REKLAMA
Dzień domów w Bankier.pl

Gowin: Nie zmuszajmy kobiet do heroizmu

2020-10-27 07:05
publikacja
2020-10-27 07:05
Gowin: Nie zmuszajmy kobiet do heroizmu
Gowin: Nie zmuszajmy kobiet do heroizmu
fot. Mateusz Włodarczyk / / FORUM

Nie jest tajemnicą, że zawsze byłem zwolennikiem kompromisu aborcyjnego, który został uchylony przez TK – mówi "Rzeczpospolitej" Jarosław Gowin, wicepremier, minister rozwoju i pracy.

Gowin został zapytany, czy zgadza się z apelem, by Zjednoczona Prawica przedstawiła konkretne przepisy dotyczące postępowania w przypadkach letalnych wad płodu i że po wyroku TK w sprawie aborcji ten pożar należy natychmiast ugasić.

"Znam treść tego apelu i podpisuję się pod nim. Dokładnie taki sam sens miało wczorajsze oświadczenie mojej partii Porozumienie. Z drugiej strony uważamy, że należy chronić życie dzieci dotkniętych zespołem Downa. Uważamy, że nie można dopuścić do sytuacji, że kobiety będą traktowane z okrucieństwem albo zmuszane prawnie do heroizmu, a tak byłoby, gdyby matka była zmuszana do tego, aby urodzić dziecko, które w trakcie porodu albo zaraz po nim na pewno umrze" - podkreślił wicepremier.

Zaznaczył jednocześnie, że nie zapadła decyzja, że Zjednoczona Prawica przedstawi takie przepisy. "Zbierają się statutowe ciała wszystkich partii i one będą podejmować decyzje, jak odnieść się do orzeczenia TK. Mogę powiedzieć w imieniu Porozumienia, że rozpoczęliśmy konsultacje z prawnikami i lekarzami oraz środowiskami kobiecymi. W najbliższych dniach przedstawimy konkretne propozycje przepisów, które z jednej strony respektować będą orzeczenie TK, a z drugiej strony przedstawią taką wykładnię, która pozwoli uniknąć sytuacji zmuszania kobiet do heroizmu" - zapowiedział.

Gowin ocenił, że wszyscy jesteśmy zaniepokojeni tym, co dzieje się na ulicach polskich miast i wszyscy zdajemy sobie sprawę, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli. "To jest test odpowiedzialności dla wszystkich: polityków, zarówno obozu rządzącego, jak i opozycji, dziennikarzy, organizacji pozarządowych, Kościoła. Uważamy, że należy szukać rozwiązań, które będą miały szanse zyskać akceptację w trwałej większości społeczeństwa. Tylko tego typu rozwiązania mogą skutecznie na stać na straży ochrony życia" - dodał.

Na pytanie, czy dobrze się stało, że decyzja TK zapadła w środku drugiej fali pandemii, Gowin podkreślił, że politycy nie mają wpływu ani na treść, ani na termin podejmowania decyzji przez TK. "Gdyby to zależało ode mnie, to moja odpowiedź brzmiałby: nie, to nie jest dobry termin. Mamy globalny kryzys epidemiczny, mamy globalny kryzys gospodarczy i na tych sprawach powinniśmy się koncentrować. Tymczasem orzeczenie TK nakłada na dwie płaszczyzny kryzysu dodatkową trzecią płaszczyznę. Od nas – polityków – zależy teraz, jak w odpowiedzialny sposób zachowamy się wobec tej sytuacji" - mówił.

"Orzeczenie TK musi być rzeczywiście zinterpretowane bardzo uważnie i przez różnorodne grono prawników. Porozumienie zasięgnęło opinii bardzo wybitnych konstytucjonalistów i w naszym przekonaniu orzeczenie Trybunału nie tylko pozostawia przestrzeń dla interpretacji ustawodawcy, ale wręcz wymusza taką konieczność. Dlatego będziemy proponowali naszym partnerom ze Zjednoczonej Prawicy, a potem, jeżeli będzie konsensus w obozie rządowym, to również z opozycji, podjęcie prac nad nowelizacją ustawy o ochronie życia" - poinformował szef Porozumienia.

Zaznaczył jednocześnie, że nie sądzi, by udało się wypracować wspólne stanowisko w obrębie obozu rządowego w ciągu najbliższych dni. "To jest także utrudnione pandemią. Wczoraj skonsultowałem moje stanowisko z prezydium Porozumienia, ale oczywiście były to konsultacje zdalne. Natomiast z całą pewnością kierownictwo koalicji musi podjąć wspólną decyzję, a na pewno podjąć dialog, w jaki sposób odnieść się do nowej sytuacji" - mówił.

"Mam już kilka propozycji, w jaki sposób odnieść się do orzeczenia TK. Jedna z tych propozycji przewiduje niekaralność aborcji w sytuacji, w której dziecko jest niezdolne do samodzielnego życia" - dodał.

Gowin oświadczył, że zawsze był zwolennikiem kompromisu aborcyjnego, który został przez TK uchylony. "Dlaczego uważałem, że ten kompromis jest wielką wartością? Po pierwsze dlatego, że żyjemy w pluralistycznym i demokratycznym społeczeństwie, więc prawo musi odzwierciedlać pluralizm stanowisk. Drugi powód to właśnie obawa przed mechanizmem wahadła. W sytuacji, w której nam, zwolennikom podejścia pro-life, nie udało się przekonać wyraźnej większości Polaków do stanowiska, że przepisy antyaborcyjne powinny być zaostrzone, to tego typu działania na dłuższą metę na pewno nie będą skuteczne" - podkreślił.(PAP)

reb/ dki/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1600 zł premii!

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki