REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Firmy z Rosji i Włoch podpisały kontrakty na ponad 1 mld euro

2016-06-17 19:48
publikacja
2016-06-17 19:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Kontrakty o wartości ponad 1 mld euro podpisały w piątek firmy z Rosji i Włoch w obecności prezydenta Władimira Putina i premiera Matteo Renziego. Renzi zapewnił, że sektor energetyczny pozostanie priorytetowy, jeśli chodzi o kierunki współpracy z Rosją.

fot. / / Rada Europejska

Włoskie koncerny, które podpisały umowy, to m.in. Leonardo-Finmeccanica, Ge Oil & Gas; ze strony rosyjskiej - koncerny energetyczne Rosnieft i Nowatek. Podpisanie kontraktów odbyło się na 20. Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu.

Na konferencji prasowej po podpisaniu umów Putin przypomniał, że Włochy są jednym z głównych konsumentów rosyjskiego gazu, i określił energetykę jako strategiczny kierunek współpracy. Przypomniał, że włoskie firmy realizują duże projekty infrastrukturalne w Rosji; według jego słów są też duże perspektywy lokalizacji produkcji firm włoskich na terenie Rosji.

Putin skomentował również czwartkową wypowiedź b. prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, który zaapelował, by Rosja pierwsza zniosła swoje sankcje, nałożone w odpowiedzi na restrykcje unijne. "Bylibyśmy gotowi do takich kroków, gdybyśmy byli pewni, że nas po raz kolejny nie okantują" - powiedział. Rosja, według jego słów, musiałaby mieć pewność, że po jednostronnych działaniach nastąpi odpowiedź, która nie będzie "jednym krokiem naprzód i dwoma wstecz". "Jednak trudno powiedzieć, kto może nas przekonać, że nasi partnerzy są nastawieni właśnie na taką pracę" - oświadczył rosyjski prezydent.

Renzi: Sankcji wobec Rosji nie można automatycznie odnawiać

Premier Włoch Matteo Renzi oświadczył w piątek w Petersburgu, gdzie był na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, że sankcje nakładane na Moskwę nie powinny być automatycznie odnawiane, Zapowiedział, że będzie wnioskował o dyskusję na ten temat na forum UE.

Wakacje na giełdzie

Włoska agencja prasowa Ansa odnotowała wypowiedź Renziego na zakończenie spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem: "Sankcji nie odnawia się w sposób automatyczny; kluczową kwestią jest to, że albo jest polityczna dyskusja na forum Rady (Europejskiej) o tym, co się dzieje, albo sankcje i kontrsankcje stają się zwyczajną czynnością administracyjną".

"Na najbliższym posiedzeniu ambasadorów w Brukseli zwrócimy się o to, aby o sankcjach dyskutowano na forum Rady i aby można było wysłuchać, jaki jest stan realizacji porozumień z Mińska"- mówił Renzi podczas rozmów z Putinem.

W piątek, gdy szef rządu przebywał w Rosji, politycy prawicowej opozycji we Włoszech apelowali do niego aby stanowczo zaczął zabiegać o zniesienie sankcji nałożonych na Rosję w rezultacie konfliktu ukraińskiego. Wyrazili potem zadowolenie z deklaracji Renziego na temat sankcji. Zniesienia embarga domagają się od dawna włoscy przedsiębiorcy i rolnicy.

Bardziej umiarkowaną postawę zajął polityk Nowej Centroprawicy, koalicjanta centrolewicowej rządzącej Partii Demokratycznej, Fabrizio Cicchitto, szef komisji spraw zagranicznych w Izbie Deputowanych. "Trzeba bardzo uważać, aby nie dopuścić do tego, aby Włochy prezentowały się jako słaby punkt świata zachodniego wobec Rosji"- powiedział Cicchitto.

Następnie dodał: "Putin jest orędownikiem ambitnego projektu geopolitycznego, Wielkiej Rosji, który doprowadził do interwencji zbrojnych w Gruzji i na Ukrainie , aż do przejęcia Krymu , do totalnego wsparcia dla (przywódcy Syrii) Baszara el- Asada, do stałych pogróżek pod adresem państw bałtyckich".

"Tylko jedność świata zachodniego może nakłonić Rosję do przyjęcia bardziej umiarkowanej polityki począwszy od realizacji 11 punktów porozumień z Mińska"- podkreślił polityk włoskiej centroprawicy. Wyraził opinię, że sankcje są wyrazem odpowiedzialnej linii i należy je znieść dopiero w odpowiedzi na "realną zmianę rosyjskiej polityki wobec Ukrainy".

Prasa o wizycie Renziego w Rosji: chce przezwyciężać podziały

Premier Włoch Matteo Renzi podczas wizyty w Petersburgu starał się pomóc Unii i Rosji przezwyciężyć podziały, będące wynikiem wzajemnych sankcji- pisze włoska prasa w sobotę. Dodaje, że szef rządu sprzeciwił się automatycznemu odnawianiu embarga wobec Moskwy.

Corriere della Sera zwraca uwagę na słowa Renziego, że w sprawie ponownego zbliżenia Unii i Rosji w Petersburgu zrobiono mały krok naprzód oraz na wypowiedź prezydenta Władimira Putina, że chce zobaczyć silną Europę.

Ponadto odnotowuje, że Putin mówił, że Rosja nie potrzebuje nowej zimnej wojny, a szef włoskiego rządu oświadczył, że określenie to nie należy do słownika trzeciego tysiąclecia, a UE i Rosja powinny być znowu dobrymi sąsiadami.

Pośród tych końcowych deklaracji- konstatuje gazeta - leży ziemia niczyja sankcji, nadal nieosiągalna, która ciąży na relacjach między Moskwą a europejskimi stolicami.

To w tej prawdzie według autora relacji szczyt włosko-rosyjski w Petersburgu znajduje swe mocne znaczenie polityczne, ale i ograniczenia, na razie nie do przebycia.

W mieście - pomniku zbudowanym przez Piotra Wielkiego, Renzi, by wzmocnić spojrzenie Rosji na Zachód, stawia na ponowne ożywienie w wielkim stylu współpracy gospodarczej między Włochami a Rosją i potwierdza rolę Moskwy jako niezbędnego partnera strategicznego w rozwiązaniu kryzysów i walce z terroryzmem, fanatyzmem i nietolerancją- pisze mediolańska gazeta.

Zaznacza zarazem, że premier nie uczynił żadnych ustępstw w kwestii embarga Zachodu wobec Rosji w związku z kryzysem ukraińskim. Oświadczył natomiast, że Włochy sprzeciwiają się automatycznemu odnawianiu sankcji.

W artykule odnotowuje się, że Putin stwierdził, że sankcje uderzają przede wszystkim w europejskie firmy, podczas gdy mało kosztują Amerykanów. Ale Stany Zjednoczone mówią swoim sojusznikom, by byli cierpliwi- mówił Putin, a potem - dodaje gazeta - zwrócił się do włoskiego premiera : Właśnie, Matteo, czemu miałbyś mieć cierpliwość?.

Renzi śmieje się. Także on wie, że sankcje drogo go kosztują - konstatuje dziennik. Informuje, że podczas forum w Petersburgu włoskie i rosyjskie firmy podpisały kontrakty o wartości ponad 1 miliarda euro. Obecnie, zauważa się, koncepcja kooperacji gospodarczej zmienia się z "Made in Italy" w na "Made with Italy", czyli włoskiej produkcji na miejscu w Rosji.

La Repubblica za najważniejszą deklarację wizyty uważa słowa Renziego przeciwko automatycznemu odnawianiu sankcji. Lewicowy dziennik ocenia: premier Włoch potwierdził, że Włochy pozostają w pierwszej linii, by pomagać Europie i Rosji przezwyciężyć sankcje, ale bez ucieczki naprzód w stosunku do partnerów z Unii i Stanów Zjednoczonych.

Podkreśla, że Renzi apeluje o to, by nie patrzeć w przeszłość, ale wybiegać w przyszłość.

W zamieszczonym obok raporcie gazeta podaje, że embargo wobec Rosji przyniosło Włochom straty w wysokości 3,6 mld. Włochy płaczą według gazety także widząc, że na półkach w rosyjskich sklepach piętrzą się podróbki włoskiej żywności.

"La Stampa" pisze zaś o "podwójnym policzku" wymierzonym Putinowi jednego dnia; decyzji UE o przedłużeniu sankcji wobec Krymu i karze dla rosyjskich lekkoatletów za doping. Kara ta, dodaje dziennik, sprawia, że "Rosja traci twarz". A to wszystko wydarzyło się, zauważa, w dniu forum w Petersburgu, gdzie przyjechał także przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker; "z pustymi rękoma, ale zawsze jako wyraziciel dobrej woli"- zauważa.

Anna Wróbel/Sylwia Wysocka (PAP)

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~nbhgt
renzi nagradza putina za zajecie krymu i mordy na ukraincach przypomina to zbrodniarza adolfa wspolczuje wlochom - ciekawe jakby putin napadl na wlochy wtedy tez by chcieli kontraktow spoleczenstwo wloskie powinno pognac tego renziego
~Ireneusz
Gościu!!. Twoje pojęcie o konflikcie na Ukrainie jest znikome, a właściwie powinno się powiedzieć jednokierunkowe. A co do Włoch, to społeczeństwo włoskie takich idiotycznych porad jak twoja na pewno słuchać nie będzie.
~idiorenz
ciekawe czy makaroniarz chcialby sie tak integrowac z putinem gdyby ruscy zajeli np sycylie
~DarekD
Kolego, to obywatele Krymu w referendum opowiedzieli się, że nie chcą pozostać dalej przy Ukrainie , a chcą być w Federacji Rosyjskiej, czego nie można powiedzieć np. o takim Kosowie, które oderwano siłą od Serbii i z którego -bo tak chciała natenczas UE i NATO- uczyniono "niezależny" kraj. Oczywiście zaraz będziesz Kolego Kolego, to obywatele Krymu w referendum opowiedzieli się, że nie chcą pozostać dalej przy Ukrainie , a chcą być w Federacji Rosyjskiej, czego nie można powiedzieć np. o takim Kosowie, które oderwano siłą od Serbii i z którego -bo tak chciała natenczas UE i NATO- uczyniono "niezależny" kraj. Oczywiście zaraz będziesz Kolego podważał przeprowadzone na Krymie referendum, ale niestety tacy jak Ty tak już mają, że będą wszystko kwestionować co im nie pasuje. Mimo wszystko pozdrawiam

Powiązane: Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki