Ceny ropy w USA idą w dół i zmierzają w kierunku największego tygodniowego spadku od początku kwietnia. Inwestorzy mają nadzieję na zawarcie porozumienia USA-Iran, które pozwoliłoby na ponowne otwarcie cieśniny Ormuz dla żeglugi.


Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec zniżkuje na NYMEX w Nowym Jorku o 1,55 proc. do 87,55 USD.
Cena Brent na ICE na lipiec spada o 1,29 proc. do 92,52 USD za baryłkę.
Cena ropy Brent spadła w tym tygodniu o 10,5 proc., co stanowi największy spadek od 6 kwietnia, natomiast cena ropy WTI spadła o 9,2 proc., co jest największą tygodniową stratą od 13 kwietnia.
Cena ropy Brent jest na drodze do odnotowania największego miesięcznego spadku od 2020 r. W tym miesiącu cena Brent zniżkowała o 19 proc.

Źródła Axios poinformowały, że Stany Zjednoczone i Iran osiągnęły porozumienie w sprawie przedłużenia zawieszenia broni i zniesienia ograniczeń dotyczących żeglugi w cieśninie Ormuz, choć prezydent USA Donald Trump nie zatwierdził jeszcze tego porozumienia, a irańskie media państwowe twierdzą, że nie zostało ono sfinalizowane.
W czwartek wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział, że trudno powiedzieć, kiedy i czy prezydent Donald Trump podpisze wstępne porozumienie z Iranem. Potwierdził, że zawieszenie broni z Irańczykami nadal obowiązuje.
Irańska agencja Fars podała, że irańskie siły zbrojne wystrzeliły pociski w nieokreślone cele w czwartek wieczorem.
„Powoli i mozolnie zmierzamy w kierunku tego, co przedstawia się jako porozumienie. Jeśli to przedłużenie zawieszenia broni, to nic się zasadniczo nie zmieni. Tym, co będzie odróżniać to od wszystkich poprzednich, jest to, że wydaje się, iż istnieje przynajmniej konsensus co do potrzeby natychmiastowego rozwiązania obu blokad morskich” – powiedział Aaron Stein, prezes Foreign Policy Research Institute.
„Konsensus pozostaje taki, że konflikt się zakończył, a porozumienie jest w drodze. Dopóki ta narracja się utrzyma, ropa naftowa ma potencjał, aby kontynuować spadek w kierunku wsparcia linii trendu w okolicach 80 dolarów” – powiedział analityk IG, Tony Sycamore.
Ceny były zmienne w ostatnich sesjach, wahając się nawet o 6 dolarów dla obu benchmarków w związku ze sprzecznymi sygnałami dotyczącymi możliwego zakończenia trzymiesięcznej wojny USA i Izraela z Iranem oraz potencjalnego ponownego otwarcia cieśniny Ormuz, kluczowej arterii dla około jednej piątej światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
Transport przez ten newralgiczny punkt nadal stanowi niewielki ułamek poziomu sprzed wojny. Analitycy ING oceniają, że ponowne otwarcie cieśniny przyniosłoby natychmiastową ulgę rynkowi ropy naftowej, ale ożywienie jest nadal niepewne.
„Wydobycie ropy naftowej w sektorze wydobywczym znacznie spadło od czasu wojny, a producenci wstrzymali produkcję, aby sprostać ograniczeniom w zakresie magazynowania. Ożywienie produkcji będzie stopniowe, a nie natychmiastowe. Rafinerie w regionie muszą zwiększyć produkcję. To zajmie trochę czasu, biorąc pod uwagę, że część tej infrastruktury była celem ataków na wcześniejszym etapie konfliktu” – poinformował ING w raporcie.
Nawet jeśli porozumienie zostanie uzgodnione, wznowienie dostaw ropy naftowej będzie utrudnione przez liczne przeszkody. Wśród nich należy wymienić konieczność usunięcia min na szlaku wodnym, ponowne uruchomienie zamkniętych pól naftowych, które może zająć miesiące, a także naprawę uszkodzeń infrastruktury energetycznej spowodowanych atakami dronów i rakiet. Ponadto, dotarcie statków do krajów importujących zajmie tygodnie.
„Spodziewam się, że dostawy ropy pozostaną mocno ograniczone ze względu na opóźnienie w transporcie tankowców i czas potrzebny na wznowienie produkcji. Możemy stracić kolejny miliard baryłek dostaw w okresie odbudowy podaży” – powiedział Ryan McKay, starszy strateg ds. surowców w TD Securities.
Amerykański Departament Energii podał w czwartek, że zapasy ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu spadły o 3,33 mln baryłek, czyli o 0,75 proc., do 441,69 mln baryłek.
Zapasy benzyny spadły w tym czasie o 2,57 mln baryłek, czyli o 1,2 proc., do 211,59 mln baryłek. Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, wzrosły o 2,11 mln baryłek, czyli o 2,05 proc., do 100,8 mln baryłek. (PAP Biznes)
kek/ asa/




























































