Po informacji o zniesieniu limitu kadencji prezydenta ChRL, inwestorzy rzucili się na akcje chińskich spółek ze słowem "cesarz" w nazwie. Jest to swoisty hołd dla Xi Jinpinga, którego pozycja ma być tak silna, że bywa porównywany do władców z czasów cesarstwa.
Wśród najmocniej zyskujących w poniedziałek spółek z parkietów za Murem znalazła się 雄帝科技, czyli Shenzhen Emperor (ang. cesarz) Technology, która wystrzeliła na początku dzisiejszej sesji o blisko 10 proc., a dzień zamknęła 7,36 proc. na plusie. Jak podaje "Financial Times", chińska nazwa firmy zawiera frazę "możny cesarz".
Harbin Viti Electronics, czyli 威帝股份 ("potężny cesarz" w nazwie) zyskała 4,43 proc. Anhui Yingjia Distillery, 迎驾贡酒, zyskała 2,08 proc. Chińska nazwa odnosi się do oddawania czci cesarzowi. Vatti Corp, 华帝股份, czyli "chiński cesarz" była chwilami ponad 7 proc. na plusie, a na koniec sesji znalazła się 1,74 proc. nad kreską.
Indeks szerokiego rynku giełdy w Szanghaju - Shanghai Composite - poniedziałek zamknął 1,23 proc. zyskiem i była to szósta zwyżkowa sesja z rzędu. Analogiczny indeks pakietu w Shenzhen zyskał 2,18 proc. "Chiński Nasdaq", czyli Chinext, wzrósł aż 3,6 proc. - najwięcej od 7 miesięcy.
Komitet Centralny Komunistycznej Partii Chin zaproponował, aby usunąć z konstytucji zasadę, że prezydent i wiceprezydent nie mogą sprawować stanowiska dłużej niż dwie kadencje z rzędu - poinformowała w niedzielę rządowa agencja informacyjna Xinhua. Jest to niespodziewana, fundamentalna zmiana, otwierająca obecnemu liderowi Xi Jinpingowi drogę do wieloletnich, być może nawet dożywotnich, rządów.
Najnowsze wieści zza Muru

Więcej informacji, komentarzy i analiz dotyczących gospodarki Chin znajdziesz w naszej nowej sekcji.
MKa




























































