REKLAMA

Ile zarobisz w międzynarodowych korporacjach?

Justyna Niedbał2016-03-15 15:25
publikacja
2016-03-15 15:25

Powstające coraz liczniej w Polsce Centra Usług Wspólnych dają zatrudnienie wielu osobom z wyższym wykształceniem. Poza stopniem magistra liczą się też umiejętności interpersonalne oraz znajomość języków. Im bardziej są one niszowe, tym kandydat może więcej zarobić. Specjalista znający języki fiński zarobi nawet 7,5 tys. zł brutto, a manager z hebrajskim 12 tys. zł brutto.

Centra Usług Wspólnych to wydzielona jednostka organizacyjna, w której świadczone są usługi (księgowe, informatyczne, płacowe, kadrowe i inne) dla klientów wewnętrznych. Przynosi to wiele korzyści dla firm, m.in. eliminuje się duplikowaną realizację czynności w wielu miejscach, zmniejsza koszty operacyjne, zwiększa efektywność administracji i podnosi specjalizację. Dla nas oznacza to więcej miejsc pracy i szansę rozwoju w międzynarodowej korporacji. O Centrach Usług Wspólnych rozmawiamy z Magdaleną Zagrodnik, team leaderem SSC/BPO w firmie doradztwa personalnego People. Justyna Niedbał: Jacy kandydaci są najczęściej poszukiwani do centrów usług wspólnych? Czy w tym sektorze jest duża rotacja? Magdalena Zagrodnik: W przypadku tego sektora najważniejszym wymogiem jest znajomość języków obcych, ukończone studia wyższe, najlepiej kierunkowe czyli np.: ekonomiczne czy techniczne bądź filologiczne w zależności od branży, dodatkowe kursy i certyfikaty. Bardzo ważne są także kompetencje miękkie. Praca w centrach to często praca z klientem, dlatego umiejętności interpersonalne są także wysoko cenione.

Na wielu stanowiskach od kandydatów starających się o pracę nie wymaga się doświadczenia, jedynie znajomości języków obcych. Język angielski to podstawa. Najczęściej wymagany jest jeszcze jeden, dodatkowy język.

języki obce » Jakich języków warto się uczyć, by dostać pracę?

Dla części korporacji najważniejsza jest wiedza finansowo-księgowa lub techniczna, a język obcy wymagany jest na poziomie komunikatywnym, więc w centrach z takimi wymaganiami mogą się rozwijać osoby z zamiłowaniem do księgowości bądź specjaliści IT, którzy są w stanie zabłysnąć na rozmowie kwalifikacyjnej wiedzą merytoryczną. Są również centra, które kładą duży nacisk na bardzo dobrą znajomość języka obcego, więc jest to dobra informacja dla osób po filologiach, które wolą swoją przyszłość związać z rozwojem w środowisku korporacyjnym.

Poza obowiązkowym angielskim, najpopularniejsze języki używane w centrach to niemiecki oraz języki z grupy romańskich. Duże zapotrzebowanie jest także na stanowiska ze znajomością języków nordyckich czy holenderskiego. Takich kandydatów jest oczywiście mniej i bardzo często są to obcokrajowcy.

Rotacja pracowników w tym sektorze jest z roku na rok coraz większa. Średnia pracy w danym centrum wynosi około 2-3 lata, ale coraz częściej zdarza się, że spotykamy kandydatów, którzy co roku zmieniają firmę. Dynamiczny rozwój tego segmentu powoduje, że centra konkurują o pracowników, kusząc ich m.in. lepszymi warunkami finansowymi, czy możliwością budowania centrum od zera lub uczestniczenia w migracji procesów z innych krajów.

Jakich zarobków można się spodziewać w centrach? Wynagrodzenie brutto w złotówkach prezentuje poniższa tabela.


Młodszy Specjalista Specjalista Starszy Specjalista Team Leader Manager
Języki popularne (niemiecki, romańskie) 3500 – 4000 4000 - 5000 5000 - 6500 7000 - 9000 12 000 - ………
Języki niszowe (np. węgierski, nordyckie) 3800 - 5000 5000 - 6500 6500 - 9000 8000 - 11 000 12 000 - ………
Język fiński, hebrajski 5000 - 6000 6000 - 7500 7500 - 9500 9500 - 12 000 12 000 - ………

Oczekiwania finansowe kandydatów z roku na rok są coraz wyższe, w szczególności w przypadku osób posługujących się językami skandynawskimi, a szczególnie językiem fińskim. Wynagrodzenie zależy przede wszystkim od znajomości języków obcych, czy języków oprogramowania w przypadku branży IT, doświadczenia, certyfikatów, ale również miasta, w którym mieszka dany kandydat. Nadal najlepiej opłacana jest Warszawa i Kraków, więc kandydaci z tej lokalizacji będą mieli wyższe oczekiwania finansowe niż chociażby osoby ze Szczecina czy Bydgoszczy.

Najlepiej opłacani są specjaliści znający język fiński lub hebrajski - od 5 do 9,5 tys. zł w przypadku specjalistów, team leaderzy zarabiają średnio ok. 7-9 tys. zł. Trochę niższe wynagrodzenia otrzymują osoby znające inne języki niszowe np. szwedzki, duński lub węgierski: 3,8 - 9 tys. zł specjaliści, od 8 tys. zł w górę team leaderzy. Język niemiecki, czy języki romańskie takie jak: francuski, portugalski, czy włoski zaliczane są do grupy języków popularnych i są mniej płatne w porównaniu do specjalistów znających języki niszowe. Zarobki wahają się pomiędzy 3,5 - 6,5 tys. zł na stanowiskach specjalisty i 7 - 9 tys. zł w przypadku team leaderów. Zarobki menedżerów, w przypadku wszystkich grup językowych, zaczynają się najczęściej od ok. 12 tys. zł. Jakie są najczęstsze problemy w znalezieniu specjalistów do tego sektora?

Coraz częściej są tozbyt wysokie oczekiwania finansowe kandydatów, którzy nie chcą negocjować swoich zarobków wiedząc, że są łakomym kąskiem dla wielu firm i otrzymują sporo telefonów od headhunterów. Obcokrajowcy mieszkający poza Polską często mają większe wymagania finansowe, a polscy pracownicy są tego świadomi.

kłamstwo » Zarobki, doświadczenie, znajomość języków - najczęstsze kłamstwa w CV

Wiele osób jest niechętnie nastawionych do zmiany miejsca zamieszkania, szczególnie obcokrajowcy. To dla nich duża zmiana w życiu. Nie wszystkie centra oferują tzw. pakiety relokacyjne ułatwiające osiedlenie się na nowym rynku, np. w postaci dodatkowego, jednorazowego wynagrodzenia lub pokrycia kosztów mieszkania w pierwszych miesiącach pracy.

Kandydaci coraz rzadziej odpowiadają na ogłoszenia o pracę oraz rezygnują z posiadania kont na portalach społecznościowych, więc agencje doradztwa personalnego muszą przejść wiele etapów, by bezpośrednio dotrzeć do kandydatów. Jak obecnie wygląda rynek centrów usług wspólnych w Polsce? Polska jest zdecydowanym liderem w Europie Środkowo-Wschodniej pod względem wielkości zatrudnienia w sektorze SSC/BPO i cały czas aktywnie walczy o to, by przyciągnąć na rynek kolejnych graczy.

Na terenie Polski jest już ponad 400 korporacji z tego sektora i planowane jest otwarcie kolejnych centrów. Większość deklaruje, że w kolejnych latach planuje dynamiczny rozwój oraz wprowadzanie bardziej zaawansowanych procesów bez zmniejszenia dotychczasowego świadczenia usług, w związku z czym branża SSC/BPO w Polsce będzie nadal zatrudniać. Eksperci przewidują dalszy wzrost zatrudnienia nawet o 10-20 proc. w stosunku do ubiegłego roku.

Obecnie w centrach usług wspólnych w Polsce pracuje już łącznie ponad 110 tys. pracowników, zarówno Polaków jak i obcokrajowców, którzy coraz częściej przeprowadzają się po studiach do Polski lub po ukończeniu studiów na polskiej uczelni decydują się pozostać na rynku.

W Polsce zaczęły powstawać kierunki studiów - specjalizacje związane z sektorem SSC/BPO mające na celu przygotowanie absolwentów do wejścia na rynek nie tylko z wiedzą teoretyczną, ale również ze świadomością biznesową.

Dlaczego centra usług wspólnych coraz częściej wybierają Polskę? Polska jest atrakcyjna dla centrów usług wspólnych zarówno pod względem lokalizacji, dostępu do wykształconej kadry, jak i znacznie mniejszych kosztów prowadzonej działalności. Korporacje coraz częściej więc interesują się polskim rynkiem. Na naszą korzyść przemawia także fakt, że jesteśmy w Unii Europejskiej, podlegamy regulacjom obowiązującym kraje członkowskie, co daje firmom wchodzącym na rynek większe poczucie bezpieczeństwa. Zagraniczni inwestorzy wiedzą, że Polska to także ogromny potencjał ludzki. Posiadamy wykwalifikowaną kadrę, ponad 110 000 specjalistów, znających języki obce, czyli pracowników najczęściej poszukiwanych w tym sektorze. Mamy także dużą liczbę absolwentów studiów wyższych z potencjałem, w których centra chętnie inwestują.

Jakie studia zapewnią dobrą pracę? »Jakie studia zapewnią dobrą pracę?

Nowych inwestorów przyciąga również sukces korporacji, które otworzyły się w Polsce kilka lat temu i obecnie zatrudniają nawet około 2000 pracowników i dalej się rozwijają, otwierając kolejne centra w innych polskich miastach.

W jakich miastach powstaną kolejne centra, jakie będą w nich firmy i ile osób ma szansę dostać tam zatrudnienie?

Większość centrów znajduje się w dużych miastach, takich jak: Poznań, Warszawa, Łódź, Wrocław, Katowice, Trójmiasto. Kolejne, nowe firmy pojawiły się ostatnio w Szczecinie, Katowicach, Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu, czy Trójmieście, które otrzymało w tym roku nagrodę ”Best City of the Year” dla sektora SSC/BPO potwierdzającą, że jest najważniejszym krajowym rynkiem w tym sektorze.

Jednak nowi inwestorzy coraz częściej wybierają mniejsze miasta, w których centra biznesowe mają przed sobą duże perspektywy rozwoju i niewielką liczbę lokalnych konkurentów. Coraz chętniej firmy spoglądają w kierunku Radomia, Bydgoszczy, Opola, Olsztyna, czy Lublina. W kilku z nich, m.in. w Lublinie czy Bydgoszczy powstają właśnie nowe centra i tym samym nowe miejsca pracy. W 2014 roku możemy się więc spodziewać co najmniej kilkuset nowych miejsc pracy.

Polskie miasta zaczęły się dodatkowo wyróżniać specjalizacją, np. Wrocław oraz Poznań posiadają największą liczbę centrów o specjalizacji IT, natomiast Warszawa, Kraków czy Trójmiasto słyną głównie z procesów finansowo – księgowych. Firmy, które decydują się na kolejne centra, zwracają dużą uwagę na specjalizację danych miast.

Dziękuję za rozmowę.

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~bu
to bardzo ciekawe, a czy wiadomo ile patentów powstaje rocznie w tych centrach?
~tonikt
jak za dużo będą chcieli kandydaci to się te firmy przeniosą do Rumunii, potem za kilka lat na Ukrainę. Te 'wielkie firmy" to wynajęte biura i komputery, a taki biznes jest prosto zwinąć. To żadna chluba, że jesteśmy przez te firmy wybierani, to raczej obciach, świadczy bowiem o kolonizacji naszej gospodarki.jak za dużo będą chcieli kandydaci to się te firmy przeniosą do Rumunii, potem za kilka lat na Ukrainę. Te 'wielkie firmy" to wynajęte biura i komputery, a taki biznes jest prosto zwinąć. To żadna chluba, że jesteśmy przez te firmy wybierani, to raczej obciach, świadczy bowiem o kolonizacji naszej gospodarki. Proszę napisać coś o firmach budujących zakłady produkcyjne wraz z wyjątkowym know-how..

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki