REKLAMA

Francja: takiego spadku demograficznego nie było od 45 lat

2021-03-12 10:55
publikacja
2021-03-12 10:55

W piątek media zastanawiają się nad dramatycznym, jak twierdzą, spadkiem liczby urodzeń we Francji. A mniej dzieci – uprzedzają – to mniej pracowników i mniejszy rozwój gospodarczy.

Francja: takiego spadku demograficznego nie było od 45 lat
Francja: takiego spadku demograficznego nie było od 45 lat
fot. UlyssePixel / / Shutterstock

Pora na refleksję przychodzi w dwa tygodnie po ogłoszeniu statystyk przez INSEE (państwowy instytut statystyki i studiów ekonomicznych, odpowiednik GUS). O 8 tys. nowo narodzonych mniej niż w styczniu ub.r. – takiego spadku demograficznego nie było od 45 lat.

„Po lockdownie spodziewano się baby boomu, a nastąpił baby crash" – komentował dziennikarz BFM TV. Specjaliści zwracają jednak uwagę, że nadzieje były bezzasadne, gdyż kryzysy zawsze powodują spadek narodzin.

A w Europie zima demograficzna trwa od lat 70. To jedna z przyczyn jej osłabienia politycznego – twierdzi Gerard-Francois Dumont, jeden z najbardziej znanych francuskich demografów.

Niektórzy eksperci przewidują, że obecny spadek demograficzny jest przejściowy – pary na później odkładają projekty rodzicielskie, twierdzą, uzupełniając przypomnieniem, że podczas lockdownu zabrakło okazji do spotkań, obawa o zatrudnienie wstrzymywała projekty rodzicielskie i zamknięte były centra wspomaganego rozrodu.

Wakacje na giełdzie

Inni specjaliści zauważają, że we Francji współczynnik płodności spada regularnie od 10 lat. Po osiągnięciu szczytu w roku 2010 (2,03 dziecka na kobietę) opadł on w ub.r. do 1,84. Zwracają przy tym uwagę, że nawet ten „rekordowy” na warunki europejskie, wynik sprzed dziesięciu lat nie dochodził do progu odnowienia ludności, który wynosi 2,1 dziecka na kobietę.

Francja, obok Irlandii, długo była wyjątkiem pod względem płodności kobiet – cytuje dziennik „Le Figaro” Gerarda-Francois Dumonta w piątkowym numerze. Według tego znanego we Francji profesora demografii „zima demograficzna, jaka od lat 1970 zapadła nad Europą, jest jedną z przyczyn jej osłabienia geopolitycznego”.

We Francji – analizuje profesor – polityka rodzinna do roku 2010 podtrzymywała poziom narodzin. Jednak podczas prezydentury Francois Hollande’a (2012-2017) „obcinano systematycznie zachęty finansowe i podatkowe, trudniejsze stało się też pogodzenie życia zawodowego z życiem rodzinnym” – wylicza demograf.

„Spadek liczby ludności to zmniejszenie produkcji bogactw” – tłumaczy profesor, po czym unosi się przeciw „buchalteryjnemu rozumowaniu”, według którego „starczy na miejsce nieurodzonych dzieci sprowadzać imigrantów, przybywających głównie z Południa”. A to dlatego, że wielka część tych przybyszy niedopasowana jest do potrzeb gospodarczych Francji – jest wśród nich dwa razy więcej bezrobotnych niż wynosi średnia krajowa – cytuje statystyki Dumont. A gdy chodzi o tych, których kwalifikacje odpowiadają potrzebom, to jest „etyczna sprzeczność” w sprowadzaniu lekarzy z krajów Południa, które tak bardzo potrzebują poprawy swej sytuacji sanitarnej.

W tym samym numerze “Le Figaro” Laurence de Charette wyraża zdziwienie z powodu „tak słabej reakcji” na wiadomość o spadku narodzin. Wynika to, zdaniem komentatorki, ze „zbiorowego zamglenia świadomości z powodu pandemii” oraz z „prometejskiego szaleństwa”, jakim jest „fabrykacja dzieci poza łonem matki”. To konsekwencja „traktowania życia nie jako daru łaski, ale jako towaru” – pisze dziennikarka. A przecież „przeznaczenie kraju jest nierozerwalnie związane z demografią, która wyznacza jego żywotność” – napomina Laurence de Charette.

Z Paryża Ludwik Lewin (PAP)

llew/ kib/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
infinum
Za spadek dzietności najbardziej odpowiadają 2 proste czynniki - 1) dostęp do antykoncepcji, szczególnie dla kobiet oraz 2) wzrost zamożności społeczeństwa, który w połączeniu z 1) daje czas na samorealizację kosztem założenia rodziny.

Tylko tyle i aż tyle. Cała reszta czynników, to jest pitu pitu.

Nie oceniam, czy
Za spadek dzietności najbardziej odpowiadają 2 proste czynniki - 1) dostęp do antykoncepcji, szczególnie dla kobiet oraz 2) wzrost zamożności społeczeństwa, który w połączeniu z 1) daje czas na samorealizację kosztem założenia rodziny.

Tylko tyle i aż tyle. Cała reszta czynników, to jest pitu pitu.

Nie oceniam, czy to dobrze czy źle, ani nie mówię jak powinno być.

Po prostu praktyka życia pokazuje, że gdy człowiek może świadomie decydować o rodzicielstwie, to woli się zająć własnym hobby czy biznesem, a nie dziećmi.

Kościół nie bez powodu jest taki cięty na antykoncepcje, bo co by o nim nie powiedzieć, to oni doskonale wiedzą skąd im się biorą wierni i dlaczego jest ich coraz mniej.

Lewica nie ma i nigdy nie miała pomysłu jak jednocześnie dać ludziom wybór związany z antykoncepcją, a z drugiej skutecznie zachęcić do rozrodu - to są zupełnie przeciwstawne bodźce ewolucyjne.

Dopiero wynalezienie sztucznej macicy i w pełni pozaustrojowy rozwój płodu z wyselekcjonowanego DNA da progresywistom realny oręż w walce z tradycjonalistami. Przy czym nie wiem czy to będzie wtedy taki fajny świat do życia, bo człowiek już zupełnie stanie się przedmiotem w rękach korporacji, które będą kontrolowały tę technologię.
max5000
Sprowadźcie tak jak Merkel 2 mln muzułmańskich emigrantów z Afryki. To recepta na dobrobyt wg Niemców. Problem w tym że nie chcą pracować.
_xyz
Takie są skutki seksu z kozami.
lilly
Straszą kobiety wirusem w Newsach 24h na dobę,
to kto ma rodzić ?
mnm1
Czy problem ten dotyczy też ludnosci arabskojezycznej? Jezeli nie, to rzeczywiście mamy dramat
pozhoga
Ciekawe , że wśród przyczyn tego stanu rzeczy nie wymienia się tego co najbardziej oczywiste: aborcji i indoktrynacji LGBT-coś tam-coś tam. W samym 2019 r. zamordowano we Francji ponad 232 tys. dzieci, i nie wiem czy ta liczba obejmuje morderstwa środkami chemicznymi, czy tylko samo rozerwanie dziecka na strzępy. Dla porównania: Ciekawe , że wśród przyczyn tego stanu rzeczy nie wymienia się tego co najbardziej oczywiste: aborcji i indoktrynacji LGBT-coś tam-coś tam. W samym 2019 r. zamordowano we Francji ponad 232 tys. dzieci, i nie wiem czy ta liczba obejmuje morderstwa środkami chemicznymi, czy tylko samo rozerwanie dziecka na strzępy. Dla porównania: w całej II Wojnie Światowej Francja straciła 600 tys. ludzi.
and00
"...sprowadzać imigrantów, ... wielka część tych przybyszy niedopasowana jest do potrzeb gospodarczych Francji – jest wśród nich dwa razy więcej bezrobotnych niż wynosi średnia krajowa"
To tak wolno mówić w praworządnej Europie???
Nie jest to mowa nienawiści i rasizm?
Myślałem ze tylko polscy rasiści z PiS sa tacy
grzegorzkubik
Promocja LGBT, tuszowanie różnic płciowych. Nie wiem jak we Francji ale w Polsce mamy za mało mieszkań i są drogie. Działania na rzecz zmniejszania liczby rodzin i dzieci są domeną tzw. lewicy.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki