REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Glapiński: Możemy wejść w ujemne realne stopy procentowe

    2017-01-25 08:00
    publikacja
    2017-01-25 08:00

    Pod koniec II kwartału br. powinien nastąpić szybki przyrost inwestycji, co spowoduje, że polska gospodarka ruszy do przodu - przewiduje w rozmowie z PAP prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński.

    fot. Marek Wisniewski / Puls Biznesu / / FORUM

    PAP: Jak Pan ocenia stan polskiej gospodarki i perspektywy w tym roku?

    Prof. Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego: Ten rok zapowiada się dobrze. Mamy najniższe w historii bezrobocie, przyzwoity - na tle innych krajów - wzrost gospodarczy, śladową inflację, nie ma żadnych dużych nierównowag, sektor bankowy jest stabilny. Także zadłużenie - w porównaniu z innymi krajami - jest niewielkie, deficyt sektora finansów publicznych pod kontrolą, a deficyt budżetowy rekordowo niski. Dodatkowe środki z zeszłego roku można było pod koniec 2016 r. przesunąć na ten rok.

    Inflacja jednak się odbija, czy możemy mówić o jakieś perspektywie dla podwyżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej?

    Wzrost inflacji wynika na razie przede wszystkim ze statystycznego efektu bazy oraz z kursu dolara i decyzji OPEC, która dała niewielki wzrost cen ropy naftowej, który jednak się zatrzymał. Po dość szybkim początkowym wzroście, inflacja nie powinna już szybko się zwiększać. Europejska gospodarka nie ruszyła wyraźnie szybciej, stopy procentowe w Europie też nie rosną. Można szacować, że w tym roku dotkniemy dolnej linii odchyleń od celu inflacyjnego w wysokości 1,5 proc. (cel to 2,5 proc. PAP). Być może będzie to nieco więcej. To oznacza, że RPP dopiero w przyszłym roku może pochylić się nad ewentualną zmianą stóp procentowych. Przy czym może je pozostawić na niezmienionym poziomie, jeśli gospodarka polska nie ruszy energiczniej w tym roku. Oznaczałoby to, że - przy wzroście inflacji - realnie stopy będą się obniżać, co wspiera gospodarkę.

    A gospodarka ruszy?

    Powinna. Cały czas rozwija się bowiem bez środków unijnych, co przyczynia się do spadku inwestycji. Inwestycje realizowane bez tego istotnego wsparcia są niższe. Jest tylko kwestią czasu, kiedy te unijne środki ponownie zaczną być wydawane. Zakładamy, że pod koniec drugiego kwartału nastąpi szybki, żywiołowy przyrost inwestycji, co spowoduje też szybki przyrost wzrostu gospodarczego.

    Na jakie tempo rozwoju możemy liczyć? Dane za trzeci kwartał zeszłego roku rozczarowały.

    Z osłabieniem dynamiki wzrostu boryka się nie tylko Polska, ale także inne kraje naszego regionu. To właśnie efekt przejściowego obniżenia absorpcji unijnych środków. Jest tak m.in. dlatego, że obecna perspektywa unijna jest na trochę inne wydatki niż poprzednia, bardziej modernizacyjne, na innowacje, które są trudniej wdrażane. Ale te pieniądze nie przepadną, tylko zostaną wykorzystane później. Liczę, że wzrost w tym roku wyniesie co najmniej 3 proc. Nasze naturalne tempo wzrostu, którego byśmy sobie życzyli, to 3-4 proc. Wzrost ponad 4 proc. byłby wzrostem inflacyjnym.

    Czy resort finansów nie przeszacowuje tempa rozwoju polskiej gospodarki?

    Nie. Sytuacja jest bardzo dobra, ale dopóki środki unijne nie zostaną zaimplementowane, to wzrost gospodarczy będzie niższy od naszych oczekiwań. Poza tym liczymy, że nasza gospodarka przyspieszy także dzięki pobudzeniu w Stanach Zjednoczonych. Jeśli w USA gospodarka przyspiesza, to przyspiesza także gospodarka europejska, zwłaszcza niemiecka. A to już ma duży wpływ na gospodarkę polską.

    Czy NBP ma możliwości, z których mógłby skorzystać, żeby wspierać gospodarkę?

    Główne narzędzie klasycznej polityki monetarnej to niskie stopy procentowe. Ale one są już niskie. Mamy najniższe nominalnie stopy w historii, a zważywszy, że inflacja jest już dodatnia, to one realnie będą jeszcze spadać. Przy głównej stopie procentowej w wysokości 1,5 proc. i inflacji rzędu 1,5 proc. stopy realne wynoszą zero procent. Jeśli utrzymamy stopę referencyjną na poziomie 1,5 proc., to możemy wejść w ujemne realne stopy procentowe. Problem polega na tym, że we wszystkich krajach rozwiniętego świata stopy procentowe już słabo oddziałują na aktywność gospodarczą. Za pomocą stóp łatwiej można ją zamrozić, niż pobudzić. Polskie banki są wypełnione płynnością, oferują kredyt najtańszy w historii, a przedsiębiorcy się nie spieszą, żeby go brać.

    Czy utrzymujący się od dłuższego czasu kurs franka powyżej 4 zł niesie jakieś zagrożenia dla gospodarki?

    Kredyty we frankach dobrze się spłacają, najczęściej mają je ludzie zamożni. Z punktu widzenia makroekonomicznego nie ma zagrożenia. Nowych kredytów walutowych właściwie już się nie udziela. Trzeba spełnić bardzo rygorystyczne warunki, żeby je otrzymać praktycznie zarabiać w danej walucie. Poza tym próbujemy uregulować kwestie dotyczące kredytów frankowych.

    Czy nie obawia się Pan, że rekomendacje dla banków sformułowane przez Komitet Stabilności Finansowej będą za słabe, nie zachęcą banków do przewalutowania kredytów walutowych na złotowe?

    Moim zdaniem rekomendacje w kształcie proponowanym przez KSF powinny okazać się skuteczne.

    Kredyty złotowe są bezpieczne?

    Tak, ale przyglądamy się, jaki wpływ na sytuację miałoby podniesienie stóp procentowych, kiedy raty kredytobiorców złotowych wzrosłyby. Dlatego warto wprowadzić regulacje sprzyjające rozwojowi kredytu o stałym oprocentowaniu. Tak jest w wielu krajach zachodnich. Jest to dosyć skomplikowane, wymaga m.in. rozszerzenia funkcjonowania w polskiej gospodarce listów zastawnych, co związane jest z finansowaniem tych kredytów. Teoretycznie jest to już możliwe, jednak w praktyce nie działa.

    Takie kredyty są już dostępne w niektórych bankach, ale nie cieszą się zainteresowaniem, ponieważ są drogie. Chodzi więc o to, by były tańsze i bardziej przystępne. Do rozstrzygnięcia pozostaje np. kwestia, na jak długo kredyt ma być oprocentowany stałą stopą. Chcielibyśmy ten okres jak najbardziej wydłużyć. Za granicą jest to zwykle 5-10 lat.

    Będą potrzebne zmiany legislacyjne?

    W przypadku listów zastawnych odpowiednie zmiany już zostały wprowadzone, chodzi tylko o zachęcenie banków - może poprzez regulacje - aby korzystały z tych instrumentów, chciały do nich sięgać. Dzięki temu będą miały długookresowe finansowanie, którego dzisiaj bankom brakuje.

    Jak przebiega podporządkowanie KNF-u Narodowemu Bankowi Polskiemu?

    Właściwe rozwiązania pojawią się na pewno we właściwym czasie. Doświadczenia międzynarodowe wskazują, że istnieje bardzo wiele rozwiązań instytucjonalnych, które mogą być brane pod uwagę.

    Czy jest pomysł, aby także Bankowy Fundusz Gwarancyjny podporządkować NBP?

    Mogłaby to być tylko część BFG - tzw. resolution - związana z uporządkowaną likwidacją banków i ich restrukturyzacją, kwestiami własnościowymi. Bank centralny jest instytucją, która mogłaby się tym zająć. Funkcję taką pełni na przykład Bank Anglii. Część dotycząca gwarantowania depozytów powinna natomiast pozostać w BFG.

    Rozmawiał Marcin Musiał

    mmu/ pad/

    Źródło:PAP
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (78)

    dodaj komentarz
    ~bb33
    to gdzie ta Polska w ruinie?
    wszystko kwitnie i idzie w góre, a Polska w ruinie dopiero będzie jak PISowcy skończą swoje dzieło
    ~Realista---
    "Polskie banki są wypełnione płynnością, oferują kredyt najtańszy w historii, a przedsiębiorcy się nie spieszą, żeby go brać." Ale brednie urzędnika. Jakie najtańsze? Kiedy koszt kredytu jest droższy niż kiedyś, gdy stopy procentowe banków oscylowały koło 20 %. Sprawdzałem możliwość skonsolidowania posiadanych kredytów "Polskie banki są wypełnione płynnością, oferują kredyt najtańszy w historii, a przedsiębiorcy się nie spieszą, żeby go brać." Ale brednie urzędnika. Jakie najtańsze? Kiedy koszt kredytu jest droższy niż kiedyś, gdy stopy procentowe banków oscylowały koło 20 %. Sprawdzałem możliwość skonsolidowania posiadanych kredytów - kłamliwe reklamy - rata zawsze wychodziła wyższa, niż aktualnie spłacana. Więc wiadomo dlaczego: "... a przedsiębiorcy się nie spieszą, żeby go brać." Wyniki banków dobitnie pokazują, że niskie oprocentowanie, to eufemizm, taki sam jak "deflacja".
    ~kraken
    Coś się gościowi pomyliło, ja nie wiem gdzie on widzi ten "deficyt budżetowy rekordowo niski"
    ~MacGawer
    http://pl.tradingeconomics.com/poland/government-budget-value
    ~az
    w/g cen nieruchomości coś mi nie pasuje z tą inflacją ZEROWĄ
    ~ło_matko
    Wszystko przez to że pewnie tankujesz samochód farbą, śniadania popijasz naparem z tynku, a obiady zagryzasz cegłami. Chodzi ci konkretnie o CPI, PPI, inflację bazową (którą? bo jest kilka!), deflator? Gospodarka to nie same nieruchomości. A swoją drogą utrzymanie stóp przez cały 2017 to świetna rekomendacja dla giełdy! Przydało Wszystko przez to że pewnie tankujesz samochód farbą, śniadania popijasz naparem z tynku, a obiady zagryzasz cegłami. Chodzi ci konkretnie o CPI, PPI, inflację bazową (którą? bo jest kilka!), deflator? Gospodarka to nie same nieruchomości. A swoją drogą utrzymanie stóp przez cały 2017 to świetna rekomendacja dla giełdy! Przydało by się jeszcze obniżenie lub wręcz likwidacja podatku od zysków kapitałowych, żeby ludziska w naszym kraju przeprosili się z oszczędnościami (i inwestycjami na giełdzie), ale już jest nieźle! Dziękuję za ten wywiad Panie profesorze.
    ~bkb2
    Coś pękło na GPW ....To jest kilka spraw . Mimo ataku opozycji na ten rząd inwestorzy zrozumieli że nic go nie zatrzyma w dalszym reformowaniu gospodarki...Za jakiś czas po wzrostach na PEKAO okaże się że Skarb Państwa przejął go za Free...bo będzie mógł dalej używać jego kapitalizacji już po wyższych cenach do innych planów i przedsięwzięć Coś pękło na GPW ....To jest kilka spraw . Mimo ataku opozycji na ten rząd inwestorzy zrozumieli że nic go nie zatrzyma w dalszym reformowaniu gospodarki...Za jakiś czas po wzrostach na PEKAO okaże się że Skarb Państwa przejął go za Free...bo będzie mógł dalej używać jego kapitalizacji już po wyższych cenach do innych planów i przedsięwzięć ...Brawo Morawiecki...Brawo za Stocznie Szczecińską- Brawo za wzmacniającą się pozycję w EU, Brawo za plany rozwoju polskiej gospodarki....
    ~oczarowany
    brawo za ten wpis:) Dodatkowa premia to 2 zł. Razem zarabiasz 3 złote. Będą z ciebie ludzie
    ~Michał_
    Aby był mój kredyt ujemnie oprocentowany to było by miło.
    ~GG
    Panie Prezesie NBP, dysparytet stóp kredytowych się kłania. Jak w Stanach będą podwyższali stopy procentowe to kapitał zacznie przepływać z PL do USA. Stopy może pan sobie utrzymywać ale kurs walutowy w stosunku do USD wystrzeli w powietrze. I co pan zrobi.... interwencyjnie podwyższycie stopy procentowe aby zatrzymać osłabianie Panie Prezesie NBP, dysparytet stóp kredytowych się kłania. Jak w Stanach będą podwyższali stopy procentowe to kapitał zacznie przepływać z PL do USA. Stopy może pan sobie utrzymywać ale kurs walutowy w stosunku do USD wystrzeli w powietrze. I co pan zrobi.... interwencyjnie podwyższycie stopy procentowe aby zatrzymać osłabianie się PLN. Pewne działania dostosowawcze należy wprowadzać z wyprzedzeniem lub najpóźniej na bieżąco.
    Pozdrowienia dla RPP.

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki