslugi niweluje sie problem oslepiania kierowcow z naprzeciwka.
~tomi
Od pięciu lat mieszkam w UK i kilka razy byłem w Polsce samochodem. Wyprzedzanie nie jest takim problemem jakby się mogło wydawać. Po pierwsze wyprzedzać w Polsce powinno sie rzadziej, a po drugie na prostej widoczność jest dobra wystarczy tylko trzymać odstęp a nie siedzieć na ogonie. Światła fakt powinno się zmienić ale poza tym Od pięciu lat mieszkam w UK i kilka razy byłem w Polsce samochodem. Wyprzedzanie nie jest takim problemem jakby się mogło wydawać. Po pierwsze wyprzedzać w Polsce powinno sie rzadziej, a po drugie na prostej widoczność jest dobra wystarczy tylko trzymać odstęp a nie siedzieć na ogonie. Światła fakt powinno się zmienić ale poza tym jest ok. Myślę, że lepiej jeździć nowszym anglikiem niż jakimś powypadkowym autem z Niemiec. W UK praktycznie nie ma śniegu więc solą tylko przez kilkanaście dni w roku - auta są mniej skorodowane i w standardzie lepiej wyposażone (ESP, kurtyny boczne, brake assist). To z kolei poprawia bezpieczeństwo.
~pamoner
Na osła nie zgodzą się "zieloni" ale teściowa? czemu nie!
~rozbawiony
można jeździć i anglikiem, trzeba tylko na siedzeniu pasażera posadzić osła i zablokować mu głowę szybą, jak ten zacznie ryczeć - zagrożenie, jak się sfajda - ostre hamowanie.
~abc
popieram - autor tekstu ma jakies ograniczenia umysłowe
~Tadeusz
I chyba w wypadku samochodów z Anglii wszyscy poszkodowani i ich rodziny powinni podziekowac w znaczący sposób temu Polakowi który o to walczył by jeździc z kierownicą po prawej stronie. Proszę więc podac na oficjalnych stronach gazet, internetu czy telewizji nazwisko tegoż Polaka i jego adres by podziękowania za straty materialne I chyba w wypadku samochodów z Anglii wszyscy poszkodowani i ich rodziny powinni podziekowac w znaczący sposób temu Polakowi który o to walczył by jeździc z kierownicą po prawej stronie. Proszę więc podac na oficjalnych stronach gazet, internetu czy telewizji nazwisko tegoż Polaka i jego adres by podziękowania za straty materialne i osobowe trafiły pod właściwy adres.
~EB
A najlepiej podziekować temu kto wynalazł koło.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki