Dziś coś o designie bliższemu ciału. O butach! Kobi Levi specjalizuje się w projektowaniu butów, ale są to buty oryginalne, znajdujące się na granicy mody i sztuki, to więcej niż przedmioty użytku- to rzeźby.
Kobi Levi jest absolwentem Bazalel Academy of Art. & Design w Jerozolimie. Jest freelancerem, współpracuje z Izraelskimi oraz międzynarodowymi firmami, przez pięć lat był projektantem Skinsfootwear. Pracuje także nad swoją linią męskiego obuwia w rodzinnym Tel Avivie.
Jest wszechstronny, opracowuje także modele do masowej produkcji m.in. w Chinach, Brazylii i Włoszech.
Buty Kiego prezentowane są na wystawach, tak ja przystało na prawdziwe działa sztuki. Gościły w Berlinie, Tokio, Veronie. Sam o swoich projektach mówi, że kiedy projektuje but, myśli o nim jak o rzeźbie.

„Buty są płótnem, materiałem do wyrażenia idei, myśli. Proces tworzenia zaczyna się od pojedynczej pomysłu lub obrazu, który przychodzi mi do głowy. Następny etap to kombinacja, obrazów i butów, wzajemne przenikanie się idei i formy, w ten sposób powstaje hybryda: but-przedmiot-rzeźba.”

Buty Kobiego przypominają rzeźby, nosząc je wpływasz na nie a one na Ciebie, autor twierdzi, że buty powinny być „żywe” także wtedy kiedy nie są na stopie i mogą takie być - to jest ich przewaga nad ubraniami, które „żyją”, istnieją tylko, wtedy gdy są noszone.

Projektant podkreśla, że jego inspiracje nie pochodzą ze świata obuwia, nie śledzi trendów, dzięki temu jego dzieła są doskonałą transformacją danego tematu w but. Efekty są zazwyczaj zabawne i zaskakujące, oto widzimy wieczorową zjeżdżalnię, lub obcas będący gumą do żucia.
Innym problemem jest przejście od pomysłu do realizacji. Wszystkie buty są robione ręcznie, opracowanie odpowiedniej technologii, przelania pomysłu na skórę, jest kluczem do wprowadzenia projektu w życie.
Więcej informacji i zdjęć na stronie projektanta.







oprac.: Zuzanna Juskiewicz
źródło fot.:kobilevidesign.blogspot.com






























































