WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kopia zapasowa albo utrata danych i przestój

2020-06-17 13:07
publikacja
2020-06-17 13:07

Firma pozbawiona kopii zapasowych nie zna dnia i godziny, gdy przyjdzie jej stracić najcenniejszy zasób, czyli dane. Dynamika ataków ransomware potwierdza tę pesymistyczną diagnozę. Jeden z alternatywnych scenariuszy ma na imię Cloud Backup.

Wykonywanie kopii zapasowych danych, zwanych też kopiami bezpieczeństwa i wysyłanie ich do chmury, na zewnętrzny wobec firmy serwer, w przykładowo godzinnym odstępie, to prosta i stosunkowo niedroga metoda uodpornienia się na ataki hakerów. Dzięki niej, w przypadku nieprzewidzianej awarii, hakerskiego ataku, czy utraty urządzenia, istnieje możliwość odzyskania danych i odtworzenia ich na innym urządzeniu.

Backup można wykonać na wiele różnych sposobów. Można skorzystać z mechanizmów tworzenia kopii zapasowych, które są wbudowane w system operacyjny, jednak  w dobie chmury obliczeniowej na znaczeniu zyskują specjalistyczne usługi, np. Cloud Backup proponowana przez firmę nazwa.pl. Usługa w określonym przez użytkownika interwale czasowym, np. co godzinę, kopiuje dane i umieszcza je w chmurze.

Fala ataków

Popularność ataków hakerskich ransomware wciąż rośnie. Temu wzrostowi sprzyjają warunki pandemii COVID-19, bo to one spowodowały przestawienie się większości firm na tryb pracy zdalnej. Istotnym czynnikiem ryzyka jest to, że wielu pracowników wykonujących swoje obowiązki zdalnie pracuje na niedostatecznie zabezpieczonych urządzeniach. Wynika to nie tylko z pośpiechu, jaki towarzyszył wdrażaniu modelu pracy na odległość, ale też z niekorzystania z dostępnych, bezpiecznych technologii, jak np. przechowywania kopii zapasowych w chmurze, co proponuje przedsiębiorcom firma nazwa.pl w usłudze Cloud Backup.

Wakacje na giełdzie

W okresie zwalczania koronawirusa również cyfrowa zaraza, jaką jest ransomware, mocno daje się we znaki przedsiębiorcom. Do końca I kwartału 2020 roku hakerzy najczęściej atakowali małe i średnie przedsiębiorstwa, np. firmy świadczące lokalnie usługi medyczne, kancelarie prawne itp.

W czasie obecnej pandemii cyberprzestępcy zrezygnowali z ataków na instytucje opieki zdrowotnej, choć wciąż znajdują się one w czołówce organizacji najbardziej zagrożonych atakiem. Wcześniej hakerzy ograniczali swoje działania do zaszyfrowania plików i żądania opłaty za ich zdeszyfrowanie. Teraz grożą też swoim ofiarom upublicznieniem pozyskanych danych, jeśli na czas nie otrzymają okupu – wynika z informacji firmy analitycznej Coverware.

Przestroga WannaCry

Czym jest ransomware? Masowy atak na skalę niemal globalną w maju 2017 roku pokazał naturę tego szkodliwego oprogramowania, szyfrującego dane kluczowe dla działania przedsiębiorstw. Możliwość odzyskania danych była uzależniona od uiszczenia żądanej przez cyberprzestępców opłaty.

12 maja 2017 roku ransomware o nazwie WannaCry zainfekował tysiące komputerów na całym świecie. W ciągu zaledwie 24 godzin liczba zaatakowanych komputerów sięgnęła 250 tysięcy i ponad 150 tysięcy smartfonów z Androidem w ponad 100 krajach! Atak był szczególnie niebezpieczny dla firm. Wystarczyła infekcja u zaledwie jednego pracownika, by wirus momentalnie rozprzestrzenił się z jego komputera po całej firmowej sieci. Niekiedy nawet po oddziałach firmy mieszczących się w innych regionach, a nawet krajach i to bez żadnej interakcji z innymi użytkownikami sieci.

Atak WannaCry spowodował znaczne zakłócenia pracy tysięcy firm, ale także szpitali, firm telekomunikacyjnych, zakładów gazowych i obiektów użyteczności publicznej. Dlaczego ten atak był tak niebezpieczny? WannaCry wykorzystał luki w zabezpieczeniach, obecnych wówczas w większości wersji systemu Windows i umożliwił atakującym zdalne uruchomienie kodu na zagrożonym komputerze oraz używanie tego kodu do instalowania wirusa w sieci organizacji bez potrzeby współdziałania ofiar.

WannaCry spowodował globalne straty sięgające 8 mld USD – wynika z analiz brytyjskich ekonomistów Lloyds. Na sumę tę składają się głównie straty wynikające z napraw sprzętu i przestojów w prowadzeniu działalności, opóźnienia produkcji, niezrealizowanych na czas kontraktów itp.

Kolejna lekcja

Ledwie świat się nieco uspokoił i naprawił szkody wyrządzone przez WannaCry, a już pod koniec czerwca 2017 roku doszło do ponownego ataku na skalę globalną. Tym razem hakerzy wykorzystali trojan Petya, zidentyfikowany w 2016 roku, który atakował sieci firm działające na Windowsie. Nowa jego wersja, nazwana mianem NotPetya, szyfrowała zawartość dysków twardych i blokowała dostęp do nich, żądając wpłaty w zamian za odszyfrowanie danych.

Ofiarą kolejnego globalnego ataku ransomware padło wiele firm i instytucji państwowych, przede wszystkim na Ukrainie i w sąsiadujących z nią krajach, w tym w Polsce. Skutki dały się też odczuć w Europie i Ameryce Północnej – dotknęły energetykę, bankowość, lotnictwo, transport publiczny i część stron rządowych. Całkowite szkody wyrządzone na całym świecie przez oprogramowanie NotPetya przekroczyły 10 mld USD – wynika z raportu opublikowanego na łamach magazynu Wired.

Jak dochodzi do infekcji ransomware? Na ogół do obezwładnienia firmy dochodzi po otwarciu załącznika do emaila, który wysłany jest z nieznanego użytkownikowi konta lub z adresu podszywającego się pod znany kontakt. Fałszywy email zawiera załącznik z fakturą, informację o dostawie zamówienia, dokument CV, czy z pozoru przydatną instrukcję.

W momencie, w którym użytkownik otworzy załącznik, ukryty w nim złośliwy program rozpoczyna szyfrowanie dysków i rozsyłanie infekcji na wszystkie urządzenia wpięte w sieć. Gdy szybko postępujący proces szyfrowania dobiegnie końca, ofiara widzi na ekranie powiadomienie z żądaniem okupu w zamian za otrzymanie kluczy do deszyfracji.

Wnioski wyciągnięte

Scenariusz utraty danych bywa podobny w odniesieniu do pojedynczych osób, małych i średnich firm, jak i do ogromnych, globalnych koncernów. Podobna też jest recepta dla nich wszystkich. Receptą tą jest backup, czyli regularne kopiowanie danych i posiadanie na zewnętrznych wobec firmy serwerach kopii bezpieczeństwa, co jest istotą usługi Cloud Backup oferowanej przez firmę nazwa.pl.

Rok temu celem ataku ransomware był Norsk Hydro, globalny potentat na rynku aluminium, jeden z największych na świecie dostawców tego metalu i ważny gracz na rynku energii odnawialnej. W 2018 roku kapitalizacja giełdowa korporacji przekroczyła 12 mld USD. Koncern prowadzi działalność na wszystkich kontynentach, w blisko 50 krajach całego świata i zatrudnia 35 tysięcy pracowników. Wiosną 2019 roku działania Norsk Hydro zostały zblokowane przez hakerów przy użyciu LockerGoga – oprogramowania ransomware.

Koncern przeszedł na „operacje ręczne”. Produkcja energii i rafinowanie aluminium nie zostały wstrzymane, choć ich funkcje uległy spowolnieniu ze względu na „zwiększony stopień operacji ręcznych”. Problemy z łącznością spowodowały wystąpienie przestojów w kilku zakładach na świecie. Jednocześnie spółka natychmiast poinformowała, że nie zapłaci napastnikom żądanego przez nich okupu. 

Dlaczego? Bo użytkowała „dobre rozwiązania do backupu” i w związku z tym, choć sytuacja była poważna i korporacja pozostawała uzależniona od nadzwyczajnych środków, z powodzeniem po kolei przywracała do działania sparaliżowane cyberatakiem funkcje. Atak nie obezwładnił globalnej korporacji, która z czasem przywróciła do działania zainfekowane systemy z kopii zapasowych. 

Mechanizmy przezwyciężenia kryzysu przez Norsk Hydro są dostępne dla każdego, kto korzysta z backupu w chmurze, m.in. z rozwiązania Cloud Backup, które proponuje firma nazwa.pl. 

Przywracanie danych

Jak działa usługa Cloud Backup? Automatycznie wykonuje kopie zapasowe danych zgodnie z harmonogramem ustalonym przez użytkownika. Skopiowane dane są chronione szyfrem i zabezpieczane hasłem znanym tylko użytkownikowi.

Cloud Backup tworzy najpierw pełną kopię zapasową plików. Następne kopie są tworzone na zasadzie aktualizacji, poprzez dodawanie tylko zmienionych informacji. Przed wysłaniem danych na zewnętrzny serwer są one nawet kilkukrotnie kompresowane, co ułatwia przesyłanie i archiwizację dużych paczek danych.

Propozycja jest tym bardziej warta uwagi, że pochodzi od krajowego dostawcy, znanego już w Polsce z szybkiego hostingu. Firma nazwa.pl otrzymała ostatnio od międzynarodowej organizacji DEKRA prestiżowy certyfikat ISO 27001:2017.

(POL)

Jeżeli chcielibyście samodzielnie przekonać się, jak działa usługa Cloud Backup, nazwa.pl oferuje możliwość sprawdzenia tego. Czytelnicy bankier.pl mogą teraz aktywować usługę Cloud Backup za darmo na okres sześciu miesięcy. Wystarczy tylko przy zamówieniu na stronie www.nazwa.pl wybrać opcję Voucher i wpisać poniższy kod rabatowy:

qk23-3346-6577

Termin ważności kodu rabatowego: 31.09.2020 r.

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:Materiał partnera
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki