REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Gen. Koziej: USA przechodzą na stronę Rosji. Trump chce kapitulacji Kijowa

2025-03-04 19:36, akt.2025-03-04 19:46
publikacja
2025-03-04 19:36
aktualizacja
2025-03-04 19:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Stany Zjednoczone i prezydent Donald Trump przechodzą na stronę Rosji, na stronę agresora, chcą wymusić nie pokój w Ukrainie, tylko kapitulację Kijowa - tak decyzję Białego Domu o wstrzymaniu pomocy Ukrainie ocenił emerytowany generał brygady Stanisław Koziej.

Gen. Koziej: USA przechodzą na stronę Rosji. Trump chce kapitulacji Kijowa
Gen. Koziej: USA przechodzą na stronę Rosji. Trump chce kapitulacji Kijowa
fot. Kacper Pempel / /  Reuters / Forum

Stany Zjednoczone we wtorek wstrzymały wszelką pomoc wojskową dla Ukrainy. Zdaniem generała Kozieja decyzja Białego Domu wskazuje, że prezydent Trump, wbrew temu, co o sobie mówi, wcale nie chce być rozjemcą w wojnie Rosji z Ukrainą.

"Jeżeli rzeczywiście chciałby być sprawiedliwym rozjemcą, to powinien na obydwie strony wywierać co najmniej jednakową presję, żeby zmusić je do rozejmu. Tymczasem widzimy, że Trump staje po stronie agresora" - powiedział PAP były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego u prezydenta Bronisława Komorowskiego, były wiceminister obrony w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza.

Decyzja o wstrzymaniu wsparcia dla Ukrainy - zwrócił uwagę generał - sprawiła, że jeszcze bardziej widoczne jest to, że Trump nie wywiera żadnej presji na Rosję, która w tej wojnie jest agresorem, lecz naciska na Ukrainę, która jest ofiarą agresji. "USA radykalnie zmieniają swoją pozycję w stosunku do wojny. Z dotychczas zajmowanej strony ukraińskiej przechodzą na stronę rosyjską, dlatego że na Ukrainę wywierają presję, a na Rosję nie" - uważa generał.

Stwierdził, że Stany Zjednoczone chcą wymusić nie pokój w Ukrainie, lecz kapitulację Kijowa.

Wakacje na giełdzie

"Ukraina stoi przed diabelskim dylematem, czy skapitulować od razu przed Putinem, czy też skapitulować jednak przed Trumpem, ale mając i tak pewność, że za chwilę trzeba będzie skapitulować przed Putinem, bo warunki przynajmniej na razie są takie, że Putin będzie miał swobodę kolejnej agresji. To jest paskudny wybór, przed jakim została postawiona Ukraina. W dodatku wiadomo, że bez wsparcia Stanów Zjednoczonych Ukraina w zasadzie nie ma szans skutecznej obrony przed agresją rosyjską" - mówił były szef BBN, były wiceszef MON.

Jego zdaniem decyzja Białego Domu "powoduje natychmiastowe osłabienie siły oporu Ukraińców", bo "żołnierz na froncie już teraz zaczyna liczyć każdy pocisk", bo "nie wiadomo czy go nie zabraknie jutro w jeszcze trudniejszej sytuacji". Według Kozieja Ukraina "w tej sytuacji musi już wstrzymywać swoją aktywność militarną na froncie i tym samym albo się wycofywać i tracić terytoria w przyspieszonym tempie, żeby ratować się przed klęską, albo ponosić tę klęskę".

Dla Rosji decyzja Trumpa oznacza ogromne wzmocnienie strategiczne, nie tylko dlatego, że siły zbrojne Ukrainy będą musiały być bierne na froncie - ocenił były szef BBN. "Można się spodziewać, że Rosja natychmiast wzmocni swoją presję na froncie, aby przełamać pozycje ukraińskie i uzyskać jak największe sukcesy" - powiedział generał.

Jego zdaniem Rosja bardzo nasili także wojnę informacyjną i wykorzysta "+amunicję+, którą na tacy podają Amerykanie", taką jak ataki na prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, "przedstawianie go jako nieodpowiedzialnego, pokazywanie Ukrainy jako chcącej dalej wojny itd".

Gen. Koziej ocenił też, że decyzja o wstrzymaniu pomocy Ukrainie ma spory ciężar gatunkowy także dlatego, że "musi wywołać poważne konsekwencje w Europie". Podkreślił, że Europa "stoi przed niezwykle skomplikowanymi wyzwaniami, wręcz przed kaskadą wyzwań, na które trzeba reagować natychmiast, w zasadzie już nie ma czasu".

W jego ocenie państwa Europy mają przed sobą jednocześnie wyzwania na poziomie strategicznym i operacyjnym. Na poziomie strategicznym, zaznaczył Koziej, wyzwanie jest długoterminowe - Europa musi budować zdolności, ponieważ zmienia się ład międzynarodowy, na poziomie operacyjnym trzeba z kolei reagować natychmiast. "Europa musi ratować się w Ukrainie. Jeśli Ukraina przegra, to Rosja będzie na granicach na całej linii" - dodał generał.

Ocenił, że "w Europie rodzi się coraz większa niepewność co do wiarygodności amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa w ramach NATO". "Odkąd Trump objął władzę, było to powoli podmywane, ale teraz gwałtownie to przyspiesza. Chodzi o niepewność, czy nawet najbardziej dobitne amerykańskie słowa o wspólnej obronie coś rzeczywiście znaczą" - powiedział Koziej.

W jego opinii przed zaplanowanym na czerwiec szczytem NATO w Hadze przed państwami europejskimi stoi pytanie, "czy uda się uratować NATO w dotychczasowej formule", która była głównym gwarantem bezpieczeństwa w Europie, czy też trzeba będzie radykalnie zmienić zasady funkcjonowania Sojuszu.

Niezależnie od losów NATO, gen. Koziej uważa, że UE "musi stać się podmiotem strategicznym także w sferze bezpieczeństwa, a nie tylko gospodarki czy polityki". Jego zdaniem, żeby tak się stało, UE musi najpierw wypracować mechanizm podejmowania decyzji w sprawach strategii i obronności w sytuacji, gdy nie ma jednomyślności. Można tu wykorzystać unijny mechanizm wzmocnionej współpracy, w ramach którego grupa krajów może uzgodnić pogłębienie współdziałania. "Unia musi to zrobić, bo bez tego nie będzie mogła podjąć żadnej decyzji, która wzmacniałaby Europę w stosunku do Rosji, dlatego że mamy dwa państwa prorosyjskie, czyli Węgry i Słowację" - uważa rozmówca PAP.

Do tego UE musi wzmacniać swój potencjał strategiczny, co już się dzieje, choć powoli. Jednak zdaniem Kozieja potrzebny jest jeszcze jeden, jakościowo nowy ruch, który generał nazwał budowaniem zdolności operacyjnych. "Unia Europejska, jeśli chce być podmiotem strategicznym, nie może tylko budować potencjału. Musi także móc używać tego potencjału do prowadzenia dużych operacji, także operacji wojskowych i operacji wojennych. W związku z tym konieczne jest odcięcie pępowiny od NATO. Jeżeli NATO staje się wątpliwe, to musimy coś robić bez oglądania się na NATO, które może być paraliżowane brakiem udziału Stanów Zjednoczonych" - uważa były szef BBN.

Jego zdaniem konieczne jest tworzenie w UE dowództw zdolnych do dowodzenia operacjami wojskowymi. Takie dowództwa istnieją w ramach NATO, najważniejsze z nich, Sojusznicze Dowództwo ds. Operacji, znajduje się w Kwaterze Głównej Sił Sojuszniczych w Europie (SHAPE) w Mons w Belgii. Według Kozieja zalążkiem dowództw unijnych mogą być dwa dowództwa szczebla korpusu - jednym jest Eurokorpus w Strasburgu we Francji, drugim Wielonarodowy Korpus Północ-Wschód w Szczecinie, którego państwami ramowymi są Polska, Niemcy i Dania.

W nocy z poniedziałku na wtorek polskiego czasu Biały Dom ogłosił, że zawiesił wszelką pomoc wojskową dla Ukrainy - w tym transportowaną właśnie do tego kraju oraz przechowywaną w magazynach w Polsce - "by upewnić się, że przyczynia się ona do rozwiązania" konfliktu.

Administracja Trumpa od przyjścia do władzy nie uchwaliła żadnego nowego pakietu pomocy wojskowej dla Ukrainy, lecz pozwoliła na przepływ broni w ramach ostatniego pakietu zaaprobowanego przez prezydenta Joe Bidena. Trump wciąż ma uprawnienia do przekazania Kijowowi z amerykańskich magazynów broni o wartości 4 mld dol. Jeszcze podczas piątkowego spotkania z Zełenskim deklarował, że będzie ona kontynuowana, choć wyraził nadzieję, że nie będzie to konieczne w dużych ilościach.

Norweski generał: Po decyzji Trumpa jeden z trzech głównych celów NATO stał się nieaktualny

Decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o wstrzymaniu pomocy dla Ukrainy wywołała u norweskich polityków i wojskowych głęboki niepokój. Mówią o punkcie zwrotnym dla NATO i zdezaktualizowaniu się jednego z trzech głównych celów Paktu.

Minister obrony Tore O. Sandvik w porannej rozmowie na antenie NRK uznał, że jeśli zapowiedzi o wstrzymaniu pomocy USA dla Kijowa potwierdzą się, to sytuacja dla Ukrainy, a w konsekwencji dla Europy, stanie się niepokojąca. Stąd konieczność wzmacniania własnego bezpieczeństwa i jeszcze szerszego wsparcia Ukraińców, by ich pozycja negocjacyjna była jak najsilniejsza.

Gen. Robert Mood, były inspektor generalny Norweskich Sił Zbrojnych, w rozmowie z telewizją NRK uznał, że zawieszenie amerykańskiej pomocy dla Ukrainy to punkt zwrotny w historii Europy, najważniejszy moment w relacjach transatlantyckich od powołania NATO w 1949 roku. Przypomniał, że pierwszy sekretarz generalny Sojuszu, gen. Hastings Ismay, wyznaczył trzy cele dla Paktu: mieć Niemców pod kontrolą, trzymać Rosję daleko, Amerykanów mieć blisko. Ten ostatni punkt stał się według Mooda nieaktualny.

Według szefowej liberałów, Guri Melby, Donald Trump zaczął pisać mroczny rozdział w dziejach Europy. Przyznała, że choć “współpraca amerykańskiego prezydenta z rosyjskim dyktatorem” jest bardzo zasmucająca, nie zaskoczyła jej.

Cytowana przez Nettavisen liderka skrajnie prawicowej Partii Postępu, Sylvi Listhaug, odebrała zapowiedź Białego Domu jako wezwanie Norwegii i Unii Europejskiej do większego zaangażowania w rozwiązanie kryzysu w Ukrainie. Przewodniczący norweskich chadeków Dag Inge Ulstein ocenił “podanie ręki Putinowi” jako straszny i bezmyślny gest.

Zdaniem Andersa Romarheima z norweskiego Instytutu Badań nad Obronnością Trump ostatecznie potwierdził, że wartości, na których budowana była wspólnota transatlantycka, rozumiane są przez USA inaczej niż w Europie. W komentarzu dla NRK Romarheim ostrzegł, że konsekwencje decyzji Waszyngtonu dla Ukraińców będą dramatyczne.

Z Oslo Mieszko Czarnecki 

Rafał Lesiecki (PAP)

ral/ mok/ mow/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
itso_egg
"bez wsparcia Stanów Zjednoczonych Ukraina w zasadzie nie ma szans skutecznej obrony przed agresją rosyjską" - no właśnie takie materiał generalicyjny w polsce mamy, wątpię ze ci nie emerytowani mają w głowie inne nastawienie
jego przodkowie z patyka potrafili zrobić włócznie i strzałę czy gród i sie bronić a w dzisiejszych
"bez wsparcia Stanów Zjednoczonych Ukraina w zasadzie nie ma szans skutecznej obrony przed agresją rosyjską" - no właśnie takie materiał generalicyjny w polsce mamy, wątpię ze ci nie emerytowani mają w głowie inne nastawienie
jego przodkowie z patyka potrafili zrobić włócznie i strzałę czy gród i sie bronić a w dzisiejszych czasach nie jest w stanie podołać zadaniu bezpieczeństwa kraju bez usa o czym to świadczy a no o tym ze polska generalicja jest warta polskich polityków sprzedawczyków.
zbyszeknor
Emerytowany i bez dostępów do akt- zapomnieli dopisać.
samsonn
ma racje- jesli Moskwa dotrze do naszej granicy to bedzie koniec. Nikt nie zainwestuje ani grosza w Polsce. I ci ci maja dzialki beda musieli sie przygotowac do okupacji.
niederfurzdorf
To mniej więcej to czego chcieli Niemcy! Do dzisiaj wielu Niemców uważa, że trzeba było po 89 nie przyjmować państw byłego Układu Warszawskiego do NATO. A Ukraina to dziwny twór i powinna należeć do Rosji. Ale o tym sza….
niederfurzdorf
Bełkot! Tusk twierdził przecież , że Europa to jest potęga i obroni Ukrainę . Jak Tusk coś mówi to wie , że to jest prawda, panie Koziej. Pan Tuska słucha lepiej !
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
derper
Na razie twoje wielkie US&A nikogo przed niczym nie obroniło (wręcz przeciwnie, prowadzi wojny gdzie to tylko opłacalne), za to chętnie przyjmowali pieniążki za uzbrojenie.
"Utrzymywanie" UE to jakaś bzdura, łyknąłeś propagandę trampka dla naiwnych, że jak mają deficyt handlowy, to znaczy że ich ktoś okrada, lmao.
to_i_owo odpowiada (usunięty)
Poza tym USA może przygotować pułapkę na wyrywną i arogancką UE

My wyślemy wojska rozjemcze na UA, ruskie zaatakują, a USA powie że pomoże, ale jeżeli zrobimy to czy tamto...

Cóż takie mamy mądre, liberalne elity w tej UE...

A Francja nas obejmie parasolem Jądrowym :)))))))))))))))))))))))))))))))
pies-budowniczy
Lepiej by było dla generała jak by nić nie mówił.
samsonn
prawidlowo gen Koziej pisze- wreszcie prawidlowa diagnoza.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki