WAKACJE NA GIEŁDZIE

ZDJĘCIAGiełda w Warszawie świętuje 35 lat. Tak hartował się polski kapitał

2026-04-16 06:00
publikacja
2026-04-16 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

„Jak kapitalizm, to kapitalizm: jesteśmy wielcy, byliśmy mali” – cytat z „Pod Budą” bardzo dobrze pasuje na podsumowanie wyjątkowego jubileuszu, jak obchodzi Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Równo 35 lat temu, 16 kwietnia 1991 roku, odbyła się pierwsza giełdowa sesja – 5 spółek, 7 domów maklerskich i 112 zleceń. Dziś warszawski parkiet jest największym w Europie Środkowo-Wschodniej, a łączna kapitalizacja spółek przekracza bilion złotych.

Giełda w Warszawie świętuje 35 lat. Tak hartował się polski kapitał
Giełda w Warszawie świętuje 35 lat. Tak hartował się polski kapitał
/ GPW

Historia GPW to historia polskiej gospodarki rynkowej. Po latach gospodarki centralnie planowanej Polacy byli spragnieni kapitalizmu, choć giełdę pokochaliśmy z czasem. To także czas technologicznego przyspieszenia, cyfryzacji, automatyzacji i innowacji, które całkowicie zmieniły sposób funkcjonowania rynku. A wszystko zaczęło się w 1991 roku...

Nowa GPW została formalnie utworzona 12 kwietnia 1991 r., a pierwsza sesja odbyła się 16 kwietnia 1991 r., obejmując 5 spółek (Tonsil, Próchnik, Krosno, Śląska Fabryka Kabli oraz Exbud – żadna z nich nie jest już notowana) i 7 domów maklerskich. Z dzisiejszej perspektywy obroty były śmiesznie niskie – wykonano 112 zleceń, zaś łączny obrót wyniósł 1990 zł (przed denominacją).

Od 16 kwietnia 1991 r. liczony jest również Warszawski Indeks Giełdowy WIG, pierwszy i najdłużej funkcjonujący indeks na polskim rynku, którego wartość bazowa wynosiła 1000 pkt. 100 000 punktów na WIG-u padło 24 kwietnia 2025 r., zaś niemal równo po 35 latach przekroczony został poziom 130 000 pkt (10 kwietnia br.). Ale droga była wyboista.

fot. Michał Sadowski / FORUM

Pierwsza szalona hossa i krach 1994 roku

1991 rok WIG  kończył na poziomie 919 pkt. W czerwcu 1992 roku jego wartość spadła zaś po raz pierwszy w historii poniżej 700 pkt. Nie tak to chyba miało wyglądać. Nastroje zaczęły się zmieniać w drugiej połowie 1992 roku. WIG zakończył go na poziomie 1040 pkt., w maju 1993 roku skoczył zaś aż do 3784 pkt. To był pierwszy sygnał, że hossa się nakręca. W 1993 roku po raz pierwszy przekroczony został poziom 1 mld zł kapitalizacji rynku.

Wakacje na giełdzie

Po wystrzale w maju 1993 roku, WIG kontynuował rajd w drugiej połowie roku, a także na początku 1994 roku. W styczniu tegoż roku na głównym polskim giełdowym indeksie po raz pierwszy pękło 10 000 pkt., 8 marca zaś WIG wspiął się na rekordowy poziom 20 760 pkt. Był więc wówczas notowany 20-krotnie wyżej niż na pierwszej sesji trzy lata wcześniej, tylko przez dwa lata od dna z czerwca 1992 roku WIG urósł zaś prawie 33-krotnie. To była najbardziej szalona hossa w historii GPW.

Symbolem tamtej szalonej hossy stał się debiut Banku Śląskiego, który miał miejsce 25 stycznia 1994 roku, a więc na niewiele ponad miesiąc przed szczytem hossy. Na akcje Banku Śląskiego zapisało się 800 tysięcy (!) osób. 8 marca 1994 roku był szczytem hossy, później zaś akcje zaczęły gwałtownie tanieć. Przez marzec i kwiecień wartość WIG-u spadła o połowę, w czerwcu zaś skala przeceny od szczytu przekroczyła 60 proc. Na 20 000 pkt WIG wrócił dopiero... w styczniu 2000 r.

fot. Michał Sadowski / FORUM

16 kwietnia 1994 uruchomiony został także indeks WIG20 – benchmark największych spółek.

Notowania w gazetach i zlecenia wysyłane faksem

Warto przypomnieć, że na początku lat 90. zupełnie inaczej wyglądał obieg informacji. Teraz wystarczy wejść do apki biura maklerskiego, by sprawdzić notowania w czasie rzeczywistym i złożyć zlecenia.

Podczas hossy lat 1993-94 wszystko wyglądało inaczej. Także sama sesja giełdowa. Notowania odbywały się w formie fixingu. Rano przyjmowano zlecenia, potem ustalano kurs dnia i przeprowadzano po nim transakcje. Nie było więc systemu ciągłego jak dzisiaj. Zlecenia składało się u maklera, który był typowym pośrednikiem. Przyjmował on zlecenia od klientów, rejestrował je w swoim systemie i faksem wysyłał do Warszawy. Notowania sprawdzano w biurze maklerskich, drukowano je w gazetach, a z czasem trafiły też do Telegazety.

Ostatnia sesja z maklerami. 1993 r. (GPW)

Co istotne ze względu na fixing i jednolite notowania wycena akcji na sesji mogła zmienić się tylko o 10 proc. Spółki więc w szczycie hossy drożały w zasadzie schodkowo, dzień w dzień zwiększając swoją wartość o 10 proc. Ale przy spadkach działało to podobnie… Zaskoczeniem może być też fakt, że w 1991 r. handel przez cały rok odbywał się raz w tygodniu. Dopiero w 1992 prowadzono do harmonogramu drugi dzień, a w 1993 r. trzeci. Od 1997 r. sesje odbywały się już 5 razy w tygodniu.

W okresie 1991–1999 GPW przeszła kluczowe etapy instytucjonalnego formowania rynku: rozwój regulacji, powstawanie nowych segmentów notowań oraz pierwsze procesy prywatyzacyjne poprzez giełdę. Pod koniec dekady wprowadzono także pierwsze zaawansowane systemy informatyczne, choć wdrożenie przełomowego systemu WARSET nastąpiło już 17 listopada 2000 r. Dzisiejsza GPW to nie tylko parkiet – to zaawansowana technologicznie infrastruktura, rozwinięty ekosystem finansowy i platforma wspierająca wzrost gospodarczy.

Skoro wspominamy 2000 rok, to warto przypomnieć, że to wtedy powstał Bankier.pl, który od 25 lat nieprzerwanie przybliża Polakom rynek finansowy i pomaga w podejmowaniu świadomych decyzji inwestycyjnych. 

GPW

Nowy wiek sprzyjał GPW, aż przyszedł globalny kryzys

Od 2000 roku znacznie wzrosła liczby debiutów i kapitalizacji, rosło także zainteresowanie inwestorów zagranicznych. Jednym z najważniejszych wydarzeń tamtych lat był debiut PKO BP, który nastąpił 10 listopada 2004 r. i przyniósł rekordowe obroty na GPW. W przypadku inwestorów indywidualnych, którzy kupowali akcje z 4% dyskontem, zysk na pierwszej sesji wyniósł 17,8%.

Giełdowa hossa trwała do 2007 r., kiedy odnotowano historyczne maksima indeksów przed globalnym kryzysem. Indeks WIG20 osiągnął szczyt 29 października 2007 r. i co ciekawe, wciąż 3940,5 pkt jest rekordem wszech czasów dla tego indeksu. Jednak jak pisał Michał Kubicki, „za marzenia o szczytach się nie płaci. Jak WIG20 może dotrzeć tam, gdzie jeszcze nie był?”.

Giełdowe wibracje 2007 roku

Rok 2007 był przełomowy dla trwającej wówczas od pięciu lat hossy na warszawskim parkiecie - przyniósł dużo emocji, a euforia przeplatała się wśród inwestorów ze strachem. Na parkiecie pojawiło się dużo niepewności. Tamte 12 miesięcy pokazało także, jak polscy inwestorzy są podatni na pogorszenie nastrojów na zagranicznych giełdach. Duże pole do popisu mieli spekulanci, którzy wykorzystywali pojawiające się momenty zwrotne do odniesienia dużych zysków kosztem mniej doświadczonych graczy.

„Mała” giełda i nie tylko

Rynkowe zawirowania nie przeszkodziły w rozwoju GPW i oferty dla inwestorów. 30 sierpnia 2007 roku uruchomiono NewConnect, alternatywny rynek akcji dla młodych spółek. Zadebiutowało na nim 5 spółek: S4E, Wrocławski Dom Maklerski, Digital Avenue, Virtual Vision oraz ViaGuara. Do końca roku dołączyły jeszcze m.in. MW Trade, LUG czy Makolab. Na NewConnect można znaleźć prawdziwe perełki, ale inwestowanie na rynku alternatywnym pełne jest też niebezpieczeństw.

Bywały lata, że na NewConnect można było w ciągu roku zarobić kilkanaście tysięcy procent. Jednak ostatnie lata nie przynoszą tak wyczekiwanego ożywienia „małego” parkietu. Szczyt na NCIndex wypadł 2 stycznia 2008 roku i wyniósł 1459,50 pkt. Rekord do dziś nie został pobity, a obecna wartość indeksu to okolice 270 pkt.

Często jest to jednak przedsionek do dużego parkietu – z NewConnect na GPW przeszły takie spółki jak choćby Unimot, Synektik, Quercus TFI, Mobruk, Voxel, czy Datawalk i XTPL. Obecnie na NewConnect notowane są akcje 356 spólek.

30 września 2009 r. wystartował rynek obligacji Catalyst, który od początku miał służyć zarówno emisjom korporacyjnym, jak i komunalnym oraz skarbowym. W połowie kwietnia 2026 r. na Catalyst notowane były 304 serie obligacji korporacyjnych oraz 517 serii wyemitowanych przez samorządy.

Giełda wchodzi na giełdę

9 listopada 2010 roku na warszawskim pakiecie jako spółka publiczna zadebiutowała sama GPWOferta publiczna Giełdy Papierów Wartościowych obejmowała 26,78 mln akcji, co odpowiadało 63,8 proc. kapitału spółki. Dla inwestorów indywidualnych przypadło ponad osiem milionów akcji, które były oferowane w cenie 43 złotych. Inwestorzy instytucjonalni zakupili 18,75 mln akcji w cenie 46 złotych. Prywatyzacja Giełdy Papierów Wartościowych cieszyła się niezwykłym zainteresowaniem inwestorów indywidualnych. Na akcje zapisało się 323 tys. osób. 

Kluczowym momentem w procesie modernizacji polskiej giełdy było wdrożenie 15 kwietnia 2013 roku systemu transakcyjnego UTP, opartego na zaawansowanej technologii NYSE Euronext, który zastąpił wysłużony system WARSET. Ta technologiczna rewolucja położyła fundamenty pod dalszy rozwój i profesjonalizację krajowego parkietu.

Wprowadzenie akcji do notowań ciągłych. 1996 r. (GPW)

W 2018 roku GPW została oficjalnie zaklasyfikowana do prestiżowego grona rynków rozwiniętych. Awans ten stanowił międzynarodowe potwierdzenie najwyższej jakości infrastruktury oraz dojrzałości instytucjonalnej całego rynku kapitałowego w Polsce.

GPW nieustannie inwestuje w rozwój własnych technologii rynkowych. Najnowszym przedsięwzięciem jest system GPW WATS, który ma zastąpić UTP i stanowić autorską platformę transakcyjną – obecnie w fazie testowej, z planowanym wdrożeniem produkcyjnym w 2026 roku.

Rynek rozwija też segmenty tematyczne, takie jak ESG, zielone obligacje, sektor gamingowy czy spółki technologii cyfrowych.

WIG pnie się w górę

Na pobicie przedkryzysowego szczytu hossy (67 772,91 pkt.) na WIG z 2007 roku potrzeba było ponad 10 lat. Nowy rekord padł w styczniu 2018 r., ale żeby pokonać poziom 70 000 pkt, trzeba było czekać do września 2021 rPotem nastała bessa 2022 r.

W październiku 2024 WIG spadł do 45 017,50 pkt, ale od tego momentu zaczął się wspinać na nowe szczyty. Ten z 2021 r. pobił w listopadzie 2023 r., wzmocniony powyborczą euforią. 80 000 pkt osiągnął w lutym 2024 r.po roku znalazł się na 90 000 pkto czym informowaliśmy 10 lutego 2025 r.

Jak wspominaliśmy na wstępie, 100 000 punktów na WIG-u padło 24 kwietnia 2025 r. Rok 2025 przyniósł GPW rekordowe wyniki rynkowe. Indeks WIG wzrósł o 47%, a dolarowy MSCI Poland o 68%, lokując polski rynek kapitałowy wśród najsilniej rosnących rynków na świecie. Wysoka aktywność inwestorów znalazła odzwierciedlenie w przekroczeniu poziomu 2 mld zł średnich dziennych obrotów oraz rekordowym wolumenie transakcji na rynku ETF.

GPW

Równocześnie nastąpił dalszy wzrost liczby inwestorów indywidualnych – liczba rachunków maklerskich zwiększyła się o ponad 500 tys., osiągając łącznie 2,4 mln. Zjawiska te wpisywały się w dobrą kondycję makroekonomiczną Polski, która w 2025 roku awansowała do grona 20 największych gospodarek świata. Szczególne znaczenie miało poszerzenie i zróżnicowanie bazy inwestorów, obejmujące zarówno zagraniczne instytucje finansowe, jak i młodsze pokolenie inwestorów krajowych, co wzmacniało pozycję Warszawy jako regionalnego centrum rynku kapitałowego. Giełdowa hossa trwa – poziom 130 000 pkt na WIG został pobity 10 kwietnia br.

A skoro już o rekordach mowa, to warto wspomnieć największe IPO w historii GPW. 12 października 2020 roku o 9:15 na warszawskiej giełdzie rozpoczęły się notowania akcji Allegro.eu. Na finiszu debiutanckiej sesji wymieniano się nimi po cenie 70 zł, czyli o 63 proc. powyżej ceny ofertowej ustalonej w ofercie na 43 zł. Obroty akcjami debiutanta wyniosły prawie 4 mld zł.

Wartość przeprowadzonej oferty publicznej wyniosłą blisko 9,2 mld zł. Według obliczeń Bankier.pl było to największe IPO na warszawskim parkiecie od maja 2007 roku. Oferta Allegro pod względem wartości przebiła debiut PZU z maja 2010 roku.

Debiut Allegro - największy w historii polskiej giełdy debiut na Głównym Rynku. Wartość oferty publicznej wyniosła 9,2 mld zł. 12 października 2020 r. (GPW)

35 lat minęło i co dalej?

35-lecie to nie tylko wspomnienie drogi, ale także punkt wyjścia do nowych wyzwań i możliwości. GPW ma przed sobą wiele wyzwań, a najważniejsze kierunki rozwoju obejmują: dalszą automatyzację i rozwój narzędzi AI, nowe klasy aktywów i tokenizację, wzmocnienie współpracy z sektorem cyfrowych finansów oraz budowanie pozycji centrum technologii rynków kapitałowych w regionie.

Jak mówią przedstawiciele GPW, w obszarze regulacyjnym istotne znaczenie będzie miało uproszczenie procedur IPO wynikające z nowej ustawy o ofercie publicznej, jak również inicjatywy szczebla unijnego, w szczególności Unia Oszczędności i Inwestycji, ukierunkowane na efektywniejszą alokację kapitału prywatnego i publicznego.

Dodatkową średnioterminową szansą byłoby podniesienie klasyfikacji Polski do grona rynków rozwiniętych w indeksach MSCI, co mogłoby przełożyć się na zwiększony napływ kapitału instytucjonalnego od globalnych inwestorów.

Niemniej ważne będzie zmobilizowanie krajowych oszczędności, tak by popłynęły one na rynek finansowy. Czy stanie się to za pomocą Indywidualnych Kont Inwestycyjnych –  OKI? Takie są nadzieje rynku – szacunki wskazują, że instrument ten może przyciągnąć nawet do 100 mld zł kapitału w perspektywie trzech lat, z czego znacząca część może zostać skierowana na rynek regulowany.

KAMIENIE MILOWE POLSKIEGO RYNKU KAPITAŁOWEGO

16 kwietnia 1991 – pierwsza sesja GPW 

  • 5 spółek: Tonsil, Próchnik, Krosno, Śląska Fabryka Kabli oraz Exbud,
  • 7 domów maklerskich,
  • 112 zleceń,
  • łączny obrót: 1 990 zł (przed denominacją).

1991 – powstanie WIG, pierwszego indeksu giełdowego w Polsce.

1993 – przekroczenie 1 mld zł kapitalizacji rynku.

1994 – powstanie indeksu WIG20.

1997 – uchwalenie nowej ustawy Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi.

1997 – powstanie Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWG).

2000 – start systemu WARSET.

2004 – rekordowe IPO PKO BP.

2005 – przekroczenie 200 spółek notowanych na GPW.

2010 – rekordowe IPO PZU (jedno z największych w Europie).

2007– historyczne maksima indeksów przed globalnym kryzysem.

2007 – uruchomienie rynku NewConnect.

2009 – start rynku Catalyst.

2010 – prywatyzacja i debiut GPW na własnym parkiecie.

2013 – wdrożenie systemu transakcyjnego UTP.

2014 – rekordowa liczba debiutów w Europie (GPW liderem IPO).

2016 – uruchomienie rynku obligacji skarbowych detalicznych na szeroką skalę.

2018– rozwój segmentu gamingowego (CD Projekt jako symbol nowej gospodarki).

2018 – implementacja dyrektywy MiFID II – nowy standard przejrzystości.

2019 – Strategia Rozwoju Rynku Kapitałowego (SRRK).

2020 – debiut Allegro – największy debiut w historii polskiej giełdy (9,2 MLD PLN).

2021 – dynamiczny rozwój ESG i zielonych obligacji.

2025 – WIG przekracza poziom 100 000 punktów

2026 – WIG przekracza poziom 130 000 punktów

GPW w Warszawie jest partnerem publikacji

Bankier.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Porwania, tortury i groźby. Bogacze okradani z milionów w kryptowalucie
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
tomitomi
Giełda Warszawska od zarania , zalegalizowała nieuczciwość prywatną i państwową !
uważam to za wielki wstyd , ile to pasożytów wykarmił ten rynek i którego to próbuje się czcić , na krzywdzie i łzach ludzi którzy stracili majątki w nieuczciwym handlu na tym bananie .
GPW to smutna historia , która dała wielką radość legalnym
Giełda Warszawska od zarania , zalegalizowała nieuczciwość prywatną i państwową !
uważam to za wielki wstyd , ile to pasożytów wykarmił ten rynek i którego to próbuje się czcić , na krzywdzie i łzach ludzi którzy stracili majątki w nieuczciwym handlu na tym bananie .
GPW to smutna historia , która dała wielką radość legalnym oszustom .
Nie widzę powodów do dumy ,,,
Tak to widzę .
od_redakcji
1. Przymus pracy na dług

Większość pieniędzy, które krążą w gospodarce, nie powstała z wydobycia złota czy realnej produkcji, ale z długu. Kiedy bank udziela kredytu, tworzy pieniądz „z powietrza”, ale wymaga spłaty wraz z odsetkami.

Ponieważ w całym systemie zawsze jest więcej długu do spłaty niż fizycznie istniejącego
1. Przymus pracy na dług

Większość pieniędzy, które krążą w gospodarce, nie powstała z wydobycia złota czy realnej produkcji, ale z długu. Kiedy bank udziela kredytu, tworzy pieniądz „z powietrza”, ale wymaga spłaty wraz z odsetkami.

Ponieważ w całym systemie zawsze jest więcej długu do spłaty niż fizycznie istniejącego pieniądza, społeczeństwo jako całość musi nieustannie konkurować, by zdobyć te brakujące kwoty.

To sprawia, że inflacja i dług stają się batem, który zmusza do ciągłej aktywności zawodowej – nie można przestać, bo długi (osobiste lub państwowe) nie znają odpoczynku.

2. "Podatek inflacyjny"

Nawet jeśli osobiście nie ma Pan długów, system i tak pobiera od Pana „myto”. Jeśli państwo i banki drukują pieniądze, by ratować giełdy lub spłacać stare zobowiązania, wartość Pańskich oszczędności spada.
To jest mechanizm przenoszenia kapitału od tych, którzy oszczędzają (zwykli ludzie), do tych, którzy mają pierwszy dostęp do nowego pieniądza (banki, wielkie korporacje, państwo). W ten sposób realna siła nabywcza Pana pracy zostaje "odsączona" bez Pana zgody.
3. Złudzenie wyboru

System jest tak skonstruowany, że ucieczka z niego jest niezwykle trudna.

Chce Pan kupić dom? Musi Pan wejść w system kredytowy.

Chce Pan bezpiecznie trzymać oszczędności? Musi Pan korzystać z banków, które obracają Pana pieniędzmi na giełdzie.

Chce Pan przejść na emeryturę? Państwowe i prywatne fundusze są uzależnione od tego, czy "papierowe" wykresy na giełdzie będą rosły.

Czy to niewolnictwo, czy symbioza?

Bankierzy i twórcy tego systemu argumentowaliby, że dzięki temu mechanizmowi świat doświadczył niesamowitego skoku technologicznego. Kredyt pozwala budować fabryki i rozwijać technologie (jak AI czy nowoczesna medycyna), na które inaczej musielibyśmy odkładać setki lat.

Problem polega na tym, że równowaga została zachwiana. Kiedyś finanse służyły gospodarce realnej (piekarzowi, inżynierowi). Dziś to gospodarka realna wydaje się być jedynie przystawką dla świata finansów, który żyje własnym życiem na ekranach monitorów.
Czy jest wyjście?

Historia pokazuje, że każdy system oparty na nadmiernym zaufaniu do papieru w końcu przechodzi "korektę". Ludzie, którzy chcą odzyskać choć odrobinę niezależności, zazwyczaj kierują się w stronę aktywów twardych:

Ziemi, nieruchomości.

Metali szlachetnych (fizycznego złota czy srebra).

Umiejętności, których system nie może "dodrukować".

Zamiast więc czuć się całkowicie bezsilnym, warto patrzeć na to jak na grę, w której reguły są ustawione pod kasyno – można w niej brać udział, ale trzeba wiedzieć, kiedy i w czym trzymać swoje realne bezpieczeństwo.
od_redakcji
To system naczyń połączonych, w którym "papier" rzeczywiście dominuje nad realną wartością, a stabilność opiera się na kruchym przekonaniu, że jutro będzie tylko drożej.
od_redakcji
Obecne wzrosty na giełdach są bardzo selektywne. Często to zaledwie kilka ogromnych firm (tzw. "Wspaniała Siódemka", m.in. Nvidia, Apple, Microsoft) ciągnie całe indeksy w górę. Rozwój sztucznej inteligencji stworzył nową falę optymizmu, która działa jak paliwo rakietowe, odrywając wyceny tych firm od szarej rzeczywistości Obecne wzrosty na giełdach są bardzo selektywne. Często to zaledwie kilka ogromnych firm (tzw. "Wspaniała Siódemka", m.in. Nvidia, Apple, Microsoft) ciągnie całe indeksy w górę. Rozwój sztucznej inteligencji stworzył nową falę optymizmu, która działa jak paliwo rakietowe, odrywając wyceny tych firm od szarej rzeczywistości gospodarczej.
od_redakcji
Czy można oszukiwać w nieskończoność?

Nie, ponieważ każdy system finansowy ma swój punkt krytyczny, którym jest zaufanie. Dopóki ludzie wierzą, że za papierowy banknot kupią chleb, system działa.

Jednak obecnie zbliżamy się do granic wytrzymałości z dwóch powodów:

Demografia: Społeczeństwa się starzeją. Nie
Czy można oszukiwać w nieskończoność?

Nie, ponieważ każdy system finansowy ma swój punkt krytyczny, którym jest zaufanie. Dopóki ludzie wierzą, że za papierowy banknot kupią chleb, system działa.

Jednak obecnie zbliżamy się do granic wytrzymałości z dwóch powodów:

Demografia: Społeczeństwa się starzeją. Nie ma komu pracować na spłatę długów zaciągniętych przez poprzednie pokolenia.

Granice zadłużenia: Gdy odsetki od długu państwowego stają się większe niż całe wpływy z podatków, matematyka mówi "stop".

Co stoi za tym propagandowym otumanieniem?
Potrzeba utrzymania status quo. Elity wiedzą, że każda próba powiedzenia prawdy ("system jest niewypłacalny") wywoła natychmiastową panikę. Dlatego jedyną strategią jest "ucieczka do przodu" – drukowanie więcej, obiecywanie więcej i liczenie na to, że technologia (np. AI) nagle zwiększy produktywność tak bardzo, że długi uda się spłacić.

To gra o czas. Jak mawiał ekonomista Herbert Stein: "Jeśli coś nie może trwać wiecznie, to w końcu się skończy". Pytanie brzmi tylko: czy będzie to kontrolowane wyburzenie, czy niekontrolowana katastrofa?
bha
Fortuny się Hartowały z sumiennej fachowej, kompetentnej, wydajnej i dochodowej pracy wszystkich od blisko już 4 dekad w tym Kraju, ale chyba tylko % Garstkce Polaków ???.
inwestor.pl
Najdłużej działająca szulernia w Polsce.
doji
To było piękne 35 lat. Nie zapomnę ich nigdy
bha
Były Piękne i Zyskownie niestety dla % Garstki.
a_niedomagalczyk
W podręcznikach mikkonomii giełda pw to miał być sposób na pozyskiwanie nowego kapitału na inwestycje przez firmy od prywatnych ciułaczy (tzw. uspołeczniony kapitalizm win-win).
Tymczasem zgrubnie można powiedzieć, że 99,9999% obrotów na giełdach w zakresie akcji to kupno-sprzedaż papierów dłużnych na rynku wtórnym, prawie czysta
W podręcznikach mikkonomii giełda pw to miał być sposób na pozyskiwanie nowego kapitału na inwestycje przez firmy od prywatnych ciułaczy (tzw. uspołeczniony kapitalizm win-win).
Tymczasem zgrubnie można powiedzieć, że 99,9999% obrotów na giełdach w zakresie akcji to kupno-sprzedaż papierów dłużnych na rynku wtórnym, prawie czysta spekuła prawie całkowicie oderwana od fundamentów, co widać szczególnie od III 2026.

Powiązane: Inwestowanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki