REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Google walczy o kontrakty Pentagonu, a pracownicy grożą strajkiem

Agata Wojciechowska2021-11-05 11:35redaktor
publikacja
2021-11-05 11:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Trzy lata temu Google, po proteście pracowników, zrezygnował z przetargów organizowanych przez Departament Obrony. Teraz wraca z ofertą, gdy tylko Pentagon opublikował nową propozycję współpracy dla firm. 

Google walczy o kontrakty Pentagonu, a pracownicy grożą strajkiem
Google walczy o kontrakty Pentagonu, a pracownicy grożą strajkiem
fot. Aisyaqilumaranas / / Shutterstock

Historia współpracy internetowego giganta i rządowych agencji jest pełna zakrętów - wyjaśnia "The New York Times". W 2018 roku tysiące pracowników Google'a podpisało list, w którym sprzeciwiali się zaangażowaniu firmy w Project Maven, program wojskowy wykorzystujący sztuczną inteligencję do interpretacji obrazów video. Pod kątem militarnym mógłby być wykorzystywany przy usprawnianiu ataków dronów. Widząc duży sprzeciw (około 4000 pracowników podpisało się pod protestem), kierownictwo Google'a ustąpiło i nie odnowiło umowy po jej wygaśnięciu. 

W związku z tą sprawą koncern opracował także wewnętrzne wytyczne dotyczące etycznego wykorzystania sztucznej inteligencji. Wśród nich zapisano m.in. zakaz zaangażowania w prace służące używaniu AI do broni "lub urządzeń, które bezpośrednio zadają obrażenia" czy też inwigilacji. Nadal akceptowane były kontrakty wojskowe w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz poszukiwań i ratownictwa.

Teraz Google ma przed sobą dość lukratywny kontrakt określany jako Joint Warfighting Cloud Capability. Mógłby on zastąpić wcześniejszy, który Pentagon podpisał z Microsoftem (ten z kolei został anulowany po batalii prawnej z Amazonem). W skrócie ma on pomóc unowocześnić technologię chmury i wykorzystania sztucznej inteligencji w celu uzyskania przewagi na polu bitwy. Brzmi analogicznie do poprzedniego, który wywołał falę protestów. Czy kierownictwo Google'a naprawdę podejrzewa, że stając do tego przetargu, nie wywoła furii pracowników? Będzie to swoista batalia między determinacją kierownictwa a zatrudnionych w firmie osób. 

Na razie nie wiadomo bowiem, czy Departament Stanu po podpisaniu kontraktu z Google'em otrzymałby dostęp do jego produktów chmurowych oraz czy naruszałby ustalone wcześniej zasady sztucznej inteligencji. Pewne jest jedynie, że opracowana technologia "służyłaby" na polu bitwy. To zapewne nie spodoba się pracownikom, którzy z kolei słyną ze swoich protestów. Oprócz tego, skierowanego wrogo wobec Departamentowi Stanu, mają za sobą strajk przeciwko wykorzystaniu sztucznej inteligencji dla przemysłu naftowego i gazowego. I tutaj koncern się ugiął.

Wakacje na giełdzie

O tym, że koncern ma dużą chęć na współpracę z wojskiem, może świadczyć fakt, by przygotować propozycję dla urzędników, nadała sprawie tzn. code yellow. To "oznaczenia ważności", które pozwala odciągnąć inżynierów od innych zadań i skoncentrować wszystkie siły właśnie na tym projekcie. Dodatkowo na początku listopada Thomas Kurian, dyrektor naczelny Google'a, spotkał się z Charles'em Q. Brownem Jr., szefem Sztabu Sił Powietrznych i innymi urzęnikami z Pentagonu. 

Koncern internetowy w komunikacie napisał, że jest "mocno zaangażowany w obsługę naszych klientów z sektora publicznego" i że "odpowiednio oceni wszelkie przyszłe możliwości składania ofert". 

Poprzedni kontrakt dotyczący przetwarzania w chmurze Pentagonu pod kryptionimem Joint Enterprise Defense Infrastructure (JEDI) wyceniono na 10 mld dolarów. Ile wart jest nowy? Nie wiadomo. Jest na pewno o połowę krótszy (poprzedni zaplanowano na 10 lat) i będzie kilku dostawców (a nie jeden jak poprzednio).

aw

Źródło:

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie. Telefon: 502 924 211

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Cyberbezpieczeństwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki