

Grupa Erbud szacuje, że wskutek przeszacowania marż na realizowanych kontraktach w I połowie 2018 r. będzie miała 30 mln zł straty netto, podczas gdy rok wcześniej zysk wyniósł 7 mln zł - podała spółka w komunikacie. Według wyliczeń PAP Biznes w II kwartale Erbud miał ok. 34,6 mln zł straty netto, podczas konsensus zakładał 3,4 mln zł zysku.
Zgodnie z szacunkami spółki strata operacyjna grupy wyniesie 40,5 mln zł, podczas gdy rok wcześniej zysk wynosił 14,8 mln zł. Oznacza to, że w samym II kwartale 2018 roku strata EBIT wyniosła około 45,4 mln zł, podczas gdy ankietowani przez PAP Biznes analitycy spodziewali się 5,1 mln zł zysku.
Przychody ze sprzedaży w I połowie 2018 roku wynieść mają 960 mln zł, będą więc o 24 proc. wyższe niż rok wcześniej. W II kwartale 2018 roku przychody wyniosły 527,6 mln zł i były wyższe od oczekiwań o 11 proc. (475,8 mln zł). Przy sporządzaniu konsensusu PAP Biznes uwzględniono prognozy z 5 biur maklerskich.
Wyniki tak znacząco odbiegające od prognoz spowodowały gwałtowną przecenę akcji spółki. W środę o 10:30 za jedną akcję Erbudu należało zapłacić 9,5 zł, czyli przeszło 28 proc. mniej niż na niedzielnym zamknięciu. Łącznie od początku roku spółka straciła już ponad 50 proc. swojej wartości.

Koszty wciąż problemem
Spółka poinformowała, iż toku prac nad raportem finansowym uznała, że konieczne jest przeszacowanie marż na realizowanych kontraktach, zarówno w kraju, jak i za granicą.
"Przyczyną konieczności dokonania zmniejszenia planowanych marż jest postępujący wzrost cen materiałów oraz usług podwykonawców. Dotyczy to kontraktów kalkulowanych i zawieranych w latach 2015-2016. Na ujemny wynik ma również wpływ ostateczne rozliczeniem dziewięciu kontraktów budowlanych (...)" - napisano w komunikacie.
Erbud podał ponadto, że postanowił utworzyć rezerwę w wysokości 5 mln zł na ewentualne straty, które mogą zostać spowodowane niewypłacalnością jednego ze zleceniodawców.
Spółka zastrzegła, że sprawozdanie finansowe jest obecnie przedmiotem weryfikacji przez niezależnego biegłego rewidenta, więc nie można wykluczyć możliwości zmiany wskazanych kwot.
- W rekomendacji z 26 lipca 2018 (zalecenie Redukuj) zakładaliśmy, że 2Q’18 może okazać się słaby, biorąc pod uwagę obecne otoczenie rynkowe w budowlance a także fakt, że spółka wykazywała już od pewnego czasu niekorzystne trendy w rezultatach m.in. w segmencie kubaturowym oraz posiada w backlogu szereg kontraktów pozyskanych w 2016 roku, których finalne rozliczenie przypada na 2-4Q’18 - zauważają w porannym raporcie analitycy DM BDM.
Warto dodać, że problemy z marżami i kosztami mają także inni przedstawiciele sektora. Duża konkurencja wyśrubowała ceny w kontraktach, gdy zaś wzrosły ceny surowców i koszty pracy, okazało się, że niektóre kontrakty są "pod kreską".
Spółka opublikuje raport za I półrocze 2018 roku 5 września.
AT/ PAP Biznes


























































