Jak przekonywał minister, prezydent jest przeciwnikiem wszelkiej brutalizacji polityki.Kancelaria prezydenta domagała się przeprosin od lidera Platformy, za język jaki stosowali politycy PO. Kamiński mówił o "niesprawiedliwych słowach", które miały paść w kampanii wyborczej. Nie precyzował jednak o jakie słowa chodzi.
Dziś Michał Kamiński przekonywał, że skoro Donald Tusk "wypowiedział wreszcie słowo przepraszam", oznacza to iż wcześniej nie był w porządku.Wczoraj w programie telewizyjnym lider Platformy powiedział, że jeżeli Lechowi Kaczyńskiemu potrzebne są przeprosiny by współpracował on z nowym rządem, to jest on w stanie powiedzieć "przepraszam".
Źródło:IAR




























































