REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Google będzie śledził także zakupy w fizycznych sklepach

Michał Kisiel2017-05-26 10:56analityk Bankier.pl
publikacja
2017-05-26 10:56
Dodaj Bankier.pl w Google

Reklamodawcy korzystający z usług Google chcą wiedzieć, czy wydatki na reklamę przekładają się na zakupy w ich tradycyjnych sklepach. W tym tygodniu amerykański gigant ogłosił, że uzyskał dostęp do baz danych zewnętrznych partnerów, które zawierają informacje o 70 procentach transakcji kartami kredytowymi i debetowymi. Firma będzie w stanie połączyć te informacje z profilami swoich użytkowników.

O nowych funkcjach dostępnych dla reklamodawców na amerykańskim rynku Google poinformował we wtorkowym wpisie na swoim blogu „Inside AdWords”. Firmy, które zbierają od klientów adresy e-mail, np. na potrzeby programu lojalnościowego, mogą połączyć dane o transakcjach w fizycznych sklepach z informacjami gromadzonymi w ramach usługi AdWords i mierzyć w ten sposób efektywność działań marketingowych.

fot. leungchopan / / YAY Foto

„Nawet jeśli twoja firma nie posiada rozbudowanego programu lojalnościowego, nadal możesz mierzyć sprzedaż w placówkach dzięki aliansom zawartym pomiędzy Google a firmami trzecimi. Pozwalają one przechwycić informacje o ok. 70 procentach transakcji kartami debetowymi i kredytowymi w USA” – czytamy we wpisie. Oba rozwiązania łączą zakupy w sklepach z reklamami wyświetlanymi przez Google w bezpieczny i zapewniający prywatność sposób – zapewnia firma. W raportach przekazywane są wyłącznie zagregowane i zanonimizowane dane, podkreślono.

Nowe funkcje pozwolą Google udowodnić, że reklama online przekłada się na zachowania konsumentów w fizycznym świecie. Reklamodawca, który dowie się, że spośród osób, które były celem jego kampanii promocyjnej, np. 0,5 proc. odwiedziło później sklep i dokonało zakupu, będzie bardziej skłonny zwiększyć wydatki na marketing w sieci.

W wypowiedzi dla „Washington Post” przedstawiciel Google podkreślił, że usługa bazuje na zaawansowanej technologii zapewniającej prywatność. Dane o transakcjach kartami płatniczymi zamieniane są na „anonimową serię liczb”, a Google nie poznaje tożsamości osób płacących ani zawartości ich koszyka w sklepach. Firma jest tylko w stanie połączyć te dane ze swoją bazą i wskazać „trafienia”.

Wakacje na giełdzie
Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~fuckgógl
Android? Nie dzięki, postoję. Polacy powinni odkupić od M$ Windows Phona, który aktualnie wymiera i na bazie tego stworzyć własny system mobilny :d Szpiegowska siatka! Zero tolerancji dla takich praktyk! Współczuję posiadaczom systemu mobilnego od tego producenta szpiegowskiego oprogramowania!
~silvio_gesell
Ciekawe kiedy okaże się, że to nie wydatki na reklamę przekładają się na zwiększenie sprzedaży, tylko na odwrót - to zwiekszona sprzedaż przekłada sie na większe wydatki na reklamę.
~Dron
Skasowalem google z mojego telefonu. Od razu mi lepiej
~s213
@absmak

Placąc kartą musiałeś coś kupic geniuszu
~Rabkok
"W wypowiedzi dla „Washington Post” przedstawiciel Google podkreślił, że usługa bazuje na zaawansowanej technologii zapewniającej prywatność."

Zero prywatności...
~absmak
Co to za kit dla reklamodawców?
W wielkim sklepie mnóstwo produktów. To, że bylem w takim sklepie nie oznacza, że cokolwiek kupiłem, a tym bardziej, że kupilem produkt z reklamy.
Czasami lubię powąchać perfumy czy zwiedzić miejską macalnię, niczego tam nie kupując, ani nie kradnąc.
~Daniel
google cieszy sie , że tak spędzasz swój wolny czas
~sosiopol
kogo obchodzi jakieś tam zacofane google , u nowoczesnej jandy w jej teatrze odbywa się przełomowy kasting do nowej przełomowej sztuki "wielkie żarcie 2" http : // zaorane . com/my-do-pani-jandy-151/
~Szarlej
Chłe chłe. A u nas żołnierze wyklęci i martyrologia WW2.

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki