REKLAMA

Prezesi: Opłaty i prowizje bankowe będą rosły

2021-03-17 12:06
publikacja
2021-03-17 12:06
Bankier.pl

W 2021 roku kolejne banki mogą przystępować do programów naprawczych, niewykluczone są też dalsze interwencje BFG. Sektor dalej będzie zwiększał opłaty i prowizje, ale raczej nie da się tym skompensować niższych przychodów odsetkowych - ocenili prezesi banków.

"Czołowe banki poradzą sobie z wyzwaniami (...), wytrzymałość sektora nie jest z gumy, widzimy, że się rwie, wczoraj kolejny bank poinformował o planie naprawczym. Sądzę, że tego typu rzeczy będzie więcej w roku bieżącym" - powiedział prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło na Forum Bankowym.

"Zwiększenie się ilości kredytów niepracujących, zwiększenie się kosztów ryzyka, rozwiązywanie sprawy frankowej - to wszystko będzie kosztowało, być może dojdzie też do sytuacji, jaką mieliśmy w zeszłym roku, kiedy mieliśmy dwie interwencje BFG" - dodał.

O wdrożeniu planu naprawczego informował we wtorek Bank Pocztowy.

Cezary Stypułkowski, prezes mBanku powiedział, że banki systematycznie weryfikują tabele opłat i prowizji i ceny usług bankowych będą dalej rosły.

"Klienci niekoniecznie to lubią, ale muszą się do tego przyzwyczaić" - powiedział Stypułkowski.

Ocenił, że spadek dochodów odsetkowych w sektorze przekroczył 2 mld zł, z czego ponad jedna trzecia dotyczyła segmentu bankowości spółdzielczej.

"Czy to się da skompensować prowizjami i opłatami? Wątpię, uważam, że trafna jest obserwacja, że o ile (...) w czołówce polskich banków nie ma problemu kosztowego to banki spółdzielcze nie mają wyboru - muszą się również kosztowo dostosowywać" - powiedział Stypułkowski.

Prezes PKO BP ocenił, że w 2020 roku, jak i w 2021 roku na wyniki banków będą wpływały rekordowo niskie stopy procentowe.

"Wpływ tej obniżki nie jest został jeszcze we właściwy sposób rozpoznany nie tylko na system bankowy, ale również na gospodarkę. On będzie się ujawniał na różny sposób w najbliższych latach" - powiedział Jagiełło.

Prezes zwrócił uwagę, że wdrożenie rządowych tarcz pomocowych spowodowało "wypychanie" kredytu bankowego - banki konkurowały z środkami, które trafiły do spółek z tarcz pomocowych.

"Rok 2020 to była stadna produkcja firm +zombie", firm które nie są stanie utrzymać się z funkcjonowania z opłat klientów (...) " - powiedział Jagiełło.

Jego zdaniem wskutek poczynionych wcześniej działań po stronie kosztowej w części banków nie ma już dużej przestrzeni do dalszej poprawy wskaźników efektywnościowych. (PAP Biznes)

seb/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
demeryt_69
Pensje wierchuszką banków też będą rosły? To byłoby niekoszerne!
rekin1986
Cóż rozdawanie kredytów osobom o niskich dochodach pociąga za sobą ryzyko nietrafienia kredytu odsetek nietrafionych kredytów nie powinien być wyższy niż 2 procent wszystkich kredytów ogółem nieważne czy to hipoteka leasing na ruchomości czy gotówkowe

Za nietrafionych płaci reszta gorzej gdy zaczyna brakować
Cóż rozdawanie kredytów osobom o niskich dochodach pociąga za sobą ryzyko nietrafienia kredytu odsetek nietrafionych kredytów nie powinien być wyższy niż 2 procent wszystkich kredytów ogółem nieważne czy to hipoteka leasing na ruchomości czy gotówkowe

Za nietrafionych płaci reszta gorzej gdy zaczyna brakować z odsetek na pokrycie depozytu nie licząc tego , że trzeba jeszcze dać wypłaty zapłacić za lokale czy media nie wspominając o amortyzacji to trzeba pokrywać opłatami i prowizjami gorzej jak i tego nie wystarcza to zaczyna robić się lipa

Niskie stopy procentowe dobra rzecz dla kredyciarzy bo tanio się pożycza i oddaje tylko , że za tą taniość płaci deponent ujemnie oprocentowanym depozytem oraz reszta osób która ma np rachunek tylko do bieżących rozliczeń a musi ponosić dodatkowe opłaty czy prowizje

Cyrk to dopiero przyjdzie jak przyjdzie zwracać różnice kursowe we frankach nie wiem czy 100 mld zł na to wystaczy obawiam się , że 10 letni zysk sektora bankowego w Polsce może nie wystarczyć obawiam się , że trzeba będzie dodrukowac kolejne miliardy złotówek z NBP by zachować płynność sektora bo 100 mld zł by zwrócić ludziom w ciągu 12 lub 24 miesięcy to może pogrążyć sektor na kilka dobrych lat
harrytracz
Te kredyty hipoteczne z obniżonym wkładem własnym 10% to myślicie po co są? Nie mogąc zarabiać na oprocentowaniu kredytów banki próbują zarobić na ubezpieczeniu niskiego wkładu własnego. Brak wpływu z jednej opłaty wymusza wymyślanie drugiej.
harrytracz
Jeżeli macie zerowe stopy i spadek zysków z oprocentowania kredytów to czego się spodziewaliście? Brak wpływu z jednej opłaty muszą rekompensować inną a do tego koniec z płaceniem za depozyty. Winni: RPP
demeryt_69
Marże na pożyczkach wzrosły dość znacznie. Ponadto przez obniżkę wkładu własnego ubrani w kredyty będą płacić jeszcze więcej - bełkot o spadku zysków to zasłona dymna do podwyżek opłat.
wizytator
No koniecznie. Przecież te banki ledwo zipią. Cały czas zwalniają, tną koszty. Boroczki, pewnie są na skraju bankructwa.
wiktoria007
Innego zysku oczekujesz inwestując 100 000 zł a innego inwestując 1 mld zł. To podstawy nawet nie przedsiębiorczości a wiedzy ogólnej
wizytator odpowiada wiktoria007
A słupki chociaż widziałeś? Czy tak tylko klepiesz w klawisze?

Powiązane: Podwyżki opłat bankowych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki