REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nowy megatrend w inwestycjach. "Brzmi jak bajka, ale ta bajka daje realne zyski"

Tomasz Goss-Strzelecki2026-05-21 06:00zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
publikacja
2026-05-21 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Akcje firm związanych ze sztuczną inteligencją to dzisiaj obowiązkowy składnik portfela inwestycyjnego, a szczególnie warte uwagi są spółki zorientowane na kosmos i rozwój orbitalnych centrów danych. To ten trend, który powinien dominować w najbliższych latach – przynajmniej tak przewidują zarządzający z VIG / C-Quadrat TFI.

Nowy megatrend w inwestycjach. "Brzmi jak bajka, ale ta bajka daje realne zyski"
Nowy megatrend w inwestycjach. "Brzmi jak bajka, ale ta bajka daje realne zyski"
fot. Snapwire / / Pexels

To, co niedawno można było uznawać za science fiction, dzisiaj w opinii ekspertów od inwestycji jest już „reality fiction”, a w zasadzie ekonomiczną i fizyczną koniecznością. Chodzi o rozwijanie w kosmosie orbitalnych centrów danych, które pozwolą obejść obecne ograniczenia związane z dużym zapotrzebowaniem na energię do zasilania czy wodę do chłodzenia takich obiektów na ziemi.

Coraz tańszy bilet na orbitę

Orbitę dla przemysłu, a zwłaszcza dla sektora technologicznego, otwiera drastyczny spadek kosztów transportu kosmicznego. Dwie, trzy dekady temu, w erze promów kosmicznych, zgodnie z prezentacją przygotowaną przez VIG / C-Quadrat wyniesienie na orbitę kilograma ładunku kosztowało 65 tys. dolarów. Dzisiaj, dzięki możliwości ponownego wykorzystywania napędów rakiet i ich coraz większej ładowności, w przypadku SpaceX Falcon Heavy koszt ten zmalał do 1000 dolarów za kilogram. Gdy do użytku komercyjnego wejdzie testowana przez SpaceX rakieta Starship, koszt spadnie skokowo poniżej 100 dolarów za kilogram.

Falcony pozwalają posyłać na orbitę przede wszystkim niewielkie satelity, natomiast starshipy całkowicie zmienią perspektywę. – W kosmos będzie wynoszona cała infrastruktura przemysłowa. I mówimy tylko o zapotrzebowaniu przemysłu, a jest jeszcze obronność, która będzie dodatkowym czynnikiem wzrostu dla branży kosmicznej – mówi Marek Kaźmierczak, zarządzający akcjami w VIG / C-Quadrat TFI.

Orbitalne centra danych będą według szacunków o jedną czwartą tańsze od naziemnych m.in. z powodu niemal zerowych kosztów energii (pozyskiwanej ze słońca) i możliwości odprowadzania ciepła w próżnię za pomocą radiatorów.

Wakacje na giełdzie

Milion satelitów od Muska

Firma SpaceX, która w ramach sieci Starlink, umożliwiającej korzystanie z internetu satelitarnego, umieściła na orbicie około 10 tys. satelitów, zapowiada wyniesienie jeszcze miliona takich urządzeń, które będą dostarczać moc obliczeniową dla AI. Chipy m.in. właśnie do urządzeń umieszczanych na orbicie ma wyprodukować ogromna fabryka półprzewodników Terafab, która powstaje w Teksasie – jest to wspólne przedsięwzięcie Tesli, SpaceX i xAI.

Ale inicjatywami związanymi z infrastrukturą obliczeniową w kosmosie chwalą się nie tylko firmy Elona Muska. Wyniesienie 50 tys. satelitów ma w planach firma Blue Origin. Google z kolei ogłosił Project Suncatcher, również zakładający utworzenie konstelacji satelitów zasilanych słońcem i dostarczających moc dla AI. Ważnym dla rynku sygnałem są również transakcje zakupu częstotliwości transmisji satelitarnych (lub całych firm dysponujących tymi częstotliwościami) przez gigantów technologii.

Według wyliczeń VIG / C-Quadrat, nawet jeśli do 2030 roku uda się umieścić na orbicie nie milion, ale tylko 70 tys. nowych satelitów (50 tys. przez SpaceX i 20 tys. przez Blue Origin), to i tak powinny one dysponować mocą obliczeniową odpowiadają aż 12,5 proc. oczekiwanej w 2030 roku mocy naziemnych centrów danych.

Kosmiczne zyski z kosmicznych technologii

Co z taką wiedzą mogą zrobić inwestorzy? Na spółkach z branży kosmicznej już do tej pory można było bardzo dużo zarobić. Jak podają eksperci VIG / C-Quadrat TFI, przykładowy indeks zawierający 20 spółek z ekspozycją na sektor usług satelitarnych urósł od początku 2023 r. o 615%. Natomiast obliczany przez Goldman Sachs indeks AI Data Centers & Electrical Equipment, który pozwala śledzić i inwestować w spółki dostarczające fizyczną infrastrukturę, sprzęt oraz energię niezbędną do budowy i obsługi centrów danych napędzających AI, dał zarobić w tym czasie 427%. Te wyniki znacznie przewyższają osiągnięcia szerokiego technologicznego indeksu Nasdaq 100.

Szaleństwo może czekać rynki finansowe przy okazji debiutu giełdowego SpaceX, który według doniesień agencji Reuters może nastąpić już 12 czerwca. SpaceX może pozyskać od inwestorów rekordowe 75 mld dolarów, a wycena spółki ma szanse sięgnąć 2 bln dolarów, plasując ją w ścisłej czołówce pod względem kapitalizacji.

Przy okazji SpaceX inwestorzy zwracają uwagę też na szereg innych spółek, które działają w tej samej branży czy są poddostawcami giganta.

Przykład odnoszącej sukcesy firmy z branży kosmicznej mamy też na GPW. Chodzi o Creotech Instruments, który jest integratorem i producentem małych satelitów. Kurs firmy przez ostatnie dwa lata urósł o 370% i jest ona wyceniana na około 2,3 mld zł.

Nowy megatrend na najbliższe lata

Zdaniem ekspertów VIG / C-Quadrat zainteresowanie technologiami kosmicznymi będzie jednym z dominujących trendów na rynku w najbliższych latach.

– Kosmos i cała otoczka z tym związana jest nowym megatrendem. Może brzmi to jak bajki, ale te bajki dają już realne stopy zwrotu – podkreśla Marek Kaźmierczak.

W zarządzanym przez niego funduszu VIG / C-Quadrat Global Growth Trends spółki związane z sektorem kosmicznym mają 15,2% udziału. Najwięcej, 23,7%, przypada na big techy, 20,2% na firmy półprzewodnikowe, a 12,1% na firmy związane z agentową AI. Fundusz zarobił od uruchomienia ponad 4 lata temu blisko 100%, notując wyniki trzykrotnie lepsze niż rynkowa średnia, a jego aktywa powiększyły się z 17 mln zł do 380 mln zł.

Eksperci VIG / C-Quadrat TFI nie mają wątpliwości, że adopcja AI na świecie będzie tylko przyspieszać, a firmy związane ze sztuczną inteligencją mają świetne perspektywy i pełne kieszenie pieniędzy na nowe inwestycje. Przytaczają dane, zgodnie z którymi już 50% firm w USA zasubskrybowało usługi AI. – Adopcja rośnie, ale potencjał wciąż jest duży. Ludzie i firmy chcą płacić za AI, ponieważ modele są coraz lepsze – podkreśla Marek Kaźmierczak.

Obecnie na gwiazdę branży wyrasta firma Anthropic, tworząca model językowy Claude. Powiększyła przychody z zera w 2023 r. do przeszło 30 mld dolarów rocznie obecnie, a liczba subskrybentów jej usług zbliża się do poziomu OpenAI. Debiut Anthropic na giełdzie spodziewany jest jesienią.

Agenty AI w akcji. Moc obliczeniowa pilnie potrzebna

Według VIG / C-Quadrat następują obecnie narodziny tzw. gospodarki agentowej – opartej na agentach AI, które wykonują zadania, komunikując się między sobą i korzystając z aplikacji udostępnianych poprzez interfejsy programistyczne (API). To następcy czatbotów AI, komunikujących się z użytkownikiem poprzez serię pytań i odpowiedzi. Wdrażanie agentów działających w sposób ciągły wymaga jednak jeszcze więcej mocy obliczeniowych. Jak rośnie owo zapotrzebowanie, widać po zużyciu tzw. tokenów, które są „jednostką płatniczą” w świecie AI – w ostatnim czasie popyt na tokeny rósł w tempie 1600% rok do roku!

W planach są więc potężne inwestycje w centra danych – w 2023 r. miały wartość około 200 mld dolarów, tymczasem w tym roku ma być to już 600 mld dolarów i kwota ma powiększać się w tempie 30% rocznie.

Ostatnio sytuacja zrobiła się jednak napięta. – Producenci chipów nie nadążają z dostawami, wszystkie moce są wykorzystane – zauważa Marek Kaźmierczak. Ogromny popyt sprawił, że wyceny producentów półprzewodników urosły przez ostatnie 1,5 miesiąca nawet o 100%. W ostatnich dniach obserwowaliśmy korektę, jednak zdaniem zarządzającego jest to zjawisko naturalne, a popyt się utrzyma. – Półprzewodniki to nowa ropa naftowa – uważa ekspert.

Nie ma mowy o jakiejkolwiek recesji

Jest on też spokojny o wzrost gospodarczy. – Biorąc pod uwagę obłożenie centrów danych, pełne wykorzystanie mocy obliczeniowych i zapowiedzi inwestycji nie ma mowy, żeby nastąpiła jakakolwiek recesja. Model biznesowy w przypadku AI się spina. Ta rewolucja będzie trwała następne kilka lat – dodaje.

– Akcje spółek związanych z AI to dzisiaj konieczność w portfelu, na szczęście wciąż jest czas, żeby partycypować w tym trendzie. Trzeba być w tym sektorze i rozsądnie dobierać spółki, na przykład na korektach rynkowych, które są nieuniknione – przekonuje Marek Kaźmierczak.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Emil Stępień i Doda oskarżeni za „Dziewczyny z Dubaju” i „Grom”. Śledczy biorą na tapet „Pitbulla”
Tomasz Goss-Strzelecki
Tomasz Goss-Strzelecki
zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Od stycznia 2025 r. zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Wcześniej przez ponad dwie dekady związany z Gazetą Giełdy i Inwestorów „Parkiet”, gdzie przeszedł ścieżkę od dziennikarza w dziale zagranicznym do stanowiska zastępcy redaktora naczelnego, odpowiedzialnego m.in. za sekcję finansowo-gospodarczą oraz treści na portalu parkiet.com. Posiada licencję maklera papierów wartościowych.

Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
kno
> Model biznesowy w przypadku AI się spina

Tak na prawdę tego nie wiemy, bo główni dostawcy czatbotów nie są na publicznym rynku i nie wiadomo jak wyglądają ich księgi. Plotki są takie, że nie jest dobrze; spaceX już się przyznaje, że sporo na tym traci, ale grok nie jest też tak popularny jak chatgpt czy claude, więc trudno
> Model biznesowy w przypadku AI się spina

Tak na prawdę tego nie wiemy, bo główni dostawcy czatbotów nie są na publicznym rynku i nie wiadomo jak wyglądają ich księgi. Plotki są takie, że nie jest dobrze; spaceX już się przyznaje, że sporo na tym traci, ale grok nie jest też tak popularny jak chatgpt czy claude, więc trudno powiedziec jak te liczby przenoszą się na OpenAI i Anthropic. Nie wiemy też jaki będzie popyt na AI, jak skończą się subsydia od inwestorów.

Co wiemy to to, że centra obliczeniowe w kosmosie można włożyć między bajki (nieporównywalnie droższe niż te na Ziemii). Centra obliczeniowe na Ziemi też nie mają się najlepiej, bo jak na razie widzimy opóźnienia i miliardy wpakowane w karty graficzne dla których nie ma jeszcze infrastruktury.

Coś z tego AI na pewno z nami zostanie, ale co, to się okaże za rok - dwa, przetrwają zastosowania z modelem biznesowym który faktycznie się spina, a nie jest tylko marketingową papką.
sterl
Warto dorzucić 200000 chińskich satelitów.. i kilkanaście tysięcy rosyjskich..
samsza
wczoraj promowano "magiczną barierę", a dziś "bajki"

co się dzieje z bankier.pl ?
sterl
Trwa akcja naganiania na Space x bo będzie kolejne dojenie naiwnych.. kupujących akcje złomiarza. .
vikko
Nie jest sztuką inwestować w to, co jest na megatrendem dzisiaj. Sztuką jest inwestować w to, co dopiero stanie się megatrendem w przyszłości. A w przyszłości najwięcej da się zarobić na... wodzie. Ja już od kilku lat mam w potfelu "wodne" ETF-y.

Powiązane: Sztuczna inteligencja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki