W Niemczech utrzymuje się lekka tendencja spadkowa cen paliw. Jak podał automobilklub ADAC, średnia dzienna cena oleju napędowego spadła w środę po raz pierwszy od 12 dni. W czwartek po południu litr benzyny E10 kosztował średnio 2,17 euro, a litr diesla - 2,40 euro.


Po ogłoszeniu zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie ceny paliw w Niemczech wyraźnie spadły. W środę średnia dzienna cena litra benzyny E10 wyniosła w całym kraju 2,155 euro, czyli o 3,3 centa mniej niż dzień wcześniej.
W przypadku oleju napędowego cena obniżyła się o 2,8 centa, do 2,419 euro. Był to pierwszy spadek po dwunastu kolejnych dniach wzrostów. Benzyna zaczęła tanieć już we wtorek.
W czwartek w południe większość stacji benzynowych w Niemczech podniosła ceny. Od 1 kwietnia obowiązujące przepisy pozwalają na podwyżkę tylko raz dziennie, o godz. 12. Obniżki mogą być wprowadzane w dowolnym momencie.
Litr benzyny E10 kosztował w czwartek po południu średnio 2,171 euro, czyli o około 8 centów więcej niż przed południem. Cena oleju napędowego wzrosła w tym samym czasie o około 7,1 centa, do 2,404 euro - podał ADAC. Mimo tego poziom cen pozostawał niższy niż w środę o tej samej porze, co sugeruje, że średnia dzienna cena za czwartek będzie niższa, a trend spadkowy się utrzyma.
Spadki cen na stacjach paliw są efektem wcześniejszego, wyraźnego obniżenia cen ropy naftowej w środę, po ogłoszeniu rozejmu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Eksperci podkreślają jednak, że zmiany na rynku ropy z opóźnieniem przekładają się na ceny paliw, które zwykle rosną szybko, ale tanieją znacznie wolniej.

Z danych Komisji Europejskiej, przeanalizowanych przez agencję dpa, wynika, że w ostatnim czasie ceny benzyny w Niemczech rosły szybciej niż w sąsiednich krajach UE. Niemieckie media informowały w ostatnich dniach, że wielu kierowców, szukając tańszego paliwa, jechało do Polski, a przygraniczne stacje przeżywały wzmożony ruch.
W nocy z wtorku na środę prezydent USA Donald Trump ogłosił, że przystał na dwutygodniowe zawieszenie broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na otwarcie cieśniny Ormuz, którą zablokował, gdy został zaatakowany pod koniec lutego przez Stany Zjednoczone i Izrael. Od czasu blokady ruch przez ten strategicznie ważny dla transportu ropy naftowej szlak morski spadł o ponad 90 proc.
Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)
ipa/ ap/






























































