Konferencja Nokii i dwa mecze piłkarskie to najważniejsze punkty dzisiejszego dnia dla inwestorów w Europie
Wczorajsza sesja w USA jeśli kogoś mogła do czegoś zainspirować to wyłącznie do sprzedaży akcji. Zachowanie w końcówce było tak niezwykle słabe, że musi budzić duży niepokój. Poza tym wczoraj rynek miał same dobre informacje (za wyjątkiem tej informacji o wydarzeniu sprzed miesiąca i aresztowaniu podejrzanego Amerykanina), wielu znanych analityków namawiało do kupna akcji, a wynik był po prostu niedobry. Co będzie, jeśli pokażą się złe informacje? Po sesji też sytuacja nie wyglądała najlepiej. AHI spadło o 0,1 %, a kontrakty są na minusach. Jeśli dzisiaj, na samym początku sesji byki nie zaatakują to bardzo szybko rynek ruszy w kierunku poziomów, które testował w piątek.Teoretycznie informacja o tym, że Adelphia Communications (księgowość podlega śledztwu federalnemu) postanowiła podać na nowo wyniki za 2000 i 2001 rok (i zmniejszyć sprzedaż i ilość abonentów) oraz zwolniła audytora Deloitte & Touche mogła wywołać nieciekawą atmosferę, ale inwestorzy liczyli się z takim rozwojem sytuacji od dawna, więc skąd zaskoczenie? Prawda jest jednak taka, że to kolejny przypadek ciężkiego ”enronitis” i podważenie zaufania do firm audytorskich zarządów spółek.
Dzisiaj danych makro w USA nie ma, ale są pory dnia ważne dla inwestorów. Przede wszystkim można założyć, ze rano prawie w bezruchu będzie giełda w Paryżu (do około 10.20) z powodu meczu Dania-Francja. Podobnie będzie z rynkiem niemieckim od 13.30 (Kamerun – Niemcy). Taka sytuacja to koszty Mundialu i do końca mistrzostw potrwa. Bardzo ważna powinna być dla rynków godzina 11.00. Wtedy rozpocznie się konferencja Nokii, podczas której spółka powie zapewne, jak widzi bieżący i przyszłe kwartały swojej działalności. W tej atmosferze najmniejsze wątpliwości wywołają przecenę w sektorze TMT. Bardzo dobre informacje podniosą indeksy mimo nieciekawych kontraktów w USA.
Jeśli chodzi o nasz rynek to, co można powiedzieć o giełdzie, na której obroty są tak niezwykle małe i parę milionów złotych może wywołać duże wzrosty, a trochę podaży duże spadki w zależności od kaprysów funduszy? Pozostaje zgadywać, co zrobią dzisiaj zarządzający. Wczoraj nie wykorzystali sytuacji i nie podnieśli indeksów, więc dzisiaj obrona wsparcia będzie ich dużo więcej kosztowała (o ile będą go bronić).
Zlekceważyłbym (wczorajszą zresztą) informację o wystąpienie Telewizji Familijnej o upadłość Prokom Investments – to jedynie element nacisku na spółkę, żeby szybciej dostać pieniądze. „PiG” na pierwszej stronie informuje o planowanym spotykaniu France Telecom z ministrem Kaczmarkiem sugerując, ze chodzi o zakup akcji od SP. Być może tak, ale wywiad ministra w tej samej gazecie nie potwierdza dużej chęci takiego ruchu (oczywiście oprócz 2,5% na które TF ma opcję). Takie spekulacje mogą jednak dzisiaj podnieść kurs spółki. Wielką niewiadomą pozostaje nadal Elektrim – ktoś go skupuje (mówi się, że BRE) mimo ostatnich bardzo złych informacji. Być może czekamy na bardzo dobrą, o której wiedzą nieliczni.
Jeśli patrzy się na WIG lub WIG-20 w cenach zamknięcia to widać, że już nastąpiło wyjście dołem z trendu bocznego. Ostatnią nadzieją byków jest 1360 pkt., które na wykresie świeczkowym jeszcze zapewniało trend boczny. Podobna sytuacja jest na Pekao(udział 14,56% w WIG-20), gdzie przebicie 108 zł. kończyłoby nawet krótszy i łagodniejszy trend wzrostowy.
Powtarzam: skoro nie chciano zaryzykować małego kapitału, żeby oddalić się od wsparcia to czy zostanie zaangażowany większy, żeby go bronić? Byłoby to kompletnie nielogiczne. Myślę, że najbardziej logiczne byłoby poczekanie z decyzjami na reakcję giełd europejskich po konferencji Nokii. Jeśli informacje będą złe to 1360 pęknie i rynek znajdzie przystań nie wcześniej niż na 1335 pkt. W innym przypadku będzie istniała realna szansa kolejnej obrony 1360 pkt.






























































