REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

KNF apeluje o moralność szefów banków

2012-08-02 11:20
publikacja
2012-08-02 11:20
Zachowanie i postawa prezesa wpływa na to, w jakim stylu pracuje i jakie decyzje podejmuje jego załoga. Dobry przykład w bankach musi więc iść z góry - otwarcie pisze w przygotowywanej dla branży rekomendacji Komisja Nadzoru Finansowego. Problem powraca bowiem jako pokłosie m.in. głośnych sensacji z udziałem szefów instytucji finansowych.

Nowelizowane zapisy dotyczą zarządzania ryzykiem operacyjnym w bankach. Aktualizowane właśnie zalecenia KNF wymuszą na nich poprawienie wewnętrznych procedur kontrolowania procesów, ludzi, systemów i zdarzeń, które mogłyby się przyczynić do powstania straty w firmie.

Czasy się zmieniają, styl zarządzania też

Nowy dokument ma zastąpić swojego poprzednika - Rekomendację M z 2004 roku. W ciągu minionych ośmiu lat wiele się zmieniało - branża doczekała się głośnego finansowego kryzysu, a świat wielokrotnie obiegały doniesienia o niechlubnych działania instytucji finansowych, z ich prezesami w roli głównej. To powoduje, że znajdujące się już w poprzedniej Rekomendacji zapisy nie tylko nie straciły na sile, ale wręcz zyskały nowy wymiar.

» Osiągnąć target, czyli jak bankowcy walczą o przetrwanie
– Dobrze skrojone garnitury oraz eleganckie siedziby to jedynie próba maskowania fatalnych manier niektórych bankierów. Ich prawdziwe oblicze odsłaniają ostatnie skandale – pisał niedawno na łamach Bankier.pl Piotr Lonczak, przywołując skandal wokół prezesów Barclays zaniżających stawki Libor i Euribor, czym wpływali na wysokość spłacanych przez klientów rat kredytów mieszkaniowych, konsumpcyjnych, ale i na inne instrumenty finansowe. Pod wpływem presji społecznej towarzyszącej skandalowi w brytyjskim banku, ze stanowiska ustąpił jego prezes,Marcus Agius. Zarzuty skierowano również pod adresem dyrektora banku: –Zdaniem ekspertów, dyrektor Barclaysa Bob Diamond raczej nie mógł o nich [oszukańczych praktykach – red.] nie wiedzieć – sugerowały wtedy media.

Lista banków o niechlubnych praktykach jest znacznie dłuższa. O instytucjach piorących pieniądze pisał m.in. Michał Kisiel. HSBC „omijał zabezpieczenia mające służyć wyłapywaniu podejrzanych operacji. Dopuścił m.in. do przesłania, w serii 25 tysięcy transakcji, ponad 19 miliardów dolarów na rachunki związane z irańskim reżimem”. Bank of Credit and Commerce International „stworzył skomplikowaną sieć spółek-wydmuszek rejestrowanych w różnych częściach świata, sprawnie działającą machinę do finansowania terroryzmu, handlu narkotykami oraz bronią”, „Banco Ambrosiano odegrał istotną rolę w transferowaniu pieniądza dla skorumpowanych włoskich polityków, inwestowaniu środków mafii i loży masońskiej P2 oraz wspieraniu dyktatur w Nikaragui”.

Każdy z tych przypadków można okrasić komentarzem podobnym, jak w przypadku Barclays: szefowie tych firm nie mogli nie wiedzieć, co dzieje się w ich bankach. Co więcej, nie raz zły przykład szedł od góry.

Jaki pan, taki kram

Między innymi w świetle wywołujących światowe skandale wydarzeń, aktualizując po kilku latach zalecenia wobec działających w Polsce instytucji, KNF odważnie podkreśla znaczenie postawy prezesów banków dla funkcjonowania całych ich biznesów. Na listę zdarzeń operacyjnych, których wypadałoby szczególnie unikać Komisja wpisała m.in. oszustwa, defraudacje, kradzieże czy przekupstwo, jakiego dopuszczają się właśnie pracownicy banków.

Kontrolowanie tego, co wewnątrz firmy jest tylko jednym z obszarów wymagających ściślejszego nadzorowania ze strony banków. Proponowana przez Komisję nowa Rekomendacja M to na razie projekt przedstawiony do konsultacji. Uwagi i sugestie na ten temat można przesyłać do 20 sierpnia br. na adres: RekomendacjaM@knf.gov.pl oraz DRB@knf.gov.pl

Komentuje dr Bogusław Półtorak, główny ekonomista Bankier.pl
Bogusław Półtorak

Nadzór przyjrzy się kulturze banków

Banki w czasach kryzysu pokazały wiele negatywnych zachowań wobec klientów i otoczenia. Wątpliwości co do etyki bankowców, że wystarczy przytoczyć historie związane ze sprzedażą opcji walutowych, naganianiem na kredyty w CHF czy zachowania związane z manipulowaniem stopą na rynku międzybankowym, stały się jedną z inspiracji dla zmian w postaci nowej rekomendacji polskiego nadzoru finansowego. Ryzyko operacyjne to nie tylko katastrofy naturalne, defraudacje czy kłopoty z siecią, a może ryzyko błędnych procedur. Często była to wręcz świadoma zła wola i działania z premedytacją na szkodę klientów.

To dobrze, że nadzór finansowy dostrzegł problem i chce wnikliwiej na niego reagować. Oszukiwanie klientów w pogoni za zyskiem i wynikami sprzedaży to ryzyko utraty bezpieczeństwa i stabilności banku, które jest coraz istotniejsze. Poziom kultury banku budowany poprzez przykład z góry staje się kapitałem banku. Już czas przywrócić banki w formie instytucji zaufania publicznego. Dziś ryzyko operacyjne w bankach to częściej ryzyko zaufania do banku i wiary, że pracują tam ludzie spełniający wszelkie kwalifikacje. Zawodowe, etyczna i moralne. Z tymi ostatnimi było w czasach kryzysu finansowego coraz gorzej, więc czas przywrócić to zaufanie. A przykład idzie z góry...

mw/Bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kodano szturmuje Europę. Polska firma optyczna rośnie jak szalona, inwestuje w AI i rozważa przejęcia
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~Klient
Z własnego doświadczenia proponowałbym przyjrzeć się bankowi ALIOR - wyższa kultura bankowości. Wiem że ten bank nie ma nic wspólnego ani z kulturą ani bankowością !!!!!!!!!
~Krycha
ha,ha to sektor prywatny i oni PAŃSTWO doją jak trzeba a podatnik co kicha nic z tego nie ma ale rządowe hieny pobierają haracz bo przecież piszą im ustawy takie jakie oni chcą jak ochron a zdrowia na pierwszym miejscu BIZNES jak w Ameryce i co biedę klepią jak my ale przyjechali do nas aby swoje konta nareperować gdzie ochrona mienia ha,ha to sektor prywatny i oni PAŃSTWO doją jak trzeba a podatnik co kicha nic z tego nie ma ale rządowe hieny pobierają haracz bo przecież piszą im ustawy takie jakie oni chcą jak ochron a zdrowia na pierwszym miejscu BIZNES jak w Ameryce i co biedę klepią jak my ale przyjechali do nas aby swoje konta nareperować gdzie ochrona mienia państwa nie ma bo grabią jak się da i co maja nic
~Kontroler
Prolbank, ponieważ przez długi czas nie podlegał KNF-owi, ignorował jej rekomendacje działając na polskim rynku. Po uzyskaniu polskiej licencji, niewiele się zmieniło.
~ar
Może powiedzmy wreszcie szczerze, że KNF NIE MA faktycznego nadzoru nad bankami, czyli firmami działającymi zgodnie z ustawą o bankach i posiadającymi tzw. licencję bankową.
Bank może niszczyć i oszukiwać swoich klientów a jedyne co robi KNF to odsyła frajerów do sądu cywilnego.
Mówienie o moralności bankowców to jak poszukiwanie
Może powiedzmy wreszcie szczerze, że KNF NIE MA faktycznego nadzoru nad bankami, czyli firmami działającymi zgodnie z ustawą o bankach i posiadającymi tzw. licencję bankową.
Bank może niszczyć i oszukiwać swoich klientów a jedyne co robi KNF to odsyła frajerów do sądu cywilnego.
Mówienie o moralności bankowców to jak poszukiwanie świętego graala.
~lol
dokładnie, tak jak "fatalnymi manierami" nazywa się puszczanie nielegalnych miliardów dla mafii czy pranie pieniędzy. A jak taki bank nie zgłosi odpowiednio transakcji za więcej niż 15.000 euro to dostanie karę 100.000 zł i 3 lata odsiadki dla odpowiedzialnego za samo niewypełnienie obowiązku rejestracji takiej transakcji dokładnie, tak jak "fatalnymi manierami" nazywa się puszczanie nielegalnych miliardów dla mafii czy pranie pieniędzy. A jak taki bank nie zgłosi odpowiednio transakcji za więcej niż 15.000 euro to dostanie karę 100.000 zł i 3 lata odsiadki dla odpowiedzialnego za samo niewypełnienie obowiązku rejestracji takiej transakcji (patrz ustawa o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy i finansowaniu terroryzmu)
~mg
"Na listę zdarzeń operacyjnych (...) Komisja wpisała m.in. oszustwa, defraudacje, kradzieże czy przekupstwo (...)."

Czy to żarty? Czy KNF nie ma do robienia nic ważniejszego niż pisanie instrukcji o przestępstwach wymienionych w kodeksie karnym, których zgłoszenie jest obowiązkowe?!?

Co jeszcze powinien dostać
"Na listę zdarzeń operacyjnych (...) Komisja wpisała m.in. oszustwa, defraudacje, kradzieże czy przekupstwo (...)."

Czy to żarty? Czy KNF nie ma do robienia nic ważniejszego niż pisanie instrukcji o przestępstwach wymienionych w kodeksie karnym, których zgłoszenie jest obowiązkowe?!?

Co jeszcze powinien dostać bankier w instrukcja, zalecenie mycia rąk po wyjściu z toalety???

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki