REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

KE odrzuciła polskie plany emisji CO2

2009-12-11 12:11
publikacja
2009-12-11 12:11
11.12. Bruksela (PAP) - Komisja Europejska odrzuciła w piątek polski plan emisji CO2 na lata 2008-2012 i zażądała, by Polska bezzwłocznie przedstawiła nową propozycję rozdziału uprawnień do emisji przez polskie przedsiębiorstwa.

Decyzja KE to pokłosie wrześniowego wyroku Sądu Pierwszej Instancji UE, który na wniosek Polski unieważnił decyzję KE z 2007 r. o ograniczeniu polskich emisji do 208,5 mln ton rocznie. Polska proponowała 284,6 mln ton. KE broni stanowiska, że to zbyt wysokie emisje, więc najpierw odwołała się od wyroku do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a teraz - odrzuciła w całości polski plan. Podobnie zrobiła z analogicznym planem dla Estonii.

"By ograniczyć niepewność na rynku spowodowaną orzeczeniem sądu, zachęcam Estonię i Polskę, by działały szybko i przygotowały nowe plany na podstawie najnowszych danych" - oświadczył unijny komisarz ds. środowiska Stawros Dimas.

Te dane nie są korzystne dla Polski i grożą tym, że nowy plan będzie zakładał jeszcze niższe emisje niż przyznane przez KE 208,5 mln ton rocznie. KE podała, że w 2009 r. polskie zakłady wyemitowały 204,1 mln ton, czyli poniżej tego limitu, oprotestowanego przez Polskę przed sądem w Luksemburgu. To skutek światowego kryzysu: wolniejszy od prognozowanego rozwój gospodarki oznacza mniejszą konsumpcję i mniejsze zapotrzebowanie na energię.

"Dyrektywa jest bardzo jasna, jeśli chodzi o kryteria, które trzeba brać pod uwagę przy ocenie krajowych planów rozdziału uprawnień do emisji. Choć nie ma ostatecznych, jasnych liczb na stole, to można robić szacunki, ile powinno by uprawnień w tym konkretnym okresie" - powiedziała rzeczniczka Dimasa, Barbara Helfferich.

Podkreśliła, że Sąd Pierwszej Instancji zobowiązał Komisję Europejską do uwzględnienia najnowszych dostępnych danych. Dlatego, opierając się na danych za rok 2008, KE odrzuciła teraz plan na lata 2008-12, przedstawiony przez Polskę w roku 2006. Helfferich powiedziała, że powodów było wiele, ale główny to zbyt wysokie emisje przewidziane dla polskich zakładów.

"Przyjrzeliśmy się proponowanemu planowi jeszcze raz, uwzględniając stanowisko sądu. Na tej podstawie postanowiliśmy go odrzucić" - powiedziała rzeczniczka.

Decyzja KE głosi, że Polska powinna przesłać nowy plan "bez zbędnej zwłoki", nie wyznaczając konkretnego terminu. Potem KE ma trzy miesiące na wydanie decyzji - powiedziała Helfferich.

Szef UKIE Mikołaj Dowgielewicz uznał, że od piątkowej decyzji KE Polska będzie miała "przynajmniej kilka miesięcy, a może nawet koło roku", by zdecydować o dalszych krokach.

"Dzisiaj jest trochę za wcześnie na reakcję Polski, bo będziemy musieli w toku rozmów z KE (...) zdecydować, jakie kroki powinniśmy w związku z tym powziąć. Dzisiaj mogę tylko powiedzieć, że ta decyzja nas nie zdziwiła. Będziemy przygotowani, aby rozmowy z KE prowadzić dalej i trudno mi przesądzać o dalszych krokach z naszej strony" - powiedział Dowgielewicz w Brukseli po zakończeniu szczytu UE.

Źródła w KE przyznają, że uwzględniając skutki obecnego kryzysu przy ocenie opracowanych cztery lata temu polskich planów, KE stawia Polskę w gorszej pozycji niż inne kraje, które nie odwołały się od decyzji o swoich planach emisji. Mimo kryzysu nie grozi im rewizja ich zatwierdzonych i wdrażanych planów. Ale - twierdzą urzędnicy - KE nie miała wyboru i musiała tak postąpić, by być w zgodzie z wyrokiem sądu pierwszej instacji. Tym bardziej, że - powiedziały źródła - dotychczasowe kontakty z polskim rządem były "trudne" i wszystkie próby kompromisowego porozumienia się spełzły na niczym.

KE jest stanowcza, bo broni integralności działającego od 2005 r. unijnego systemu handlu emisjami CO2. Zakłada on, że przedsiębiorstwa, które wyczerpały swój limit, muszą dokupić kwotę na rynku albo zmienić technologię na bardziej przyjazną środowisku i w ten sposób ograniczyć emisje CO2 w trosce o klimat.

Dotąd system się nie sprawdzał, m.in. dlatego, że na rynku było zbyt wiele uprawnień przyznanych poszczególnym krajom na lata 2005-2007. Dlatego w nowym okresie 2008-2012 KE zastosowała zaostrzone kryteria, niemal zawsze przyznając niższe limity, niż chciałyby kraje członkowskie. Celem było zwiększenie popytu na prawa do emisji CO2 i skłonienie firm do handlowania otrzymanymi uprawnieniami.

Wiele krajów - idąc w ślady Polski - zaskarżyło decyzje KE o swoich limitach do sądu w Luksemburgu. Estonii udało się unieważnić analogiczną decyzję KE o redukcji o 48 proc. w porównaniu z propozycją rządu. W kolejce przed sądem czeka sześć innych krajów: Bułgaria, Czechy, Węgry, Łotwa, Litwa i Rumunia.

Michał Kot i Inga Czerny (PAP)

kot/ icz/ bos/ gma/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (17)

dodaj komentarz
~Jasiek
Niech lepiej jedzie gdzieś daleko na kolejny urlop, chociaż tu nic nie spiepszy.
A przy odrobinie szczęścia może się pogubi i nie trafi spowrotem.
~janek
Kondonek czego się nie dotknie to spartoli ten typ tak ma same niewypały
~myślący
a co teraz warszawa ma do powiedzenia po ratyfikacji traktatu ?
~Wyborca123
No to jesteśmy grubo w plecy - koniec przemysłu :(
~Olsen
Don Tusk zrobił dobrze Hiszpanii certyfikatami na CO2 za symboliczne 25mln, ciekawie kiedy nam zrobi dobrze, żeby wyrównać straty.

Nie daj się otumanić i wpisz w wyszukiwarkę Google "Pierwszy Wolny Sondaż Wyborczy" wyszukaj wolny sondaż wyborczy i zagłosuj.

Wyniki głosowania przez internatów są zupełnie inne
Don Tusk zrobił dobrze Hiszpanii certyfikatami na CO2 za symboliczne 25mln, ciekawie kiedy nam zrobi dobrze, żeby wyrównać straty.

Nie daj się otumanić i wpisz w wyszukiwarkę Google "Pierwszy Wolny Sondaż Wyborczy" wyszukaj wolny sondaż wyborczy i zagłosuj.

Wyniki głosowania przez internatów są zupełnie inne od oficjalnie prezentowanych, już zagłosowało ponad 4000 Polaków i ciągle głosują.

Drogi wyborco zapamiętaj, jaka jest różnica pomiędzy obietnicą, a jej realizacją - czym się różni obiecanie pieniędzy od dania pieniędzy.
~darmic
ty, edek, nie kompromituj sie..... proszę cię....
~arecki
jak można obrzucać błotem takiego męża stanu jakim jest nasz najjaśniejszy Don Corleone Tusk?! protestuje! on przecież nie mógl 19.X.2007 oszukać wielu milionów Polaków!

buahahhahahaa
~WyborcaX
Brawo super, że sprzedaliśmy certyfikaty ...

Nie daj się otumanić i wpisz w wyszukiwarkę Google "Pierwszy Wolny Sondaż Wyborczy" wyszukaj wolny sondaż wyborczy i zagłosuj.

Wyniki głosowania przez internatów są zupełnie inne od oficjalnie prezentowanych, już zagłosowało ponad 3700 Polaków i ciągle głosują.

Drodzy
Brawo super, że sprzedaliśmy certyfikaty ...

Nie daj się otumanić i wpisz w wyszukiwarkę Google "Pierwszy Wolny Sondaż Wyborczy" wyszukaj wolny sondaż wyborczy i zagłosuj.

Wyniki głosowania przez internatów są zupełnie inne od oficjalnie prezentowanych, już zagłosowało ponad 3700 Polaków i ciągle głosują.

Drodzy Wyborco zapamiętaj, jaka jest różnica pomiędzy obietnicą, a jej realizacją - czym się różni obiecania pieniędzy od dania pieniędzy.
~borys
diabel Tuk cieszy sie ze polke ujaja a i tak gupie poloczki bedo na Tuka glosowali hahaha
~kldjsfhkdjfhk
Dopóki będa w Polsce rządzić tacy debile tak będzie. Oni mają interes żeby nas wysprzedać bo w zamian za to dostają krzesełka wUE. Patrz buzek.

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki