Ponad 150 żołnierzy z Wysp Kanaryjskich zostało wysłanych do Ceuty, eksklawy Hiszpanii w Afryce Północnej, w związku z trwającym tam od końca lipca kryzysem migracyjnym - przekazało w czwartek wieczorem dowództwo hiszpańskiej armii.


Sprecyzowało, że posiłki skierowane z Wysp Kanaryjskich wzmocnią ochronę autonomicznego miasta „w kilku jego punktach”.
Ogłoszenie wzmocnienia sił bezpieczeństwa Ceuty, gdzie stacjonuje 3 tys. żołnierzy, zbiegło się z wysłaniem do tymczasowych ośrodków dla migrantów przez hiszpańskie służby bezpieczeństwa około 1800 nielegalnych przybyszów z Afryki z plaży Trampolin. Koczowali oni tam od końca lipca.
Według ceutyjskiej stacji Faro TV po opuszczeniu plaży przez migrantów żołnierze przeszukali teren kąpieliska oraz jego sąsiedztwa znajdując kilka sztuk broni.
Skierowanie migrantów do tymczasowych ośrodków na terenie autonomicznego miasta było kontestowane przez ludność osiedli na terenie których zakwaterowano migrantów z Afryki.
W czwartek wieczorem szef władz regionalnych Ceuty Juan Jesus Vivas ogłosił, że spodziewa się możliwie jak najszybszego rozpoczęcia deportacji nielegalnych przybyszów. Dodał, że cały proces może jednak potrwać około roku.

30 i 31 lipca do Ceuty wdarło się korzystając z bierności marokańskich służb granicznych około 80 tys. migrantów. W ciągu kolejnych dni zawróciło do Maroka 70 tys. osób.
Według pozarządowej organizacji praw człowieka Caminando Fronteras w trakcie masowej przeprawy do Ceuty zginęło co najmniej 145 migrantów. (PAP)
zat/ sp/



























































