„Jak kapitalizm, to kapitalizm: jesteśmy wielcy, byliśmy mali” – cytat z „Pod Budą” bardzo dobrze pasuje na podsumowanie wyjątkowego jubileuszu, jak obchodzi Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Równo 35 lat temu, 16 kwietnia 1991 roku, odbyła się pierwsza giełdowa sesja – 5 spółek, 7 domów maklerskich i 112 zleceń. Dziś warszawski parkiet jest największym w Europie Środkowo-Wschodniej, a łączna kapitalizacja spółek przekracza bilion złotych.


Historia GPW to historia polskiej gospodarki rynkowej. Po latach gospodarki centralnie planowanej Polacy byli spragnieni kapitalizmu, choć giełdę pokochaliśmy z czasem. To także czas technologicznego przyspieszenia, cyfryzacji, automatyzacji i innowacji, które całkowicie zmieniły sposób funkcjonowania rynku. A wszystko zaczęło się w 1991 roku...
Nowa GPW została formalnie utworzona 12 kwietnia 1991 r., a pierwsza sesja odbyła się 16 kwietnia 1991 r., obejmując 5 spółek (Tonsil, Próchnik, Krosno, Śląska Fabryka Kabli oraz Exbud – żadna z nich nie jest już notowana) i 7 domów maklerskich. Z dzisiejszej perspektywy obroty były śmiesznie niskie – wykonano 112 zleceń, zaś łączny obrót wyniósł 1990 zł (przed denominacją).
Od 16 kwietnia 1991 r. liczony jest również Warszawski Indeks Giełdowy WIG, pierwszy i najdłużej funkcjonujący indeks na polskim rynku, którego wartość bazowa wynosiła 1000 pkt. 100 000 punktów na WIG-u padło 24 kwietnia 2025 r., zaś niemal równo po 35 latach przekroczony został poziom 130 000 pkt (10 kwietnia br.). Ale droga była wyboista.
Pierwsza szalona hossa i krach 1994 roku
1991 rok WIG kończył na poziomie 919 pkt. W czerwcu 1992 roku jego wartość spadła zaś po raz pierwszy w historii poniżej 700 pkt. Nie tak to chyba miało wyglądać. Nastroje zaczęły się zmieniać w drugiej połowie 1992 roku. WIG zakończył go na poziomie 1040 pkt., w maju 1993 roku skoczył zaś aż do 3784 pkt. To był pierwszy sygnał, że hossa się nakręca. W 1993 roku po raz pierwszy przekroczony został poziom 1 mld zł kapitalizacji rynku.

Po wystrzale w maju 1993 roku, WIG kontynuował rajd w drugiej połowie roku, a także na początku 1994 roku. W styczniu tegoż roku na głównym polskim giełdowym indeksie po raz pierwszy pękło 10 000 pkt., 8 marca zaś WIG wspiął się na rekordowy poziom 20 760 pkt. Był więc wówczas notowany 20-krotnie wyżej niż na pierwszej sesji trzy lata wcześniej, tylko przez dwa lata od dna z czerwca 1992 roku WIG urósł zaś prawie 33-krotnie. To była najbardziej szalona hossa w historii GPW.
Symbolem tamtej szalonej hossy stał się debiut Banku Śląskiego, który miał miejsce 25 stycznia 1994 roku, a więc na niewiele ponad miesiąc przed szczytem hossy. Na akcje Banku Śląskiego zapisało się 800 tysięcy (!) osób. 8 marca 1994 roku był szczytem hossy, później zaś akcje zaczęły gwałtownie tanieć. Przez marzec i kwiecień wartość WIG-u spadła o połowę, w czerwcu zaś skala przeceny od szczytu przekroczyła 60 proc. Na 20 000 pkt WIG wrócił dopiero... w styczniu 2000 r.
16 kwietnia 1994 uruchomiony został także indeks WIG20 – benchmark największych spółek.
Notowania w gazetach i zlecenia wysyłane faksem
Warto przypomnieć, że na początku lat 90. zupełnie inaczej wyglądał obieg informacji. Teraz wystarczy wejść do apki biura maklerskiego, by sprawdzić notowania w czasie rzeczywistym i złożyć zlecenia.
Podczas hossy lat 1993-94 wszystko wyglądało inaczej. Także sama sesja giełdowa. Notowania odbywały się w formie fixingu. Rano przyjmowano zlecenia, potem ustalano kurs dnia i przeprowadzano po nim transakcje. Nie było więc systemu ciągłego jak dzisiaj. Zlecenia składało się u maklera, który był typowym pośrednikiem. Przyjmował on zlecenia od klientów, rejestrował je w swoim systemie i faksem wysyłał do Warszawy. Notowania sprawdzano w biurze maklerskich, drukowano je w gazetach, a z czasem trafiły też do Telegazety.
Co istotne ze względu na fixing i jednolite notowania wycena akcji na sesji mogła zmienić się tylko o 10 proc. Spółki więc w szczycie hossy drożały w zasadzie schodkowo, dzień w dzień zwiększając swoją wartość o 10 proc. Ale przy spadkach działało to podobnie… Zaskoczeniem może być też fakt, że w 1991 r. handel przez cały rok odbywał się raz w tygodniu. Dopiero w 1992 prowadzono do harmonogramu drugi dzień, a w 1993 r. trzeci. Od 1997 r. sesje odbywały się już 5 razy w tygodniu.
W okresie 1991–1999 GPW przeszła kluczowe etapy instytucjonalnego formowania rynku: rozwój regulacji, powstawanie nowych segmentów notowań oraz pierwsze procesy prywatyzacyjne poprzez giełdę. Pod koniec dekady wprowadzono także pierwsze zaawansowane systemy informatyczne, choć wdrożenie przełomowego systemu WARSET nastąpiło już 17 listopada 2000 r. Dzisiejsza GPW to nie tylko parkiet – to zaawansowana technologicznie infrastruktura, rozwinięty ekosystem finansowy i platforma wspierająca wzrost gospodarczy.
Skoro wspominamy 2000 rok, to warto przypomnieć, że to wtedy powstał Bankier.pl, który od 25 lat nieprzerwanie przybliża Polakom rynek finansowy i pomaga w podejmowaniu świadomych decyzji inwestycyjnych.
Nowy wiek sprzyjał GPW, aż przyszedł globalny kryzys
Od 2000 roku znacznie wzrosła liczby debiutów i kapitalizacji, rosło także zainteresowanie inwestorów zagranicznych. Jednym z najważniejszych wydarzeń tamtych lat był debiut PKO BP, który nastąpił 10 listopada 2004 r. i przyniósł rekordowe obroty na GPW. W przypadku inwestorów indywidualnych, którzy kupowali akcje z 4% dyskontem, zysk na pierwszej sesji wyniósł 17,8%.
Giełdowa hossa trwała do 2007 r., kiedy odnotowano historyczne maksima indeksów przed globalnym kryzysem. Indeks WIG20 osiągnął szczyt 29 października 2007 r. i co ciekawe, wciąż 3940,5 pkt jest rekordem wszech czasów dla tego indeksu. Jednak jak pisał Michał Kubicki, „za marzenia o szczytach się nie płaci. Jak WIG20 może dotrzeć tam, gdzie jeszcze nie był?”.
Giełdowe wibracje 2007 roku
Rok 2007 był przełomowy dla trwającej wówczas od pięciu lat hossy na warszawskim parkiecie - przyniósł dużo emocji, a euforia przeplatała się wśród inwestorów ze strachem. Na parkiecie pojawiło się dużo niepewności. Tamte 12 miesięcy pokazało także, jak polscy inwestorzy są podatni na pogorszenie nastrojów na zagranicznych giełdach. Duże pole do popisu mieli spekulanci, którzy wykorzystywali pojawiające się momenty zwrotne do odniesienia dużych zysków kosztem mniej doświadczonych graczy.
„Mała” giełda i nie tylko
Rynkowe zawirowania nie przeszkodziły w rozwoju GPW i oferty dla inwestorów. 30 sierpnia 2007 roku uruchomiono NewConnect, alternatywny rynek akcji dla młodych spółek. Zadebiutowało na nim 5 spółek: S4E, Wrocławski Dom Maklerski, Digital Avenue, Virtual Vision oraz ViaGuara. Do końca roku dołączyły jeszcze m.in. MW Trade, LUG czy Makolab. Na NewConnect można znaleźć prawdziwe perełki, ale inwestowanie na rynku alternatywnym pełne jest też niebezpieczeństw.
Bywały lata, że na NewConnect można było w ciągu roku zarobić kilkanaście tysięcy procent. Jednak ostatnie lata nie przynoszą tak wyczekiwanego ożywienia „małego” parkietu. Szczyt na NCIndex wypadł 2 stycznia 2008 roku i wyniósł 1459,50 pkt. Rekord do dziś nie został pobity, a obecna wartość indeksu to okolice 270 pkt.
Często jest to jednak przedsionek do dużego parkietu – z NewConnect na GPW przeszły takie spółki jak choćby Unimot, Synektik, Quercus TFI, Mobruk, Voxel, czy Datawalk i XTPL. Obecnie na NewConnect notowane są akcje 356 spólek.
30 września 2009 r. wystartował rynek obligacji Catalyst, który od początku miał służyć zarówno emisjom korporacyjnym, jak i komunalnym oraz skarbowym. W połowie kwietnia 2026 r. na Catalyst notowane były 304 serie obligacji korporacyjnych oraz 517 serii wyemitowanych przez samorządy.
Giełda wchodzi na giełdę
9 listopada 2010 roku na warszawskim pakiecie jako spółka publiczna zadebiutowała sama GPW. Oferta publiczna Giełdy Papierów Wartościowych obejmowała 26,78 mln akcji, co odpowiadało 63,8 proc. kapitału spółki. Dla inwestorów indywidualnych przypadło ponad osiem milionów akcji, które były oferowane w cenie 43 złotych. Inwestorzy instytucjonalni zakupili 18,75 mln akcji w cenie 46 złotych. Prywatyzacja Giełdy Papierów Wartościowych cieszyła się niezwykłym zainteresowaniem inwestorów indywidualnych. Na akcje zapisało się 323 tys. osób.
Kluczowym momentem w procesie modernizacji polskiej giełdy było wdrożenie 15 kwietnia 2013 roku systemu transakcyjnego UTP, opartego na zaawansowanej technologii NYSE Euronext, który zastąpił wysłużony system WARSET. Ta technologiczna rewolucja położyła fundamenty pod dalszy rozwój i profesjonalizację krajowego parkietu.
W 2018 roku GPW została oficjalnie zaklasyfikowana do prestiżowego grona rynków rozwiniętych. Awans ten stanowił międzynarodowe potwierdzenie najwyższej jakości infrastruktury oraz dojrzałości instytucjonalnej całego rynku kapitałowego w Polsce.
GPW nieustannie inwestuje w rozwój własnych technologii rynkowych. Najnowszym przedsięwzięciem jest system GPW WATS, który ma zastąpić UTP i stanowić autorską platformę transakcyjną – obecnie w fazie testowej, z planowanym wdrożeniem produkcyjnym w 2026 roku.
Rynek rozwija też segmenty tematyczne, takie jak ESG, zielone obligacje, sektor gamingowy czy spółki technologii cyfrowych.
WIG pnie się w górę
Na pobicie przedkryzysowego szczytu hossy (67 772,91 pkt.) na WIG z 2007 roku potrzeba było ponad 10 lat. Nowy rekord padł w styczniu 2018 r., ale żeby pokonać poziom 70 000 pkt, trzeba było czekać do września 2021 r. Potem nastała bessa 2022 r.
Przeczytaj także
W październiku 2024 WIG spadł do 45 017,50 pkt, ale od tego momentu zaczął się wspinać na nowe szczyty. Ten z 2021 r. pobił w listopadzie 2023 r., wzmocniony powyborczą euforią. 80 000 pkt osiągnął w lutym 2024 r., po roku znalazł się na 90 000 pkt, o czym informowaliśmy 10 lutego 2025 r.
Jak wspominaliśmy na wstępie, 100 000 punktów na WIG-u padło 24 kwietnia 2025 r. Rok 2025 przyniósł GPW rekordowe wyniki rynkowe. Indeks WIG wzrósł o 47%, a dolarowy MSCI Poland o 68%, lokując polski rynek kapitałowy wśród najsilniej rosnących rynków na świecie. Wysoka aktywność inwestorów znalazła odzwierciedlenie w przekroczeniu poziomu 2 mld zł średnich dziennych obrotów oraz rekordowym wolumenie transakcji na rynku ETF.
Równocześnie nastąpił dalszy wzrost liczby inwestorów indywidualnych – liczba rachunków maklerskich zwiększyła się o ponad 500 tys., osiągając łącznie 2,4 mln. Zjawiska te wpisywały się w dobrą kondycję makroekonomiczną Polski, która w 2025 roku awansowała do grona 20 największych gospodarek świata. Szczególne znaczenie miało poszerzenie i zróżnicowanie bazy inwestorów, obejmujące zarówno zagraniczne instytucje finansowe, jak i młodsze pokolenie inwestorów krajowych, co wzmacniało pozycję Warszawy jako regionalnego centrum rynku kapitałowego. Giełdowa hossa trwa – poziom 130 000 pkt na WIG został pobity 10 kwietnia br.
A skoro już o rekordach mowa, to warto wspomnieć największe IPO w historii GPW. 12 października 2020 roku o 9:15 na warszawskiej giełdzie rozpoczęły się notowania akcji Allegro.eu. Na finiszu debiutanckiej sesji wymieniano się nimi po cenie 70 zł, czyli o 63 proc. powyżej ceny ofertowej ustalonej w ofercie na 43 zł. Obroty akcjami debiutanta wyniosły prawie 4 mld zł.
Wartość przeprowadzonej oferty publicznej wyniosłą blisko 9,2 mld zł. Według obliczeń Bankier.pl było to największe IPO na warszawskim parkiecie od maja 2007 roku. Oferta Allegro pod względem wartości przebiła debiut PZU z maja 2010 roku.
35 lat minęło i co dalej?
35-lecie to nie tylko wspomnienie drogi, ale także punkt wyjścia do nowych wyzwań i możliwości. GPW ma przed sobą wiele wyzwań, a najważniejsze kierunki rozwoju obejmują: dalszą automatyzację i rozwój narzędzi AI, nowe klasy aktywów i tokenizację, wzmocnienie współpracy z sektorem cyfrowych finansów oraz budowanie pozycji centrum technologii rynków kapitałowych w regionie.
Jak mówią przedstawiciele GPW, w obszarze regulacyjnym istotne znaczenie będzie miało uproszczenie procedur IPO wynikające z nowej ustawy o ofercie publicznej, jak również inicjatywy szczebla unijnego, w szczególności Unia Oszczędności i Inwestycji, ukierunkowane na efektywniejszą alokację kapitału prywatnego i publicznego.
Dodatkową średnioterminową szansą byłoby podniesienie klasyfikacji Polski do grona rynków rozwiniętych w indeksach MSCI, co mogłoby przełożyć się na zwiększony napływ kapitału instytucjonalnego od globalnych inwestorów.
Niemniej ważne będzie zmobilizowanie krajowych oszczędności, tak by popłynęły one na rynek finansowy. Czy stanie się to za pomocą Indywidualnych Kont Inwestycyjnych – OKI? Takie są nadzieje rynku – szacunki wskazują, że instrument ten może przyciągnąć nawet do 100 mld zł kapitału w perspektywie trzech lat, z czego znacząca część może zostać skierowana na rynek regulowany.
KAMIENIE MILOWE POLSKIEGO RYNKU KAPITAŁOWEGO
16 kwietnia 1991 – pierwsza sesja GPW
- 5 spółek: Tonsil, Próchnik, Krosno, Śląska Fabryka Kabli oraz Exbud,
- 7 domów maklerskich,
- 112 zleceń,
- łączny obrót: 1 990 zł (przed denominacją).
1991 – powstanie WIG, pierwszego indeksu giełdowego w Polsce.
1993 – przekroczenie 1 mld zł kapitalizacji rynku.
1994 – powstanie indeksu WIG20.
1997 – uchwalenie nowej ustawy Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi.
1997 – powstanie Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWG).
2000 – start systemu WARSET.
2004 – rekordowe IPO PKO BP.
2005 – przekroczenie 200 spółek notowanych na GPW.
2010 – rekordowe IPO PZU (jedno z największych w Europie).
2007– historyczne maksima indeksów przed globalnym kryzysem.
2007 – uruchomienie rynku NewConnect.
2009 – start rynku Catalyst.
2010 – prywatyzacja i debiut GPW na własnym parkiecie.
2013 – wdrożenie systemu transakcyjnego UTP.
2014 – rekordowa liczba debiutów w Europie (GPW liderem IPO).
2016 – uruchomienie rynku obligacji skarbowych detalicznych na szeroką skalę.
2018– rozwój segmentu gamingowego (CD Projekt jako symbol nowej gospodarki).
2018 – implementacja dyrektywy MiFID II – nowy standard przejrzystości.
2019 – Strategia Rozwoju Rynku Kapitałowego (SRRK).
2020 – debiut Allegro – największy debiut w historii polskiej giełdy (9,2 MLD PLN).
2021 – dynamiczny rozwój ESG i zielonych obligacji.
2025 – WIG przekracza poziom 100 000 punktów
2026 – WIG przekracza poziom 130 000 punktów
GPW w Warszawie jest partnerem publikacji
































































