Giełdowe teorie w starciu z twardymi danymi

Thomas Bulkowski, amerykański praktyk rynku, po przebadaniu skuteczności formacji analizy technicznej, wziął na warsztat kolejne teorie. „Analiza fundamentalna i inwestowanie pozycyjne” to książka, w której pokazuje, jak wyglądają one w starciu z praktyką.

W pierwszych rozdziałach Bulkowski bada popularne wskaźniki znane z analizy fundamentalnej. Pomysł jest prosty – zbadać jaką stopę zwrotu dawały spółki, które w przeszłości spełniały określone kryteria. I tak na kolejnych stronach autor na twardych danych pokazuje czytelnikom m.in. czy bardziej opłacała się inwestycja w spółki o niskim, czy wysokim P/E, wyższej czy niższej rentowności, bardziej czy mniej zadłużone, zwiększające inwestycje czy nie, płacące dywidendę czy zatrzymujące zysk, etc. Wbrew pozorom wnioski nie zawsze są takie oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Dodatkowo analizy biorą pod uwagę szereg kryteriów, takich jak kapitalizacja czy cena akcji. Autor bada także, jakie fundamenty miały w przeszłości spółki, które rosły kilkukrotnie, co stanowi ciekawe uzupełnienie całej analizy.

Thomas Bulkowski
Thomas Bulkowski (www.thepatternsite.com)

Całość, po lekko coachingowym wstępie, jest opisywana bez zbędnych ceregieli. Przedstawienie kryteriów - dane – analiza – wnioski i kolejne kryteria. Za sprawą takiej konstrukcji czytanie ciągiem może być nużące, jednak jest to spora baza wiedzy, do której warto wracać. Wówczas w pełni można docenić wspomnianą prostotę.

Duży plus dla Bulkowskiego należy się za zwrócenie uwagi na podatność liczb prezentowanych w sprawozdaniach finansowych na manipulację ze strony księgowych. Stosowanie wskaźników analizy fundamentalnej w oderwaniu od tej wiedzy, czasami może utrudniać właściwe wyciąganie wniosków. Bulkowski w książce nie tylko zwraca uwagę, że spółki mogą dany element sprawozdania pudrować, pokazuje także, jak to zazwyczaj robią. Stanowi to ciekawą wartość dodaną lektury "Analiz" Bulkowskiego.

Konkurs "Strategia inwestycyjna"

Redakcja Bankier.pl ma do rozdania cztery książki pt. „Analiza fundamentalna i inwestowanie pozycyjne”. Osoby chcące otrzymać książki zapraszamy do naszego konkursu.

Aby wziąć udział, prosimy o przesłanie na adres konkurs@bankier.pl opisu ulubionego sposobu inwestowania na giełdzie. Może to być sposób inwestowania oparty na wskaźnikach fundamentalnych, technicznych lub innych, stosowanych przez autora opisu.

Opisy należy przesyłać do 13 lutego 2017 r. do godziny 8:00. Nagrodzone zostaną najbardziej kreatywne i ciekawe odpowiedzi.

Przeczytaj regulamin ogólny konkursu.

Same "Analizy" Bulkowskiego pozwalają w nowy sposób spojrzeć na niektóre wskaźniki i „rynkowe prawdy”. Oczywiście nie daje on gotowego przepisu na milion z tysiąca. Jednak dziś chyba tylko wyjątkowo naiwni spekulanci wierzą, że taki działający w 100% przypadków przepis istnieje. Co ważne, Bulkowski ani przez chwilę nie sugeruje, że taki przepis zna. - Moim zdaniem, żeby zdobyć na giełdzie milion dolarów, trzeba zarabiać dolara po dolarze – pisze w jednym z pierwszych rozdziałów. I zgodnie z duchem tych słów koncentruje się na badaniu poszczególnych strategii, aby znaleźć najskuteczniejsze sposoby na zbieranie wspomnianych dolarów.

Nie tylko analiza fundamentalna

Analizowanie wskaźników fundamentalnych to jednak nawet nie połowa książki Bulkowskiego. W drugiej części książki Bulkowski skupia się na momentach kupna i sprzedaży. Przy okazji sposób analizy z fundamentalnej zmienia się więc na techniczną, samo przejście za sprawą długoterminowego spojrzenia na inwestycje jest jednak dosyć łagodne. - Analiza techniczna daje sygnały szybciej niż fundamentalna. Trzeba ocenić ryzyko z obu punktów widzenia i podjąć odpowiednią decyzję – zwraca uwagę autor.

Na „warsztat” Bulkowskiego trafia m.in. kwestia momentu sprzedaży akcji, gdy inwestujemy w ramach strategii „kup i trzymaj”. Zagadnienie interesujące i rzadko poruszane w literaturze, choć zarówno sposób badania problemu, jak i wnioski wysuwane przez autora wydają się bardziej wtórne niż pierwsza część książki. Warto jednak mieć na uwadze fakt, że dane fundamentalne są bardziej wdzięczne do statystycznej obróbki, niż figury rysujące się na wykresach.

Podobnie jest z końcowymi stronami książki, na których autor prezentuje w działaniu inwestowanie pozycyjne. Przykłady typu „tu kupiłem, tam sprzedałem” owszem uczą. Bulkowski przekuwa je nawet w pewne prawidłowości i statystycznie udowadnia ich istnienie (podobnie jak w pierwszym rozdziale). Dla mnie strony te były jednak mniej inspirujące niż pierwsza część.

Dróg jest wiele

Początkowo zastanawiałem się, czy książki nie należałoby rozdzielić. Wydaje się jednak, że połączenie dwóch z pozoru różnych spojrzeń w jednej książce ma sens. Bulkowski pokazuje, że analiza techniczna i analiza fundamentalna nie są wyborem typu „albo jedno, albo drugie”. Oba zagadnienia można łączyć. Wielu inwestorów stara się budować strategię właśnie w ten sposób, często książki i szkolenia dotyczą jednak tylko jednego sposobu patrzenia – fundamentalnego bądź technicznego. Tutaj Bulkowskiemu więc także należy się plus.

„Analizę fundamentalną i inwestowanie pozycyjne” można polecić każdemu, kto szuka własnej drogi na giełdzie. Bulkowski dostarcza twardych danych i konstruuje jasne wnioski. Książka dobrze spisuje się także jako empiryczna podpórka dla rynkowych prawd. I tutaj na przeszkodzie nie powinien stawać nawet fakt, że nie braknie pewnie osób, które za przydatną uznają tylko jedną – pierwszą bądź drugą część książki.

Książkę można zamówić tutaj - Thomas Bulkowski, „Analiza fundamentalna i inwestowanie pozycyjne" 

Adam Torchała

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~Józef

Napiszę ,nie po raz pierwszy!
Istotą gry na giełdzie,jest INFORMACJA!,kto tego nie rozumie ,to biada mu!
Analitycy i znawcy wszelakiej maści,są od robienia zamętu i przygotowania owieczek do strzyżenia,sterując oczywiście informacją w zależności od potrzeb.
Książki i publikacje,są dla naiwnych,którzy sądzą ,że jak już posiądą tą "tajemną" wiedzę,to sukces jest na wyciągnięcie ręki,oczywiście wiedza nie boli i trzeba ją posiadać,a przede wszystkim,trzeba ją umieć wykorzystać,ale żeby ja wykorzystać ,potrzebna jest INFORMACJA podana na czas,najlepiej poufna,do której dostęp mają nieliczni i to oni rozdają karty.
Dla pozostałych,to resztki z pańskiego stołu,jak ktoś ma trochę sprytu,wyczucia,czasu,odpowiednio do sytuacji,wie kiedy wsiąść,i na której stacji wysiąść,to można co nieco ugrać,oczywiście ,jeżeli trafnie ustali kierunek.
I to by było na tyle,kto tego jeszcze nie wie - to wszystko przed nim,choć,to może być kosztowne,ale podobno,najlepiej uczymy się na własnych błędach.
A tak na koniec,GPW ,to fascynujące zajęcie,ale tylko dla myślących własnymi przemyśleniami!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 6 ~Stefan

Arek - załóżmy, że milion szympansów rzuca monetą. Kto wyrzuci orła przechodzi dalej. Po kilkunastu dniach rywalizacji mamy 100 finalistów. Czy wygrani to czysty przypadek? Na pewno. A co gdyby Ci powiedziano, że 60 zwycięskich szympansów pochodzi z konkretnego zoo w Poznaniu? Czy to by czegoś nie sugerowało?

To nie moja sugestia. Chciałbym być taki sprytny. To pewien genialny inwestor twierdzi, że stosując specjalne podejście do rynku akcji można go pokonać. Możesz myśleć, że giełda to czysty przypadek. Możesz poszperać więcej i dojść do innych wniosków. Twój wybór.

Polski_pijany_sen i zez – to prawda, że większość osób traktuje giełdę jak kasyno. Badania wskazują, że większość inwestorów ma horyzont inwestycyjny krótszy niż rok. A w takim terminie ceny są losowe. Sam to robiłem. MIałem to szczęście że swego czasu trafiłem na to co jest mniej znane. Moja uwaga została skierowana na 60 zwycięskich szympansów.

slc350 mądrze pisze, żeby wyłączyć codzienne newsy i głosy analityków. To przeszkadza. Nie pozwala skupić się na tym co jest kluczowe. System finansowy nie pomaga. Brokerzy chcą abyś często handlował akcjami bo zyskują prowizje. Na rynku jest dużo błędnej wiedzy. slc350 ja bym zaproponował takich autorów jak Peter Lynch, Joel Greenblatt, Joe Poznio lub portal Inedukacjo.

Rosa – to nie prawda, że trzeba mieć obszerną wiedzę i być na bieżąca z wiadomościami ze świata. Nie daj się oszukać. Trzeba trochę poczytać, ale to wszystko jest bardzo proste. Mój iloraz inteligencji jest co najwyżej przeciętny. A byłem w stanie to zrozumieć, zacząć sypiać spokojnie i zarabiać.

Matti –hot forex? Sama nazwa „hot” działa na mnie ostrzegawczo. To co jest „hot” jest bardzo słabą inwestycją. Szybko stracisz tam pieniądze. Ale nie wierz mi. Idź sprawdź, zdobędziesz doświadczenie. Jak stwierdzisz że to nie działa to albo daj sobie spokój i zapomnij o giedzie albo (co jest lepszym rozwiązaniem) poczytaj wspomniane przeze mnie źródła wiedzy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 2 ~Matti

Ktoś z Was słyszał może o czymś takim jak Hot forex? Zarabialiście na tym?

! Odpowiedz
0 3 ~Rosa

Z jednym się zgadzam na Giełdzie zarabia się złotówka po złotówce nie garściami. Mała łyżeczką masz szanse się najeść. Ale jest to praca na kilka etatów. I płacisz podatki i ryzykujesz i nie mozesz mieć pretensji do nikogo gdy nie zarobisz. A wiedzę trzeba mieć bardzo rozległą i być na bieżąco z wiadomościami z całego świata. Tylko laik może myśleć że to lotto

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 3 ~Polski_pijany_sen

Tak jak Polacy sie ludza ze wygraja w kasynie i te pekaja w szwach tak jak grzyby na deszczu powstaja nowe 24/h automaty jednoredzy bandyci tak zwani nie bez przyczyny inni ida w gielde. A zarabia zawsze tylko bankier, makler, wlasciciel punktu z maszynami. Wlascicielom glupio bo widza jak ludzie potrafia cala wyplate im wrzucic do maszyny ale co tam frajerow nie sieja a pieniadz nie smierdzi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 7 ~Jasnowidzacy

co ty nie powiesz.
Czyli te 30000 podatku od giełdy, które muszę zapłacić za ubiegły rok, jest zapewne od straty?
Policz sobie, o ile potrafisz.

Internetowy ignorant, który myśli, że wszystkie rozumy pozjadał.
Świat jest o wiele bardziej zróżnicowany, niż ogarniasz swoim małym rozumkiem.

! Odpowiedz
1 5 ~damianrych odpowiada ~Jasnowidzacy

Dla takiej osoby samo zycie to "kasyno" wiec nie warto strzepić słów na odpowiedzi takim "znawcom"...gratuluje i szacunek.Ten rok tez jesli nie bedzie na "szerokim" zawirowań bedzie rownie udany.pozdr

! Odpowiedz
3 3 ~silvio_gesell

Ciekawy artykuł, z metod pana Bułkowskiego korzystam od lat. Kolejny plus dla autora artykułu!

! Odpowiedz
4 6 ~Arek

Szukanie strategi do pobicia rynku to jak szukanie strategi na wygraną w totolotka albo w grze w kości. To są zupełnie losowe systemy i nie ma żadnych strategi. Od czasu do czasu ktoś wygra, tak jak wygra w totolotka. Poza pośrednikami, żaden inwestor nie jest w stanie osiągać długoterminowo lepszych wyników niż rynek. Napisano już na ten temat tysiące prac naukowych.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG 0,19% 56 729,11
2019-12-13 17:15:02
WIG20 0,21% 2 106,51
2019-12-13 17:15:00
WIG30 0,16% 2 415,03
2019-12-13 17:15:00
MWIG40 -0,11% 3 837,35
2019-12-13 17:15:01
DAX 0,46% 13 282,72
2019-12-13 17:37:00
NASDAQ 0,20% 8 734,88
2019-12-13 22:03:00
SP500 0,01% 3 168,80
2019-12-13 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.