REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jeden wykres tłumaczy decyzję Szwajcarów

Krzysztof Kolany2015-02-06 09:37główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-02-06 09:37
Dodaj Bankier.pl w Google

Zestawienie danych na temat bilansu Szwajcarskiego Banku Narodowego wyjaśnia, dlaczego Szwajcarzy zaprzestali obrony kursu euro do franka. Gdyby bowiem „drukowali” franki w tym tempie co w grudniu, to do końca roku podwoiliby stan rezerw walutowych.

Jeden wykres tłumaczy decyzję Szwajcarów
Jeden wykres tłumaczy decyzję Szwajcarów
fot. REUTERS/Ruben Sprich / / FORUM

Na koniec 2014 roku rezerwy walutowe Szwajcarskiego Banku Narodowego przekroczyły 510 miliardów franków. Tylko w grudniu SNB zwiększył swoje aktywa o 34,3 mld franków, co po stronie pasywów banku centralnego znalazło odzwierciedlenie w postaci wzrostu podaży pieniądza.


Rezerwy walutowe Szwajcarii. Dane w mln CHF (SNB)

SNB musiał kupować waluty obce (głównie euro), aby utrzymać minimalny kurs wymiany euro na poziomie 1,20 franka. To skutkowało eksplozją bazy monetarnej i ogromnym ryzykiem dla względnie niewielkiej gospodarki Szwajcarii. Grudniowy przyrost rezerw i perspektywa ich kolejnego skokowego wzrostu tak przestraszyły władze SNB, że 15. stycznia niemal z dnia na dzień zdecydowały się one porzucić politykę obrony kursu EUR/CHF.

Skutki widać w najnowszych statystykach, jakie SNB opublikował na potrzeby sprawozdawczości Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Styczniowy przyrost rezerw walutowych Szwajcarii wyniósł „tylko” 3,27 mld franków i był 10-krotnie mniejszy niż w grudniu.

Na skutek prowadzonej przez ponad 3 lata polityki interwencji walutowych bilans SNB rozrósł się do rozmiarów 93% szwajcarskiego PKB, co jest najwyższą relacją wśród państw rozwiniętych. Dla porównania „pompowane” przez ostatnie 7 lat aktywa Rezerwy Federalnej stanową „tylko” 4,5 biliona USD, co stanowi 25,4% PKB Stanów Zjednoczonych.

Wakacje na giełdzie
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (60)

dodaj komentarz
~tomis81
Niebawem Kurs franka spadnie do poziomu 2,9 - 3,1 PLN . Centralny Bank Szwajcarii zrobił frankowiczom wielki prezent a nie krzywdę . O kurs jestem w stanie sie założyć.
~Drk
Zgadzam się na ok 3.2, w ciągu 12/18 miesięcy, to jest ogromna banka spekulacyjna i wystarczy wzrost stop procentowych w USA lub okres wzglednego spokoju (tu wzrok na Ukraine). Spadek bedzie szybki i niespodziewany,
~iCOzTEGO
Przecież to że inni nie mają takich nadwyżek to ich problem. Ich problem, że ich nie stać, ich problem że muszą pompować w swoje gospodarki aby je ożywiać. SUI nie muszą to kumulują i trzymają na czarną godzinę, a jak wartość ich rezerw straci to dojdą ewentualnie do poziomu innych najlepszych. Nie mogą na tym stracić
~mac
czy tak ktos przeczytal sobie co napisal w komentarzy , rece opadaja ludzie uczcie sie
~kik
Tak czy siak, wyjdzie że Libertarianie mieli rację.
~ganan3
Ale co tłumaczy??
Przecież im większe rezerwy tym większe bezpieczeństwo dla szwajcarów. Mają pełną kontrolę i mogą wzmacniac walute jak bedzie trzeba albo ja osłabiac zwiekszajac rezerwy, w czym problem?

Jaki jest minus posiadania duzych rezerw?
~znudzony
Taki, że są to rezerwy w walutach obcych, które mogą w każdej chwili "zrubleć".
~zdezorientowany odpowiada ~znudzony
czy nie o to chodziło szwajcarom, żeby jakoś osłabić franka ? Jeżeli rezerwy stracą na wartości to będzie ich "mniej" więc "problem nadwyżki" zniknie, będą mogli dalej drukować CHF - będą mogli korzystać z dotychczasowego narzędzia

bardziej się boją, że euro się potem znacznie umocni, jak USD po podobnej
czy nie o to chodziło szwajcarom, żeby jakoś osłabić franka ? Jeżeli rezerwy stracą na wartości to będzie ich "mniej" więc "problem nadwyżki" zniknie, będą mogli dalej drukować CHF - będą mogli korzystać z dotychczasowego narzędzia

bardziej się boją, że euro się potem znacznie umocni, jak USD po podobnej akcji. No ale z tym też nie ma problemu bo wcale się rezerw nie muszą pozbywać, mogą mrozić ile chcą i wydawać na waciki jak będzie potrzeba.

też nie rozumiem dlaczego to jest złe a autor tego nie wyjaśnił
~MacGawer odpowiada ~zdezorientowany
Aby wiedziec gdzie Szwajcarzy popełnili bład należy wyjśc od definicji pieniądza. Waluta odzwierciedla towary i uslugi danego kraju, jeśli euro "zrubleje" to 1 za jednego franka trzeba będzie dać funt papieru. Czyli w zamian za rezerwy SNB nawet nie odkupi franków ktore wczesniej nadrukował!. Próba zamienienia na towary Aby wiedziec gdzie Szwajcarzy popełnili bład należy wyjśc od definicji pieniądza. Waluta odzwierciedla towary i uslugi danego kraju, jeśli euro "zrubleje" to 1 za jednego franka trzeba będzie dać funt papieru. Czyli w zamian za rezerwy SNB nawet nie odkupi franków ktore wczesniej nadrukował!. Próba zamienienia na towary z EU też może być nieudana, bo w skrajnej wersji starczy na waciki. Natomiast gdy frank nie będzie już drukowany każdy kto go ma będzie mógł kupic dowolny towar wyprodukowany w Szwajcarii w podobnej ilości co dzisiaj. SNB trzymając sztywny kurs ODDAWAŁ siłe nabywczą Szwajcarów w ręce Europejczykow. W zamian brał ich siłę nabywczą i co ważne zdawał sobie sprawę z tego, iż zacznie spadać! Gdyby postępował jak inne banki centralne (nawet rosyjski), to po prostu drukowałby franki by przy ich pomocy wypłacać SZWAJCAROM emerytury czy pensje. I to jest róznica, na tym co robił SNB najwięcej zarobili ci, co nie są Szwajcarami.
~TJ odpowiada ~znudzony
Czasownik miesiąca :-)

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki