Izraelski minister obrony Israel Kac ogłosił, że zamknie działające od 75 lat radio armii Izraela. Kac zaznaczył, że stacja jest reliktem przeszłości i odeszła od swoich założeń. Krytycy widzą w tej decyzji atak na wolność mediów. W obronie stacji stanął m.in. prezydent Icchak Hercog.


Prowadzona formalnie przez armię, ale zatrudniająca też cywilów stacja powstała jako głos żołnierzy. Obecnie jest jednak platformą do wyrażania opinii, z których wiele atakuje Siły Obronne Izraela i wojskowych - ogłosił w środę Kac. Dodał, że w ciągu ostatnich lat wiele rodzin żołnierzy skarżyło się, że radio ich nie reprezentuje, a wręcz „szkodzi wysiłkowi wojennemu i morale”.
To jedno z najbardziej kontrowersyjnych i symbolicznych posunięć obecnego rządu, który prowadzi szeroką kampanię, zmierzającą do przekształcenia mediów w Izraelu - skomentował portal Times of Israel.
Krytycy uważają, że zamknięcie stacji nie jest tylko elementem wewnętrznych reform sił zbrojnych, ale próbą uciszenia niezależnych lub krytycznych wobec władz dziennikarzy - zaznaczył serwis.
„Naprawiać - tak; zamykać - nie” - napisał w czwartek w oświadczeniu Hercog. Podkreślił, że zamknięcie stacji szkodzi debacie publicznej i że nie można uciszać „kluczowych narzędzi demokracji”.

Decyzja spotkała się z przychylnością polityków rządzącej koalicji - najbardziej prawicowego gabinetu w historii Izraela, który opiera się na ugrupowaniach skrajnie nacjonalistycznych i religijnych.
To nie ma nic wspólnego z usprawnieniem mediów publicznych, to zamach na instytucje demokratycznego państwa, w tym media - skomentował Jair Golan, jeden z liderów opozycji i przewodniczący lewicowego ugrupowania Demokraci.
Na początku listopada rządząca koalicja przegłosowała w pierwszym czytaniu ustawę, która tworzy nowe organy nadzorujące media informacyjne i nakłada na nie dodatkową kontrolę. Urzędnicy tym się zajmujący mieliby być wyznaczani w większości przez rząd.
Osłabienie mechanizmów czy niższe koszta?
Według krytyków nowy mechanizm osłabiłby mechanizmy mające zapewnić niezależność mediów i sprzyjałby naciskom politycznym. Rząd twierdzi, że nowe prawo ma zwiększyć konkurencję i obniżyć koszty dla konsumentów.
Radio izraelskiej armii powstało w 1950 r. Stacja nadawała nie tylko programy związane z wojskiem, ale również m.in. audycje muzyczne i popularnonaukowe. Radio uznawane jest za jeden z filarów izraelskiej tożsamości, które odegrało szczególnie istotną rolę w pionierskim okresie kształtowania się izraelskiej państwowości. W ostatnim czasie pojawiały się jednak głosy, że stacja jest już reliktem przeszłości i trzeba ją zamknąć lub zreformować.
Jeżeli Hercog jest „entuzjastą stacji radiowych”, może założyć jedną w swojej rezydencji - skomentowało krytykę prezydenta źródło bliskie ministrowi Kacowi, cytowane przez Times of Israel.
Z Jerozolimy Jerzy Adamiak (PAP)
adj/ mal/


























































