

Niech żyje wolna, demokratyczna, europejska Ukraina - mówił w czwartek w Radzie Najwyższej Ukrainy prezydent Bronisław Komorowski. Jego zdaniem umowa stowarzyszeniowa z UE wyprowadzi Ukrainę z "postsowieckiej przestrzeni". Zastrzegł jednak, że warunkiem sukcesu jest zgoda.
"Nie ma jednego wzoru na sukces, każdy naród musi odnajdywać własną drogę i nią konsekwentnie podążać, tak jest i tak będzie tu na Ukrainie" - mówił Komorowski.
Dodał, że nie jest przypadkiem to, iż w Polsce wielkich zmian dokonała Solidarność. "Wielki ruch obejmujący ludzi o bardzo zróżnicowanych poglądach i o różnych genealogiach i o różnych sympatiach politycznych. Nie przypadkowo to Solidarność była wielkim obozem reformy w Polsce. Nie tylko wielkim obozem walki o wolność Polski, ale też wielkim obozem walki o lepszą przyszłość" - mówił prezydent.
Podkreślił również, że "nieprzypadkowo fundamentem pierwszego reformatorskiego rządu Tadeusza Mazowieckiego było porozumienie polityczne zawarte przy okrągłym stole i obejmujące nawet wcześniejszych przeciwników". "Nie było to łatwe, a jednak się Polsce opłaciło. Nie przypadkiem tak się działo w Polsce, bo dzisiaj wiemy, że bez tej elementarnej zgody politycznej na etapie podejmowania trudnych reform tak naprawdę nic, by się nam nie udało. Zgoda jest warunkiem sukcesu" - dodał prezydent.

Komorowski podkreślił, że umowa stowarzyszeniowa z UE umożliwi zdynamizowanie współpracy Ukrainy z Unią w sferze politycznej i gospodarczej. "Konsekwentne wdrażanie jej zapisów, w tym przystąpienie do jej wykonania w części ekonomicznej, zmieni Ukrainę i bezpowrotnie wyprowadzi z postsowieckiej przestrzeni w przestrzeń świata Zachodu" - ocenił.
Zaznaczył również, że Polska będzie wspierać postulat Ukrainy dotyczący zniesienia reżimu wizowego z UE.
Kończąc prezydent Komorowski zwrócił uwagę, że jego wizyta na Ukrainie przypada w szczególnym okresie - pomiędzy katolicką Wielkanocą i prawosławną Paschą.
"To specjalny czas dla chrześcijan, czas symbolicznego zwycięstwa dobra nad złem, zwycięstwa życia nad śmiercią. To święto nadziei, szansa na nowy, dobry początek. (...) Gdy Taras Szewczenko mówił +podaj rękę Kozakowi+ to zapowiadał, że +wskrzesimy nasz cichy raj+. Ja chciałbym dziś dopowiedzieć - podajmy sobie ręce i razem budujmy europejską przyszłość dla nas i dla następnych pokoleń Polaków i Ukraińców. Za naszą i waszą wolność. Niech żyje wolna, demokratyczna, europejska Ukraina" - dodał. (PAP)
pru/ ajg/ ura/ mag/






























































