REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Internetowe promocje pod lupą UE. Sklepy źle oznaczały zniżki na Black Friday

2026-03-26 18:15
publikacja
2026-03-26 18:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Jedna trzecia sprzedawców online nieprawidłowo wyświetlała rabaty, w tym naliczała ukryte opłaty, podczas największych w roku wyprzedaży z okazji tzw. czarnego piątku i cyberponiedziałku – wynika ze śledztwa Komisji Europejskiej i krajowych organizacji konsumentów.

Internetowe promocje pod lupą UE. Sklepy źle oznaczały zniżki na Black Friday
Internetowe promocje pod lupą UE. Sklepy źle oznaczały zniżki na Black Friday
fot. Maisei Raman / / Shutterstock

KE i urzędy ochrony konsumentów z 23 państw członkowskich (bez Polski) oraz Islandii i Norwegii opublikowały w czwartek wyniki kontroli przeprowadzonej podczas wyprzedaży online w listopadzie ubiegłego roku. Celem tej kontroli było sprawdzenie, czy rabaty i praktyki cenowe podczas dużych wydarzeń sprzedażowych, takich jak czarny piątek i cyberponiedziałek, były zgodne z unijnym prawem konsumenckim.

Łącznie skontrolowano 314 sprzedawców internetowych. Okazało się, że jedna trzecia z nich nieprawidłowo wyświetlała zniżki; te zgodnie z prawem UE powinny być podawane w odniesieniu do najniższej ceny produktu w ciągu ostatnich 30 dni, ale zasada ta nie była przestrzegana. I tak 34 proc. sprzedawców porównywało ceny produktów przed i po zniżce, ale sześciu na dziesięciu nie wyjaśniło, co było punktem odniesienia dla porównywanych cen. Innymi słowy nie wiadomo, czy porównywali ceny w odniesieniu do ceny produktu z ostatnich 30 dni czy też ceny wcześniejszej.

36 proc. sprzedawców próbowało dodawać dodatkowe przedmioty do koszyków klientów, z czego czterech na dziesięciu robiło to na własną rękę, nie prosząc o wyraźną zgodę klienta. 18 proc. stosowało agresywne techniki sprzedażowe, czyli stosowało presję, aby zmusić klienta do szybkiego zakupu, np. wykorzystując zegary rzekomo odliczające czas do końca promocji czy twierdząc, że dany produkt jest już niemal wyprzedany. Kontrola wykazała, że w ponad połowie przypadków twierdzenia te nie miały pokrycia w rzeczywistości, a ich celem było wymuszenie zakupów. 10 proc. sprzedawców stosowało technikę zwaną „drip pricing”, co można przetłumaczyć jako „wycenę kropelkową”, która polega na dodawaniu na ostatnich etapie zakupu dodatkowych opłat np. za przesyłkę, podatki czy opłatę administracyjną.

- Ta akcja kontrolna dała nam kompleksowy obraz rynku, pomagając w zidentyfikowaniu obszarów, gdzie konieczne są dalsze działania – skomentował komisarz UE ds. ochrony konsumentów Michael McGrath. Jak poinformowała w czwartek KE, wszystkie te praktyki w świetle unijnego prawa uznawane są za nielegalne, więc po akcji kontrolnej krajowe organy ochrony konsumentów będą mogły podjąć działania przeciwko nieuczciwym sklepom.

Podobne kontrole przeprowadzane są przez KE i organizacje konsumenckie regularnie. Ostatnia kontrola wyprzedaży podczas czarnego piątku przeprowadzona została w 2022 r. W 2024 r. roku kontrola dotyczyła sprzedaży produktów używanych, w 2023 - produktów promowanych i sprzedawanych przez influencerów.

Wakacje na giełdzie

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

jowi/ kar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Zakupy w sieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki