

Już w najbliższy piątek rozpoczyna się doroczna konferencja WallStreet organizowana przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Gościem specjalnym konferencji będzie Zbigniew Jakubas, ale inwestorzy będą mogli posłuchać także innych osobistości rynku kapitałowego. O konferencji rozmawiamy z Jarosławem Dominiakiem, prezesem SII.

Adam Torchała, Bankier.pl: 29 maja wystartuje w Karpaczu konferencja Wall Street. Kogo zobaczymy na niej w tym roku?

Jarosław Dominiak: Tradycyjnie już czołówkę analityków giełdowych, tych których inwestorzy cenią najwyżej i których oczekują najbardziej. Wśród takich osób należałoby wymienić takie nazwiska jak: Wojciech Białek, Marek Zuber, Przemysław Kwiecień, Grzegorz Zalewski. Na konferencji WallStreet nie brakuje też znanych inwestorów i największych postaci polskiego biznesu. Po tym jak w roku ubiegłym gościliśmy Jana Kulczyka, za tydzień w Karpaczu inwestorzy będą mogli spotkać się ze Zbigniewem Jakubasem czy Tomaszem Czechowiczem. Silną stroną naszej konferencji są praktycy, bardzo często dzielący się wartościowymi szczegółami swoich strategii. Osoby te nie mają problemu by pokazać i udowodnić swoje realne osiągnięcia i kwoty jakie zarobili np. w ubiegłym roku. Podczas tegorocznej konferencji będziemy mogli podglądnąć warsztat m.in. takich traderów jak Birger Schäfermeier, Krzysztof Piróg czy Rafał Glinicki. Tak jak w latach poprzednich również i w tym roku nie zabraknie okazji do spotkania i rozmowy z szefami kluczowych instytucji: GPW, KDPW czy KNF.
AT: Jakie będą najciekawsze tematy poruszane podczas konferencji?
JD: WallStreet to konferencja, podczas której poruszane jest wiele tematów: bieżąca sytuacja rynkowa, oczekiwania samych uczestników, a także wyzwania jakie ma przed sobą polski rynek kapitałowy kształtują tematykę i temperaturę debat. W tym roku podczas ponad 20 wykładów, licznych paneli dyskusyjnych będziemy dyskutowali m.in. na temat roli inwestorów indywidualnych i tendencji jakie od lat można zauważyć w obszarze aktywności i liczby nowych osób decydujących się na inwestycje bezpośrednie. Wśród wielu dyskutowanych tematów będzie także problem kredytów frankowych i wpływu tego problemu na rynek kapitałowy i sektor bankowy. Tradycyjnie swoimi przemyśleniami dotyczącymi perspektyw, koniunktury i najbardziej perspektywicznych branż podzielą się najwięksi inwestorzy warszawskiej giełdy, m.in. Zbigniew Jakubas i Tomasz Czechowicz.
AT: Co poza odsłuchaniem kilku paneli i wykładów można wynieść z konferencji?
JD: WallStreet to jedyna taka okazja w ciągu roku, gdzie w ciągu 3 dni w jednym miejscu inwestorzy indywidualni mogą porozmawiać z kadrą zarządzającą kilkudziesięciu spółek giełdowych. Wartością podkreślaną przez uczestników już od wielu lat jest możliwość wymiany poglądów z innymi inwestorami, co w świecie opartym coraz bardziej o cyfrową komunikację nabiera dużego znaczenia.
AT: Dlaczego przeciętny inwestor trzymający swoje oszczędności na GPW powinien być zainteresowany takim wydarzeniem?
JD: Według mnie każdy inwestor niezależnie od stażu, preferowanych strategii inwestycyjnych oraz technik jakimi się kieruje, znajdzie dla siebie wiele interesujących treści. W praktyce oznacza to, że każdy z uczestników może stworzyć swój własny, najbardziej satysfakcjonujący program. W jednym czasie odbywają się z reguły 3 sesje, każda poświęcona innej tematyce. Jedni przyjeżdżają od lat na WallStreet, by szlifować swój warsztat, uczestnicząc w warsztatach najlepszych analityków giełdowych. Inni wskazują, że liczą na jedną, cenną wskazówkę ze strony największych inwestorów, którzy odnieśli spektakularny sukces na giełdzie. A zapewne wszyscy chcą być na bieżąco i poznać zdania cenionych osób dotyczące perspektyw rynku kapitałowego w Polsce.
AT: Najbliższa konferencja będzie już XIX edycją. Skąd w ogóle pomysł na organizację takiego wydarzenia?
JD: Była to oddolna inicjatywa samych inwestorów. Należy pamiętać, że blisko 20 lat temu polski rynek kapitałowy był w fazie dynamicznego rozwoju, a społeczeństwo w naszym kraju nie miało doświadczeń w inwestowaniu na giełdzie. Pierwotnie była to potrzeba zapewnienia jak najlepszej i praktycznej wiedzy na temat inwestycji na giełdzie. Ten cel przyświeca nam do dziś, ale przez lata wydarzenie rosło w siłę i stało się najważniejszym spotkaniem środowiska w ciągu roku. Obecnie udział bierze w nim ponad 1000 osób. Oprócz inwestorów indywidualnych równie liczną grupę stanowią spółki notowane na warszawskiej giełdzie oraz inni uczestnicy rynku kapitałowego. Przy tak rozproszonej społeczności środowisko musi mieć okazję również do artykułowania swoich oczekiwań, wskazywania barier do inwestowania, problemów systemowych. Konferencja Wallstreet stała się wydarzeniem, w trakcie którego wszystkie te cele udaje nam się realizować.
AT: Na WallStreet goszczą i gościły tuzy polskiego rynku. Czy ciężko jest namówić ludzi pokroju Jana Kulczyka, czy Zbigniewa Jakubasa do spotkania z inwestorami indywidualnymi?
JD: Ściągnięcie osób tego pokroju zawsze jest wyzwaniem, zważywszy na miejsce gdzie muszą dotrzeć. Mimo wciąż poprawiającej się infrastruktury, podróż z Warszawy do Karpacza to wciąż wyzwanie, co w praktyce oznacza, że osoba wybierająca się na WallStreet musi zarezerwować sobie cały dzień. Jednak marka samego wydarzenia budowana przez tyle lat, ponad tysiąc aktywnych uczestników rynku kapitałowego powoduje, że każdorazowo udaje nam się takie osoby przekonać. Co ważne, możemy w każdym kolejnym roku liczyć na ich rekomendację, gdy próbujemy zaprosić kolejną gwiazdę rynku kapitałowego w Polsce. Duże znaczenia ma też unikalny charakter konferencji WallStreet. Nie ma drugiego takiego wydarzenia, gdzie dominującą rolę na takim spotkaniu odgrywali by inwestorzy indywidualni. Przeważająca liczba imprez gromadzi z reguły profesjonalnych i instytucjonalnych uczestników rynku. Udział prezesów spółek z WIG20, największych inwestorów indywidualnych to nie tylko wartość dodana dla uczestników konferencji, ale ich tych pierwszych. Dla takich osób jak Zbigniew Jakubas, Tomasz Czechowicz, Zbigniew Jagiełło informacja zwrotna jaką dostają od inwestorów indywidualnych stanowi również bardzo cenną wartość i argument do udziału w tym wydarzeniu.


























































