Minister finansów Tadeusz Kościński chce, by Airbnb, amerykański serwis umożliwiający wynajem mieszkań, płacił podatki od dochodów uzyskiwanych w Polsce. Poinformował o tym na łamach gazety "Financial Times".
Jak argumentował minister finansów, wszyscy wynajmujący mieszkania w gospodarce współdzielenia (tzw. sharing economy) muszą płacić odpowiednią część podatku. Ci, którym oni płacą, a więc Airbnb, także powinni mieć swój udział opłatach fiskalnych, gdyż zarabiają, prowadząc działalność w Polsce. Zdaniem szefa resortu, nie partycypując w podatkach, zakłócają oni rynki, bowiem firmy z siedzibą w Polsce muszą ponosić ciężar fiskalny, a co za tym idzie - ich marże znacznie się różnią. "Nie jest to uczciwa konkurencja" - zaznaczył. Dodatkowo dzięki takiemu wyjściu, resort pozna liczbę osób zaangażowanych w wynajem mieszkań.
Nie chodzi jedynie o serwis Airbnb, ale o wszystkie, za pośrednictwem których można wynająć mieszkanie. A nawet więcej. Podatki cyfrowe, którym miałyby podlegać firmy prowadzące międzynarodową działalność, ale z siedzibą lub osobowością prawną w jednym kraju, wymają palącego rozwiązania.
W związku z tym, jak potwierdził Tadeusz Kościński, Polska nadal będzie brać udział w negocjacjach w sprawie międzynarodowego podejścia do opodatkowania w ramach OECD. Już teraz stanowisko ministerstwa finansów jest jasne: Polska nie poprze jednego, uniwersalnego podatku dla wszystkich. Dlaczego? "Firmy cyfrowe różnią się marżami: jedne mają 60 proc., a inne - 6 proc. Nakładając na nie ten sam podatek, ukrzyżujemy niektóre z nich, a my nie chcemy ukrzyżować firm". I jak sam twierdzi, chciałby usiąść z przedstawicielami Airbnb, Google'a, Amazona i powiedzieć im wprost: "musicie płacić podatki w Polsce, bo inaczej nie będzie dróg, policji, szkół. [...] Ile gotowi jesteście zapłacić?".
"Financial Times" zwrócił się o komentarz do rzecznika Airbnb, który poinformował, że serwis płaci cały podatek należy w państwach/miejscach, w których prowadzimy działalność. Zawsze będziemy to robić. Dodał także, odnosząc się już bezpośrednio do Polski, że skarbówka już otrzymuje podatek VAT opłacany od polskich gospodarzy i gości.

Najem krótkoterminowy na cenzurowanym. Władze miast nie chcą hałaśliwych kwater
Zawieszenie działalności po trzech interwencjach policji i tabliczka na drzwiach z numerem telefonu właściciela. Polskie kurorty zamierzają walczyć z uciążliwym najmem krótkoterminowym. Nowe, bardziej restrykcyjne regulacje dotyczące najmu krótkoterminowego zaproponowały władze Sopotu.
aw/pap





























































