Usługi takich firm jak Bolt czy Uber wzbudzają coraz większe zainteresowanie. Co się jednak stanie w razie kolizji lub wypadku drogowego? Czy koszty szkody zostaną pokryte z OC?
Aktualnie obowiązująca ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych została opracowana na długo przed wejściem na rynek usług świadczonych przez takie firmy jak na przykład Uber lub Bolt. Właśnie dlatego czasem pojawiają się pytania dotyczące ochrony ubezpieczeniowej z OC podczas dorabiania na przewozach pasażerów.
Takie wątpliwości mają zarówno kierowcy współpracujący z Uberem, Boltem i podobnymi firmami, jak i pasażerowie korzystający z tanich przejazdów. Eksperci porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl postanowili wyjaśnić, czy obecne przepisy ubezpieczeniowe są dostosowane do wzrastającej popularności przejazdów oferowanych m.in. przez Ubera oraz Bolta.
Ubezpieczyciele pytają o sposób wykorzystania samochodu
Kierowca zamierzający wykorzystywać swój samochód do zarobkowego przewozu pasażerów powinien podać prawdziwe informacje na ten temat przed zakupieniem polisy OC. Jest to ważna kwestia, ponieważ formularze uzupełniane przez kierowców nabywających OC zwykle uwzględniają sposób wykorzystania samochodu.
„Na pytanie dotyczące zastosowania ubezpieczanego auta trzeba odpowiedzieć zarówno podczas zakupu polisy OC przez internet, jak i tradycyjnego kupowania ubezpieczenia w placówce multiagenta” - mówi Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.
W praktyce problem polega jednak na tym, że właściciele aut często pospiesznie i nieuważnie uzupełniają ubezpieczeniowe formularze. Czasem wina leży również po stronie ubezpieczycieli, którzy niezbyt konkretnie określają różne sposoby wykorzystania pojazdu. „Często zdarza się, że definicji usług taksówkarskich lub zarobkowego przewozu osób nie ma w ogólnych warunkach ubezpieczenia” - mówi Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.
Spora dopłata składki za OC będzie jedyną sankcją
Kierowcy, którzy swój samochód wykorzystują zarówno na potrzeby prywatne, jak i do zarabiania na przewozach (nie będąc taksówkarzami), w praktyce nie muszą się jednak zbytnio martwić o ochronę z OC. Będzie ona świadczona nawet wtedy, kiedy kierowca zaznaczył w formularzu ubezpieczeniowym wykorzystanie auta tylko do potrzeb prywatnych, a wypadek zdarzył się podczas odpłatnego przewozu pasażera.
Taka konstrukcja przepisów nie wynika ze szczególnej łaskawości ustawodawcy dla kierowców. „Po prostu ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych musi zapewniać maksimum ochrony ofiarom wypadku drogowego (w tym również pasażerom podróżującym ze sprawcą kolizji)” - wyjaśnia Paweł Kuczyński.
Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych przewiduje pewne sankcje dla kierowców, którzy podczas zakupu obowiązkowego ubezpieczenia OC podali informacje niezgodne z rzeczywistością. Te sankcje nie są jednak zbyt restrykcyjne. Artykuł 8a ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych wskazuje, że po ujawnieniu wykorzystania pojazdu niezgodnego z deklaracją kierowcy, zakład ubezpieczeń może domagać się dopłacenia składki OC. „Taka karna dopłata składki może wynieść na przykład 100% - 200%. Wszystko zależy od tego, jak dany ubezpieczyciel postrzega zarobkowy przewóz osób i ocenia ryzyko z nim związane” - komentuje Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.
Zobacz także
Odpłatny przewóz oznacza większą ochronę pasażera
Powyższe wyjaśnienia mogą uspokoić nie tylko kierowców oferujących odpłatne przejazdy, którzy nie są taksówkarzami. Obowiązujące przepisy wydają się korzystne również dla klientów korzystających z oferty Ubera lub Bolta. W tym kontekście warto wspomnieć, że odpłatność za przejazd wyklucza potraktowanie go jako przysługi świadczonej z grzeczności. Potwierdza to między innymi Wyrok Sądu Najwyższego z 17 kwietnia 1970 r. (sygn. akt I CR 73/70 OSNC 1970/12/233)
„Odpłatność przewozu oferowanego przez kierowcę, który współpracuje z takimi firmami jak na przykład Uber lub Bolt sprawia, że pasażer jest lepiej chroniony pod względem prawnym” - podkreśla Paweł Kuczyński.
Warto przypomnieć, że w przypadku przewozu grzecznościowego (nieodpłatnego i bezinteresownego) kierowca odpowiada wobec pasażera wedle kodeksowej zasady winy. Jeżeli przejazd był odpłatny, to odpowiedzialność kierowcy względem pasażera będzie się kształtowała na podstawie bardziej restrykcyjnej zasady ryzyka.
„W praktyce różnica polega na tym, że od odpowiedzialności wobec pasażera na zasadzie ryzyka znacznie trudniej się uchylić. Jest to możliwe tylko po wykazaniu działania siły wyższej, wyłącznej winy poszkodowanego lub wyłącznej winy osoby trzeciej, za którą kierowca nie ponosi odpowiedzialności” - wymienia Andrzej Prajsnar.
W ramach podsumowania warto dodać, że pasażer korzystający z niezawodowych przewozów może liczyć na ochronę również wtedy, gdy kierowca świadczący takie usługi nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC. „W opisywanej sytuacji likwidacją szkody zajmie się Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który będzie potem próbował obciążyć nieubezpieczonego kierowcę wszystkimi poniesionymi kosztami” - podsumowuje Paweł Kuczyński.






















































