Skarbiec Małych i Średnich spółek awansował na pozycję lidera w grupie, która w ostatnich miesiącach razi słabością.


Primum non nocere, czyli po pierwsze nie szkodzić, to jedna z naczelnych zasad w medycynie, ale do serca powinni sobie ją wziąć również zarządzający funduszami, którzy przejmują obowiązki po kolegach. Takie zadanie stoi przed Pawłem Gierczakiem ze Skarbca TFI, który od początku sierpnia decyduje o aktywach funduszy Skarbiec Akcja (ma 377 mln zł aktywów) oraz Skarbiec Małych i Średnich Spółek (158 mln zł). Przez 2 lata za ich wyniki odpowiadał Karol Godyń i poprzeczkę zawiesił wysoko, bo pierwszy z nich awansował właśnie w rankingu „PB” na drugie miejsce w grupie akcji polskich uniwersalnych, a fundusz maluchów i średniaków zmienił w fotelu lidera swojej kategorii MetLife Średnich Spółek. Paweł Gierczak do tej pory sprawował pieczę tylko nad funduszem Skarbiec Market Opportunities, ale może się pochwalić dobrymi wynikami - fundusz absolutnej stopy zwrotu, inwestujący obecnie głównie w akcje, w rok zarobił 26,8 proc., a w 3 lata 42,8 proc. Specjalista przyznaje, że rewolucji w portfelach nowych dla niego funduszy nie będzie robił, ale zmiany będą.
- Każdy zarządzający ma sektory, które są mu bliższe i które uważa za fundamentalnie mocne lub słabe - mówi Paweł Gierczak, ale szczegółów nie chce ujawniać.
Kryzys zażegnany
Zadanie w postaci obrony wysokich pozycji w rankingu nie będzie łatwe, bo choć najnowsze badania pokazują, że nie ma zależności między zmianą w fotelu zarządzającego a wynikami funduszy, to w ostatnich miesiącach najbardziej jaskrawym przykładem, że jest inaczej, było załamanie formy funduszu PZU Akcji Spółek Dywidendowych. To najlepsze pod względem stopy zwrotu rozwiązanie w 2016 r., którego stery oddali z końcem marca 2017 r. Roch Pietroń i Piotr Bień. Wyniki zanurkowały i z lidera fundusz stał się graczem ze środka stawki. Spora część klientów się odwróciła, a aktywa w trzy miesiące stopniały o 43 proc., do 185,5 mln zł. Sytuacja - i wynikowa, i z aktywami - wydaje się jednak opanowana. W czerwcu i lipcu fundusz znów znalazł się w czołówce, a Jakub Chruściel, który wespół z Justyną Trojan zarządza portfelem, informuje, że od połowy czerwca odpływ klientów został powstrzymany, a w lipcu zanotowano nawet napływy.
Zobacz także
- Chociaż bazowa strategia funduszu nie uległa zmianie, dokonaliśmy korekty struktury portfela. Polegała ona na zmniejszeniu koncentracji niektórych pozycji oraz w niewielkim stopniu wystąpiła rotacja sektorowa - dodaje Jakub Chruściel. W rankingu „PB” PZU Akcji Spółek Dywidendowych zajmuje 8. miejsce w grupie akcji polskich uniwersalnych. Liderem pozostaje Novo Akcji z oferty Opera TFI, który w lipcu zarobił 4,9 proc. i po raz piąty w tym roku osiągnął najlepszy wynik w kategorii.
Przepis na zysk
W grupie funduszy akcji małych i średnich spółek szło o to, by na słabym rynku cokolwiek zarobić lub stracić jak najmniej. Nowym liderem rankingu „PB” został Skarbiec Małych i Średnich Spółek. Paweł Gierczak lepsze na tle rywali zachowanie funduszu małych i średnich spółek tłumaczy alokacją także w spółki zagraniczne. Dzięki temu pieniądze klientów obroniono przed stratą, jaką poniosła większość konkurentów wskutek utrzymującego się trendu bocznego na mWIG40 i spadku sWIG80. Ten ostatni w trzy miesiące obniżył się o prawie 5 proc. W największym stopniu odpowiadają za to m.in. Alumetal, ZPUE i Elemental Holding.
- Spółkom przemysłowym szkodzić mogą rosnące koszty wynagrodzeń i koszty wsadów, a także dość silny złoty - mówi Paweł Gierczak. Sebastian Liński, zarządzający funduszem AXA Akcji MiŚS, słabość sWIG80 tłumaczy też istotnym spadkiem napływów, a nawet pojawieniem się umorzeń w funduszach akcji i absolutnej stopy zwrotu. Z tych ostatnich pieniądze w maju i czerwcu odpłynęły, saldo w akcyjnych w czerwcu było natomiast jedynie symbolicznie dodatnie (+50 mln zł). — Ma to duże znaczenie szczególnie w przypadku funduszy absolutnej stopy zwrotu, ponieważ typową strategią w ich przypadku jest podejście: długa pozycja w małych spółkach, krótka [a więc nastawiona na zarabianie na spadku - red.] w dużych. W długim okresie jest to strategia o dodatniej wartości oczekiwanej, ale w krótkim okresie, jeżeli fundusze te mają umorzenia i muszą sprzedawać małe spółki, wywierają presję na ich ceny, ponieważ są to bardzo niepłynne papiery - mówi Sebastian Liński.
Jego przepisem na sukces w lipcu (0,9 proc., co dało pierwszą pozycję w grupie) i w czerwcu (2,7 proc. - to również był najlepszy wynik) było istotne zaangażowanie w wybrane spółki z mWIG40. To pozwoliło na awans w rankingu „PB” w kategorii funduszy MiŚS z czwartej na drugą pozycję.
- Fundusze konkurencji w większości skoncentrowane są na segmencie spółek małych, należących do sWIG80 i mniejszych. W czerwcu i lipcu mWIG40 wzrósł o 3,8 proc., podczas gdy sWIG80 stracił 2,2 proc - dodaje zarządzający. Specjalista podkreśla, że w ostatnich tygodniach sporo pozwoliły zarobić akcje takich spółek, jak Enea, ING, Bogdanka, Grupa Azoty, które nie są ulubionymi spółkami zarządzających funduszami MiŚS.
- Straciły natomiast m.in. akcje Neuki (po ostrzeżeniu dotyczącym wielkości zysków), Forte (które opublikowało bardzo słabe wstępne wyniki), Medicalgorithmics, Alumetalu (który zanotował spadek zysków i wypadł w czerwcu z indeksu), Inter Carsu i Amiki, czyli średniej wielkości spółki, które są lubiane i często spotykane w portfelach „misiowych” - dodaje Sebastian Liński.
Nie tylko na wczasy
W lipcu ze względu na pogodę nad morzem lepiej było się wybrać za granicę. Podobnie rzecz się miała z kapitałem. Przy słabych wynikach funduszy polskich MiŚS (średnio straciły 0,9 proc.) i raczej przeciętnych wynikach funduszy akcji polskich uniwersalnych (1,5 proc.) imponująco prezentują się osiągnięcia funduszy akcji azjatyckich(bez Japonii), które zyskały 3,4 proc. oraz funduszy rynków wschodzących. Te o zasięgu globalnym zwróciły 2,9 proc., a skoncentrowane na Europie - 2,1 proc. W rankingu „PB” próżno ich jednak szukać w czołówce, ze względu na zmienność rezultatów w poprzednich miesiącach. Stabilniejsze wyniki miały te inwestujące na rynkach rozwiniętych. Liderem pozostaje Ipopema Globalnych Megatrendów, a na podium stanęły ponownie także Caspar Akcji Europejskich i AXA Selective Equity.
Jak powstaje ranking
Ocenie poddajemy fundusze inwestycyjne otwarte. Na podstawie miesięcznych stóp zwrotu za okres wrzesień 2016 r. - lipiec 2017 r. dla każdego miesiąca osobno przydzielamy punkty w zależności od tego, w którym kwartylu znajduje się fundusz, zgodnie z zasadą - im lepszy wynik, tym więcej punktów (4 pkt. wędrują więc do 25 proc. rozwiązań o najwyższych wynikach, 3 do tych, które wypracowały wynik na poziomie 50-75 proc. itd.). Od puli odejmujemy 2 pkt., gdy fundusz skończył miesiąc na minusie. Nagradzamy także najlepsze rozwiązanie w grupie, dodając do wyniku 3 pkt. (w przypadku wyniku ex aequo dodatkowe punkty dostaje cała czołówka). Następnie sumujemy punkty, które w poszczególnych miesiącach uzyskał dany fundusz, i dzielimy wynik przez liczbę miesięcy, dla których dostępne są dane. W zestawieniu końcowym prezentujemy fundusze o minimalnie 3-miesięcznym stażu.

































































