IMC zebrał w zakończonym sezonie 532 tys. ton kukurydzy z powierzchni 50,2 tys. ha. Plony wyniosły 10,6 t/ha, co oznacza, że były drugim wynikiem w historii spółki. Dotychczasowy rekord to 11,1 t/ha – poinformował IMC w komunikacie.


„Pomimo, bardzo dobrych rezultatów władze firmy określają te żniwa najtrudniejszymi w historii. Na komplikacje miały wpływ zarówno agresja rosyjska, jak i niesprzyjające warunki pogodowe” – napisano w komunikacie.
Jak podano, na początku marca zakończono zbiory kukurydzy we wszystkich gospodarstwach IMC. Ostatnie prace przy zbiorach zakończyły się w obwodzie sumskim (bank ziemi firmy położony jest oprócz obwodu sumskiego, również w połtawskim i czernichowskim).
"Po raz pierwszy musieliśmy wejść w kalendarzową wiosnę z niezebraną kukurydzą. Jednak są ku temu obiektywne przesłanki. W pierwszej kolejność chodzi o niekorzystne warunki pogodowe jesienią, które opóźniły rozpoczęcie sezonowych prac polowych o prawie miesiąc. Istotną i znaną przyczyną były też problemy z transportem zboża na eksport, spowodowane agresją wojskową Federacji Rosyjskiej na Ukrainę” – powiedział Oleksandr Wierżihowskij, Dyrektor Operacyjny IMC.
Jednocześnie IMC finalizuje obecnie przygotowania do siewu upraw jarych w sezonie 2023. (PAP Biznes)

pam/ osz/




























































