REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Górale chcą akcjonariatu obywatelskiego w PKL. Obawiają się utraty kontroli

2026-01-13 19:23, akt.2026-01-13 20:30
publikacja
2026-01-13 19:23
aktualizacja
2026-01-13 20:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Rozważany giełdowy debiut Polskich Kolei Linowych mógłby doprowadzić do utraty kontroli nad strategiczną infrastrukturą regionu - ostrzegł burmistrz Zakopanego po konwencie Powiatu Tatrzańskiego, który proponuje alternatywne dokapitalizowanie spółki z udziałem samorządów i akcjonariatu obywatelskiego.

Górale chcą akcjonariatu obywatelskiego w PKL. Obawiają się utraty kontroli
Górale chcą akcjonariatu obywatelskiego w PKL. Obawiają się utraty kontroli
fot. Wojciech Matusik / / FORUM

We wtorek w Białym Dunajcu obradował konwent Powiatu Tatrzańskiego. Samorządowcy z Podhala sprzeciwili się planom Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), właściciela PKL, dotyczącym ewentualnego wejścia spółki na Giełdę Papierów Wartościowych. Do PKL należy m.in. kolejka linowa na Kasprowy Wierch.

Według samorządowców rząd może nie zdawać sobie sprawy z negatywnych konsekwencji takiego rozwiązania; uczestnicy spotkania zaprosili premiera do regionu, by poznał lokalną perspektywę.

Po posiedzeniu konwentu samorządowcy zgodnie podkreślali, że nie sprzeciwiają się rozwojowi PKL, lecz formie jego dofinansowania przez sprzedaż akcji. Ich zdaniem giełdowy debiut spółki mógłby doprowadzić do utraty kontroli nad infrastrukturą o strategicznym znaczeniu dla regionu.

Obawy o utratę kontroli i złe wspomnienia

Burmistrz Zakopanego zwracał uwagę, że na Podhalu plany giełdowe budzą silne emocje.

Wakacje na giełdzie

Jesteśmy przeciwni wejściu PKL na giełdę, natomiast absolutnie nie jesteśmy przeciwni rozwojowi spółki. Chcielibyśmy, żeby ta spółka, która ma swoje korzenie na Podhalu, rozwijała się jak najlepiej. Odnosimy jednak wrażenie, że choć PFR jest otwarty na rozmowy, to nie wiemy, czy rząd jest w pełni świadomy konsekwencji, jakie może rodzić sprzedaż tej spółki poprzez giełdę – mówił Filipowicz.

Jak dodał, społeczny odbiór takich planów byłby „bardzo negatywny”, bo w regionie wciąż żywe są wspomnienia sprzedaży PKL za rządów PO–PSL przed 12 laty. Burmistrz zaprosił także premiera na Podhale, by – jak podkreślił – "mógł zobaczyć problem z lokalnej perspektywy": – Nie po to, aby blokować rozwój, ale aby przedstawić alternatywne, bezpieczne rozwiązania, akceptowane przez samorządy i mieszkańców – zaznaczył.

Akcjonariat obywatelski zamiast giełdy

Wójt gminy Kościelisko Roman Krupa poinformował, że samorządowcy skierują pismo do zarządu województwa małopolskiego, marszałka Łukasza Smółki oraz sejmiku województwa.

– Z jednej strony wyrażamy sprzeciw wobec planów wejścia PKL na giełdę, a z drugiej wysyłamy sygnał, że chcemy wspólnie z panem marszałkiem przygotować inną propozycję dokapitalizowania tej spółki – powiedział. Krupa ocenił, że dobrze prosperująca spółka, jaką są PKL, nie powinna być finansowana poprzez giełdę. Nie wykluczył udziału samorządów oraz województwa w dokapitalizowaniu spółki, a także rozważenia formy akcjonariatu obywatelskiego: – Chcemy raz na zawsze zakończyć dyskusję o sprzedaży PKL i mieć gwarancję, że w przyszłości nie dojdzie do kolejnych kroków prowadzących do utraty kontroli nad spółką – dodał.

PFR uspokaja: Zachowamy pakiet kontrolny

W przesłanym PAP oświadczeniu Polski Fundusz Rozwoju podkreślił, że pozostaje w stałym dialogu z gminami i analizuje różne opcje dalszego rozwoju PKL. Jedną z nich – jak zaznaczono – jest możliwość wprowadzenia spółki na Giełdę Papierów Wartościowych w celu pozyskania kapitału na ekspansję.

PFR zapewnił, że w każdym rozważanym scenariuszu zamierza utrzymać pakiet kontrolny, co ma gwarantować stabilność właścicielską i wykluczać prywatyzację spółki. Fundusz wskazał również potencjalne korzyści upublicznienia PKL, takie jak wzrost inwestycji, nowe miejsca pracy oraz zwiększenie rozpoznawalności regionu.

Spór wokół planów PFR nawiązuje do wydarzeń z 2013 r., gdy Polskie Koleje Linowe, należące wówczas do Grupy PKP SA, zostały sprzedane spółce Polskie Koleje Górskie, utworzonej przez cztery samorządy Podhala. Kapitał na zakup – 215 mln zł – zapewnił fundusz Mid Europa Partners, który przejął 99,77 proc. akcji PKL.

Transakcja wywołała wówczas szerokie kontrowersje polityczne i społeczne. Szczególne emocje budził fakt, że część infrastruktury PKL na Kasprowy Wierch została wybudowana na gruntach wywłaszczonych pod cel publiczny.

W 2018 r. Polski Fundusz Rozwoju odkupił akcje PKL. Obecnie do PKL należą m.in. kolejki linowe na Kasprowy Wierch, Gubałówkę i Butorowy Wierch w Zakopanem oraz ośrodki narciarskie w Krynicy-Zdroju, Szczawnicy, Zawoi i Międzybrodziu Żywieckim.(PAP)

(planujemy kontynuację tematu)

szb/ malk/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (1)

dodaj komentarz
podatnik-
A co z resztą Narodu PRL'u bis? Mamy już przykłady akcjonariatu obywatelskiego np. w przypadku klanu Kulczyków to jest on warty ok 13 mld PLN!

Powiązane: Zakopane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki