Musi zostać wybrana nowa Krajowa Rada Sądownictwa, trzeba też zweryfikować wybór Julii Przyłębskiej na prezesa Trybunału Konstytucyjnego - mówiła wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (KO) pytana, co w zakresie sądownictwa zrobiłaby, gdyby została prezydentem
Kidawa-Błońska, która jest kandydatką PO na prezydenta, powiedziała w czwartek w Radiu ZET, że jeśli wygra wybory, potrzeba będzie kilku kroków w związku z sytuacją w wymiarze sprawiedliwości. "Trzeba porządkować te działania, które były podjęte w ostatnich latach, krok po kroku. Tego nie da się zrobić jednym pstryknięciem palca" - powiedziała.
Według wicemarszałek, konieczny jest wybór nowej KRS - jak mówiła - zgodny z prawem polskim i europejskim. Jak podkreśliła, trzeba będzie "zweryfikować" wybór Julii Przyłębskiej na prezesa TK. Jej zdaniem, wybór ten odbył się "niezgodnie z prawem".
Jak przekonywała, PiS mówiło, że Polacy oczekują reformy sądownictwa. Zaznaczyła, że to prawda i dodała: "Tylko, że żadna z tych reform, pseudoreform, z tych ustaw, które zostały wprowadzone w ciągu tych czterech lat, nawet o milimetr nie poprawiła jakości kontaktu obywatela z sądami". Jej zdaniem, zajęto się tylko polityką, a zapomniano o tym, że obywatel jest najważniejszy.

Wicemarszałek była także pytana o złożony w ubiegłym tygodniu projekt PiS, który zakłada wprowadzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działania o charakterze politycznym.
"Ta ustawa jest skandaliczna i powinna być odrzucona" - oceniła Kidawa-Błońska. Jej zdaniem, celem tej ustawy - poza "nastraszeniem" sędziów - jest zapis o tym, jak łatwo będzie zmienić I prezes Sądu Najwyższego. Przypomniała, że I prezes SN jest także przewodniczącym Trybunału Stanu. (PAP)
agzi/ mrr/


























































