Polskę czeka boom w obszarze inwestycji publicznych, ale kumulacja projektów inwestycyjnych rodzi ryzyko opóźnień w ich realizacji - ocenili paneliści podczas kongresu EEC Trends w Warszawie. BGK chce wspomóc polskie firmy w uzyskaniu finansowania, które bywa dla nich barierą udziału w dużych projektach.


"Jesteśmy w przededniu albo już w trakcie boomu inwestycyjnego. Szacuje się, że w ciągu kolejnych 10 lat zainwestujemy w infrastrukturę krytyczną, strategiczną 1 bilion zł (...) i jako BGK chcemy mieć znaczący udział w tym boomie. Już to robimy i oczywiście w ostatnich miesiącach był to duży udział w KPO (...), ale przed nami dwie największe inwestycje – budowa elektrowni jądrowej i Portu Polska" - powiedział Jakub Jaworowski, członek zarządu BGK.
"W przypadku elektrowni jesteśmy gotowi i rozmawiamy z PEJ o finansowaniu potencjalnie w wysokości 12 mld zł, a w przypadku Portu Polska to 10 mld zł" - dodał.
Jak ocenił Michał H. Mrożek, Head of Wholesale Banking CEE Network w ING, 2025 r. był trudny dla rynku – na co wpływ miała dekoniunktura, opóźnienia w fali inwestycji, rosnące koszty energii, problemy z pracownikami, złożonymi procesami administracyjnymi, walką cenową, ale oczekiwana jest poprawa.
"Klienci sugerują nam w rozmowach poprawę w 2026 r. z uwagi na uruchomienie środków, spadającą inflację (...) i rozpoczynające się projekty w sektorze publicznym" - dodał.

"Zaczynamy okres boomu. (...) Mamy kilka elementów w procesie inwestycyjnym, które powodują możliwość pojawienia się opóźnień, problemów z interpretacją, terminowością. Wyzwania zyskają na sile w związku z tym, że środków będzie coraz więcej" - powiedział Mirosław Suchoń, poseł na Sejm RP, Przewodniczący Komisji Infrastruktury.
W ciągu 10 lat Bank Gospodarstwa Krajowego zainwestuje w infrastrukturę krytyczną ok. 1 bln zł - zapowiedział w poniedziałek członek zarządu BGK Jakub Jaworowski podczas kongresu EEC Trends w Warszawie.
Jaworowski podkreślił, że Polska jest obecnie w trakcie „boomu inwestycyjnego”. - Szacuje się, że w ciągu kolejnych 10 lat zainwestujemy w infrastrukturę krytyczną, taką strategiczną, jakiś 1 bln zł. To są środki niebagatelne i my jako BGK chcemy mieć swój duży, znaczący udział w tym inwestycyjnym boomie - dodał.
- To, co stoi przed nami, to dwie największe inwestycje. To jest budowa elektrowni jądrowej i Portu Polska. W tym pierwszym przypadku my jesteśmy gotowi i myślimy o finansowaniu, o którym rozmawiamy już z PEJ-em (Polskie Elektrownie Jądrowe - PAP), w wysokości około 12 mld zł, a w przypadku Portu Polska to 10 mld zł - dodał.
Zaznaczył przy tym, że BGK oprócz największych inwestycji chce wspierać małe i średnie przedsiębiorstwa.
- My jako Polska przeprowadziliśmy już wiele strategicznych inwestycji, zbudowaliśmy 6 tys. km dróg, budujemy infrastrukturę energetyczną, mamy na to finansowanie, mamy doświadczone firmy, mamy rozbudowany rynek. (...) Stoimy przed wielką szansą jako Państwo - dodał.
BGK to należący w całości do Skarbu Państwa bank rozwojowy, wspierający zrównoważony rozwój społeczno-gospodarczy kraju. Bank inicjuje i rozwija współpracę między biznesem, sektorem publicznym i instytucjami finansowymi.
Należąca w 100 proc. do Skarbu Państwa spółka PEJ jest inwestorem i przyszłym operatorem pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, która powstaje na Pomorzu w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Ma mieć trzy bloki w technologii AP1000 Westinghouse o łącznej mocy 3750 MW. Wylanie tzw. pierwszego betonu jądrowego planowane jest na 2028 r., rozpoczęcie komercyjnej pracy pierwszego bloku ma nastąpić w 2036 r.
Port Polska to strategiczne inwestycje realizowane przez spółkę Centralny Port Komunikacyjny, której celem jest stworzenie nowoczesnego systemu transportowego kraju, integrującego w efektywny sposób transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W ramach programu Port Polska powstanie m.in. nowoczesne centralne lotnisko, zlokalizowane pomiędzy Warszawą i Łodzią, oraz system Kolei Dużych Prędkości. (PAP)
fos/ malk/
Uczestnicy panelu zwrócili uwagę na kwestię local content, a także finansowania.
"Zrobiliśmy szereg badań dotyczący local content i okazało się, że blisko 80 proc. polskich firm ocenia finansowanie jako barierę w braniu udziału w inwestycjach. Myślimy w tym zakresie, jak wspomóc polskie firmy w uzyskaniu i ustrukturyzowaniu finansowania, które pozwoli im konkurować" - powiedział Jaworowski.
Jak dodał, wyzwaniem dla polskich firm, które stają do przetargów, jest to, że często są mniejsze od zagranicznych konkurentów, które to otrzymują finansowanie od spółek-matek, czy są subsydiowane, są też często mniej doświadczone.
"Myślimy o oferowaniu finansowania, które pozwoli przezwyciężyć te bariery. Mamy pewne projekty, przymiarki (...) to się będzie wiązało z tym, że jako bank rozwoju, bank państwowy będziemy otwarci na pewne zwiększone ryzyko. Po drugie poszukujemy partnerów, by dzielić się ryzykiem i prowadzimy rozmowy na temat risk sharingu” - poinformował.
Klimczak: Musimy budować szybciej
Wielkie inwestycje infrastrukturalne muszą być realizowane szybciej, m.in. poprzez zmniejszenie biurokracji i zmianę przepisów - podkreślił minister infrastruktury Dariusz Klimczak podczas kongresu EEC Trends w Warszawie. Dodał, że duże inwestycje muszą być powiązane z mniejszymi i średnimi.
- Wielkie projekty infrastrukturalne muszą być wykonywane szybciej. Musi być mniej biurokracji, muszą zmieniać się przepisy, które nie są skonstruowane właściwie. (...) Jeżeli chcemy dać tlen polskiej gospodarce to (...) nie możemy marnować miesięcy na analizowanie kwestii oczywistych - podkreślił.
Dodał, że duże inwestycje muszą być powiązane z tymi mniejszymi i średnimi. Zwrócił uwagę, że równolegle do inwestycji Port Polska muszą się rozwijać lotniska regionalne. - Spójrzmy na Kraków, na Katowice, na Wrocław, na inne porty regionalne. One doskonale wkomponowują się w strategię całego państwa, czyli generują ten ruch, który będzie nam bardzo potrzebny, żeby na 100 proc. wystartować z nowym lotniskiem w latach 30-tych - dodał.
Podkreślił, że to samo dotyczy kolei i aby zachęcić ludzi do jeżdżenia koleją dużych prędkości to generowanie ruchu kolejowego musi nastąpić już teraz. - Trzeba zachęcać nie tylko ze względu na ofertę, liczbę przystanków, liczbę połączeń, ale także uproszczenia kupowania biletów, uproszczenia ulg ustawowych - dodał.
- Zarówno w drogach, jak i w kolei, jak i w lotnictwie musimy znajdować nie tylko pieniądze na wielkie projekty, ale przede wszystkim najprostsze przepisy; wymiatanie niepotrzebnej biurokracji. To jest mój priorytet i bardzo się cieszę, że widzę w rządzie także tych, którzy uważają, że to jest przyszłość polskiej gospodarki. Musimy być konkurencyjni i znajdować takie rozwiązania, które pokazują Polskę w jak najlepszym świetle w całej Europie - podkreślił.
W ocenie uczestników panelu, na rynku nadal jest problem z ustalaniem innych niż cena kryteriów w postępowaniach przetargowych.
"Uczymy uczestników rynku, że jeśli postępowania są skomplikowane (...), są inne tryby niż przetarg nieograniczony, jak choćby dialog konkurencyjny, który pozwala osiągnąć dużo lepszą efektywność" - powiedziała Agnieszka Olszewska, prezes Urzędu Zamówień Publicznych.
"Dialog konkurencyjny to formuła, w której prowadzimy kilka postępowań, w tym te największe – ogłosiliśmy wszczęcie postępowania na budowę terminala lotniska, gdzie wartość umowy to ponad 5 mld zł. (...) W formule pre-dialogu postanowiliśmy dokonać weryfikacji założeń warunków dopuszczenia przedsiębiorstw do dialogu właściwego" - dodał Dariusz Kuś, członek zarządu spółki Centralny Port Komunikacyjny, realizującej inwestycje strategiczne Port Polska.
Jego zdaniem, dialog pozwala dookreślić warunki, w jakich chce się postępowania prowadzić, z drugiej pokazuje możliwości podmiotów, ale i jak przetwarzać pomysły i obserwacje, jakie płyną w stronę zamawiającego w kierunku specyfikacji, praktycznych elementów skonstruowania oferty.
Jak poinformował radca GDDKiA Tomasz Kwieciński, GDDKiA większość postępowań prowadzi w trybie przetargu nieograniczonego, ale element dyskusji o warunkach udziału, parametrach technicznych przenosi na inny poziom.
"Niezmiennie jesteśmy w kontakcie z przedstawicielami branży i w toku dyskusji ustalamy warunki. Dialog pozwala na to, że postępowania w trybie przetargu nieograniczonego mogą iść sprawnie (...). Inną kwestią jest walka między wykonawcami (...), co powoduje, że postępowania się wydłużają" - ocenił Kwieciński.
Zdaniem Krzysztofa Kubiciela, dyrektora wykonawczego ds. relacji biznesowych w spółce Aldesa, w branży jest niedosyt w kwestii waloryzacji.
"Mechanizm waloryzacyjny zadziałał dość sprawnie, ale nie dość wystarczająco - waloryzacja, która odbyła się dwuetapowo po 2022 r. pokryła znaczną część strat branży ze zwiększeniem kosztów realizacji projektów infrastrukturalnych, ale koszty, które się pojawiły – zwyżki cen na elementach składowych wzoru waloryzacyjnego przekraczały nawet 40 proc. Miejmy nadzieję, że temat jeszcze może być przedyskutowany" - dodał.
Wyzwaniem dla branży są procedury administracyjne.
"Firmy realizują projekty w oparciu o formułę zaprojektuj i buduj (...) – zauważamy problemy, które wpływają na tempo i harmonogram projektów. W naszej ocenie sytuacja powinna znaleźć zrozumienie po stronie osób rządzących" - powiedział Kubiciel.
"Ważna dla branży jest przewidywalność postępowań przetargowych (...), a obawiam się, że będziemy mieli kumulację projektów inwestycyjnych i może być sytuacja, że projekty nie będą realizowane terminowo. Drugim zagrożeniem jest dostępność zasobów – mamy je ograniczone, branża budowlana też ma problemy z obsadzeniem funkcji i stanowisk, a jeśli pojawią się nowe projekty uważam, że będziemy mieli problem kadrowy" - dodał. (PAP Biznes)
doa/ gor/






























































