Reklamodawcy korzystający z usług Google chcą wiedzieć, czy wydatki na reklamę przekładają się na zakupy w ich tradycyjnych sklepach. W tym tygodniu amerykański gigant ogłosił, że uzyskał dostęp do baz danych zewnętrznych partnerów, które zawierają informacje o 70 procentach transakcji kartami kredytowymi i debetowymi. Firma będzie w stanie połączyć te informacje z profilami swoich użytkowników.
O nowych funkcjach dostępnych dla reklamodawców na amerykańskim rynku Google poinformował we wtorkowym wpisie na swoim blogu „Inside AdWords”. Firmy, które zbierają od klientów adresy e-mail, np. na potrzeby programu lojalnościowego, mogą połączyć dane o transakcjach w fizycznych sklepach z informacjami gromadzonymi w ramach usługi AdWords i mierzyć w ten sposób efektywność działań marketingowych.
„Nawet jeśli twoja firma nie posiada rozbudowanego programu lojalnościowego, nadal możesz mierzyć sprzedaż w placówkach dzięki aliansom zawartym pomiędzy Google a firmami trzecimi. Pozwalają one przechwycić informacje o ok. 70 procentach transakcji kartami debetowymi i kredytowymi w USA” – czytamy we wpisie. Oba rozwiązania łączą zakupy w sklepach z reklamami wyświetlanymi przez Google w bezpieczny i zapewniający prywatność sposób – zapewnia firma. W raportach przekazywane są wyłącznie zagregowane i zanonimizowane dane, podkreślono.
Nowe funkcje pozwolą Google udowodnić, że reklama online przekłada się na zachowania konsumentów w fizycznym świecie. Reklamodawca, który dowie się, że spośród osób, które były celem jego kampanii promocyjnej, np. 0,5 proc. odwiedziło później sklep i dokonało zakupu, będzie bardziej skłonny zwiększyć wydatki na marketing w sieci.
W wypowiedzi dla „Washington Post” przedstawiciel Google podkreślił, że usługa bazuje na zaawansowanej technologii zapewniającej prywatność. Dane o transakcjach kartami płatniczymi zamieniane są na „anonimową serię liczb”, a Google nie poznaje tożsamości osób płacących ani zawartości ich koszyka w sklepach. Firma jest tylko w stanie połączyć te dane ze swoją bazą i wskazać „trafienia”.






























































