REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

GUS: przeciętne wynagrodzenie powyżej 4100 zł. Zatrudnienie wciąż rośnie

Michał Żuławiński2016-02-16 13:55analityk Bankier.pl
publikacja
2016-02-16 13:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Podawane przez GUS dane o wynagrodzeniach zazwyczaj budzą wiele emocji – szczególnie, gdy zbliżają się lub oddalają od rekordowego poziomu. Analizując te dane, warto jednak pamiętać, co tak naprawdę pokazuje comiesięczne badanie poziomu płac.

Według najnowszych wyliczeń Głównego Urzędu Statystycznego przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw sięgnęło w styczniu tego roku 4101,36 zł brutto. Oznacza to, że wynagrodzenia opuściły wyznaczony w grudniu historyczny szczyt (4515,28 zł). To nie zaskoczenie - jak wyraźnie widać na wykresie, grudzień zawsze jest pod względem płac najlepszym miesiącem w roku, po którym następuje okres „normalizacji”.

W porównaniu do analogicznego miesiąca ubiegłego roku przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 4%. Odczyt ten z nawiązką spełnił oczekiwania analityków, którzy typowali wzrost o 3,4%. W ujęciu miesięcznym spadek wyniósł 9,2%.

Należy pamiętać, że dane podawane co miesiąc przez GUS dotyczą przedsiębiorstw, w których liczba pracujących przekracza 9 osób. Nie dotyczą zatem ani najmniejszych firm, ani sektora publicznego. Statystyka ta obejmuje ok. 1/3 pracujących w polskiej gospodarce.

Nieco więcej mówiące o realiach polskiego rynku pracy dane o medianie wynagrodzeń GUS – niestety – publikuje co 2 lata. Według opracowania "Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2014 r." połowa pracowników „podmiotów gospodarki narodowej o liczbie pracujących powyżej 9 osób” (a więc nie tylko sektor przedsiębiorstw) otrzymywała wynagrodzenie mniejsze niż 3291 zł brutto, czyli ok. 2359 zł netto (mediana). Drugim istotnym wskaźnikiem jest dominanta, czyli najczęściej powtarzające się wynagrodzenie w Polsce, które – jak wynika z najnowszego odczytu – wynosi 2469 zł brutto, a więc ok. 1786 zł netto.

Wakacje na giełdzie

Zatrudnienie na kolejny rekord

Z kolei zatrudnienie w styczniu wyniosło w liczbach bezwzględnych  5703 tys., co oznacza wzrost względem grudnia (5625,8 tys.) oraz najwyższy poziom przynajmniej od początku 2005 r., od kiedy GUS zbiera stosowne dane.

W porównaniu do stycznia 2015 r. przybyło zaś 130 tys. zatrudnionych. Wzrost zatrudnienia w ujęciu rocznym okazał się wyraźnie wyższy od oczekiwań analityków (2,3% wobec konsensusu na poziomie 1,5%).

 Wzrost zatrudnienia w ujęciu miesięcznym (w tys.) - najlepsze miesiące
1 styczeń 2011 122
2 styczeń 2008 102
3 styczeń 2016 77
4 styczeń 2006 64
5 styczeń 2007 54
6 styczeń 2012 48
7 styczeń 2010 46
8 styczeń 2013 33
9 czerwiec 2007 29
10 październik 2007 27
Źródło: GUS

Na styczniowe dane o zatrudnieniu trzeba jednak patrzeć w sposób szczególny. Oprócz rzeczywistych zmian wielkości zatrudnienia wpływ na dzisiejszy odczyt może mieć zmiana próby statystycznej firm badanych przez GUS, co związane jest m.in. z weryfikacją wielkości badanych jednostek i modyfikacją klasyfikacji PHD. Jak uczy historia, styczniowe dane bywają wysokie w porównaniu do innych miesięcy – 8 z 10 najlepszych zmian miesięcznych to wzrosty odnotowane w styczniu.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (48)

dodaj komentarz
~puściłem_bąka
Mówienie o zarobkach jako kwocie brutto w kontekście pracodawcy, Fiksusa, ZUS czy dziury budżetowej ma sens i jest jak najbardziej poprawne i właściwe.

Posługiwanie się terminem kwota brutto (lub zarobki zasadnicze) w kontekście pracownika jest bezczelnością, manipulacją i na pewien sposób kłamstwem. Co pracownik może zrobić
Mówienie o zarobkach jako kwocie brutto w kontekście pracodawcy, Fiksusa, ZUS czy dziury budżetowej ma sens i jest jak najbardziej poprawne i właściwe.

Posługiwanie się terminem kwota brutto (lub zarobki zasadnicze) w kontekście pracownika jest bezczelnością, manipulacją i na pewien sposób kłamstwem. Co pracownik może zrobić z taką kwotą brutto? Polizać przez szybkę? Pogmerać se w majtach w okolicach odbytu?
Pracownik żyje za kwotę netto a nie za kwotę brutto. Gdyby była mowa o kwocie netto, to byłoby się czym chwalić.

Niestety jest różnica między netto a brutto na tyle istotna, że po przeliczeniu jednej na drugą wraz ze wzrostem zarobków ta różnica "rozjeżdża" się jeszcze bardziej
~wac
Mówienie o kwocie brutto w kontekście pracodawcy tez nie ma sensu, ponieważ musi on jeszcze pokryć część składek ZUS, która w płacy brutto nie jest uwzględniona. Znajomość tych kwot dla pracownika jest o tyle istotna, że dopiero wtedy wie ile pracodawca płaci za jego pracę. Utrzymanie państwa jest zaś naszą wspólną sprawą. Możemy Mówienie o kwocie brutto w kontekście pracodawcy tez nie ma sensu, ponieważ musi on jeszcze pokryć część składek ZUS, która w płacy brutto nie jest uwzględniona. Znajomość tych kwot dla pracownika jest o tyle istotna, że dopiero wtedy wie ile pracodawca płaci za jego pracę. Utrzymanie państwa jest zaś naszą wspólną sprawą. Możemy i powinniśmy dyskutować ile na to powinno iść z naszej kieszeni.
~żywopłot
Mnie rośnie dług przez Swetru, gdy go posłuchałem i kupiłem Franki.
~StanRS
Jest się czym "chwalić". Jakby przeciętne wynagrodzenie wynosiło 8 tys. złotych, wtedy by było dobrze.
~OBRP
ha ha ha.. Zielony raj, zielona wyspa szczęśliwości. Właśnie się dowiedziałem na jakiej stopie żyję. Syn, Żona, ja - wszyscy. Dziękuję. Nie wiedziałem jak jest dobrze. Nie pijemy, nie palimy i wszyscy pracujemy musimy mieć kupę kasy - normalnie wyjeżdżamy zaraz na odpoczynek pierwszy raz za granicę w życiu. Na jakieś wyspy najlepiej.ha ha ha.. Zielony raj, zielona wyspa szczęśliwości. Właśnie się dowiedziałem na jakiej stopie żyję. Syn, Żona, ja - wszyscy. Dziękuję. Nie wiedziałem jak jest dobrze. Nie pijemy, nie palimy i wszyscy pracujemy musimy mieć kupę kasy - normalnie wyjeżdżamy zaraz na odpoczynek pierwszy raz za granicę w życiu. Na jakieś wyspy najlepiej.
A po powrocie wiernie będziemy słuchać partii przewodzącej narodowi.
~JA
Ja jem kapustę mój szef mięso mielone, statystycznie obaj jemy gołąbki.
~jo44
po co czosnki opublikowały jakieś głupoty na zamówienie nie mające nic wspólnego z obrazem całości? Jak się nie mylę mamy 16+mln pracujących, więc po jaki wuj te powyższe zestawienie vel dane cząstkowe z ankiet ? Lepiej by podali ile średnia w GUS wynosi i ile prezes bierze za te bajki ..
~adr
Trzeba przyznać, że trochę się poprawiło odkąd jest nowy rząd.
~Precz-z-rezimem
Cenzura Tuska dziala
~gfcxhjjk
obliczone ze zlodziejami czy bez i czy wliczone sa tam pensje politykow ? SZARAK ZARABIA 1500zl na lape czasami mniej 1300,

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki