REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Już dziś rząd może obniżyć akcyzę na benzynę

2008-06-03 08:51
publikacja
2008-06-03 08:51
Dodaj Bankier.pl w Google
Dzisiaj rząd ma dyskutować, czy i w jaki sposób ciąć akcyzę na paliwa. Jeśli podatek zostanie zmniejszony do najniższej obowiązującej w Unii Europejskiej stawki litr benzyny stanieje o ponad 30 groszy. To mogłoby przyhamować gwałtownie rosnące ceny paliw, które tylko od piątku wzrosły o 2-3 grosze na litrze.

Obecnie w Polsce podatki stanowią ok. 50 procent ceny paliwa. Jednak w ekipie Donalda Tuska zdania na temat redukcji tego podatku są podzielone. Sam premier nie wyklucza cięć, ale tylko pod warunkiem, że na niższej akcyzie skorzystają klienci, a nie koncerny paliwowe. A to właśnie rafinerie i sprzedawcy paliw, zdaniem Jacka Rostowskiego, szefa resortu finansów, skonsumowały znaczącą część obniżki akcyzy, którą w 2005 roku zaordynował Polakom rząd Marka Belki.

Tymczasem według Rafała Antczaka, niezależnego eksperta gospodarczego, cięcia akcyzy mogą bez większego problemu przełożyć się na ceny paliw. Wystarczy, że rząd odważnie sięgnie po narzędzia, które ma w zasięgu ręki. Jego zdaniem udziały w spółkach strategicznych są utrzymywane przez państwo właśnie po to, by móc z nich skorzystać w sytuacjach krytycznych. Takich jak obecna.

- Premier powinien wziąć prezesów obu firm na dywanik i zakazać im podnoszenia marży, gdy wejdzie w życie niższa akcyza - mówi Rafał Antczak. - Jeśli nie posłuchają, powinien po prostu zwolnić ich z pracy. To jest normalna praktyka na całym świecie - twierdzi były współautor programu gospodarczego PO.

Tego typu praktykom ostro przeciwstawia się Tadeusz Aziewicz, przewodniczący sejmowej komisji Skarbu Państwa. Wzywanie na dywanik prezesów firm to metody stalinowskie - powiedział.

- Państwo może ustalać akcyzę tak, jak chce, ale o cenach produktów decydują zarządy firm na podstawie rachunku ekonomicznego. Eksperci przestrzegają też, by nie ingerować zbyt mocno w sposób działania firm paliwowych, które dają budżetowi ok. 10 procent rocznych dochodów.

Na razie Orlen i Lotos, które dyktują ceny benzyny i oleju napędowego, ostro protestują przeciwko ingerowaniu państwa w ich politykę cenową. Obawiają się ujawnić, ile zarabiają na każdym litrze paliwa. Ich marże to najściślej strzeżona tajemnica koncernu. Z wyliczeń niezależnych ekspertów wynika, że na litrze oleju napędowego rafinerie zarabiają ok. 70 groszy na litrze.

Autor: A. Białkowska, T. Dąbrowski
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki