REKLAMA
PIT 2023

Fabryka Intela w Polsce zagrożona? Czy niemiecki wyrok przeszkodzi inwestycji

Michał Misiura2023-11-17 09:30redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-11-17 09:30

Orzeczenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego sprawiło, że w niemieckim budżecie brakuje 60 mld euro. 1/6 tej kwoty miała wesprzeć budowę magdeburskiej fabryki Intela, bez której postawienie zakładu we Wrocławiu może stracić sens.

Fabryka Intela w Polsce zagrożona? Czy niemiecki wyrok przeszkodzi inwestycji
Fabryka Intela w Polsce zagrożona? Czy niemiecki wyrok przeszkodzi inwestycji
fot. H_Ko / / Shutterstock

Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał za nielegalne przeniesienie przez niemiecki rząd 60 mld euro z funduszu na walkę z pandemią Covid do tzw. Funduszu Klimatu i Transformacji (KTF). Wyrok może poważnie utrudnić dopięcie budżetu Niemiec i wywołać reakcję łańcuchową, która uderzy w europejski rynek półprzewodników. Poza energiewende pieniądze z tej puli miały bowiem wesprzeć także budowę zakładów Intela i TSMC. Obiecano im odpowiednio 10 oraz 5 mld euro.

Jak zwracał uwagę ma platformie X Tomasz Smolarek, doradca inwestycyjny Noble Funds TFI specjalizujący się w rynku półprzewodników, zablokowane 60 mld euro może być wierzchołkiem góry lodowej. Niemiecki rząd obecnej kadencji sięgał chętnie do praktyki przenoszenia wydatków poza budżet. Utworzył łącznie 29 pozabudżetowych funduszy operujących środkami o wartości 870 mld euro, które w najgorszym wypadku mogą zostać uznane również za nielegalne.

Znalezienie 60 mld euro na finiszu prac nad budżetem, będzie dla niemieckich władz dużym wyzwaniem. Dziennik Handelsblatt komentował, że liberalny minister finansów Christian Linder będzie miał do wyboru same złe rozwiązania, to znaczy podniesienie podatków albo zaciągnięcie nowych długów. 

- Podwyżki podatków są trucizną w czasach spowolnienia gospodarczego. Nowe długi nie wchodzą w rachubę ze względu na rosnące stopy procentowe. Zwłaszcza gdy pomyślimy o przyszłych pokoleniach, które będą musiały to wszystko spłacić. Pozostaje więc opcja oszczędzania i zmniejszenia subwencji. Kto pamięta wewnętrzny spór koalicyjny dotyczący oszczędności w budżecie na 2024 rok, ma złe uczucia. Wtedy chodziło "tylko" o 15 mld euro, które doprowadziły koalicjantów na skraj załamania nerwowego - pisze Handelsblatt.

Niemiecki problem problemem dla Polski

Komentatorzy spłycający polsko-niemieckie relacje gospodarcze zwykli mawiać, że sytuacja ekonomiczna naszego zachodniego sąsiada rzutuje na nasz przemysł, ponieważ jesteśmy jego montownią. Okazuje się, że akurat w przypadku europejskich inwestycji Intela sprawa przedstawia się mniej więcej w ten sposób.

Zakład integracji i testowania półprzewodników w podwrocławskiej gminie Miękinia ma zajmować się końcową obróbką układów produkowanych przez fabryki Intela w Magdeburgu i Irlandii. Niemiecka i polska fabryka mają być komplementarne. W Magdeburgu Intel ma prowadzić najważniejszą część produkcji półprzewodników, a w Miękini zajmować się back-endem i testami.

Jak wyjaśniał Intel w komunikacie dotyczącym inwestycji w Polsce, zakłady produkcji takie jak ten planowany w Magdeburgu, wytwarzają chipy na waflach krzemowych wykorzystując zaawansowane procesy chemiczne, mechaniczne i optyczne. "Następnie gotowe wafle krzemowe są wysyłane do zakładów integracyjnych i testowych, takich jak ten planowany w okolicach Wrocławia, w których są one rozcinane na pojedyncze chipy, integrowane w ramach produktów końcowych i testowane pod kątem wydajności i jakości" - podano w relacji firmy.

Czy niemieckie kłopoty budżetowe mogą faktycznie zagrozić inwestycjom Intela w Magdeburgu i Miękini? Podwrocławski zakład miał docelowo współpracować nie tylko z jego niemiecką, ale również z irlandzką fabryką, która już prowadzi produkcję. Zakłady w Magdeburgu oraz Polsce miały zacząć działać w 2027 roku. Tutaj pojawia się pytanie, czy jeśli niemiecka inwestycja faktycznie się nie uda, firmie będzie opłacało się otwierać zakład w Miękini wyłącznie do współpracy z irlandzkim oddziałem?

Z drugiej strony, skoro znaleźliśmy się już na grząskim gruncie spekulacji, trudno wyobrazić sobie sytuację, w której niemieckie władze porzucają inwestycje w tak kluczowym obecnie sektorze, jakim są półprzewodniki. Być może wygospodarują dotację w przyszłorocznym budżecie, podczas gdy Intel pokryje początkowe koszty prac samodzielnie. Dofinansowanie niemieckiego rządu ma wynieść łącznie 30% wartości inwestycji.

Źródło:
Michał Misiura
Michał Misiura
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki w Bankier.pl. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Inwestowaniem zainteresował się podczas studiów. Zaczynał pisząc o rynku forex i kryptowalutach, żeby z czasem przenieść się na giełdę. W Bankier.pl śledzi produkty dla inwestorów i opisuje wydarzenia na rynkach kapitałowych.

Tematy
Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Komentarze (27)

dodaj komentarz
marszalek2020
"Utworzył łącznie 29 pozabudżetowych funduszy operujących środkami o wartości 870 mld euro"

Oczywiście jak Niemiec coś robi to PO powie że to najlepsze na świecie, a jak w Polsce ludzie chcą lepiej żyć to już jest Trybunał Stanu potrzebny :)

No ale skoro ktoś chce żeby Polska była pośmiewiskiem, a wnuki jako
"Utworzył łącznie 29 pozabudżetowych funduszy operujących środkami o wartości 870 mld euro"

Oczywiście jak Niemiec coś robi to PO powie że to najlepsze na świecie, a jak w Polsce ludzie chcą lepiej żyć to już jest Trybunał Stanu potrzebny :)

No ale skoro ktoś chce żeby Polska była pośmiewiskiem, a wnuki jako szczyt kariery uważały wygrzebywanie szparaga z ziemi, to cóż ja na to poradzę :)
tristans
to nie problem, to okazja. Niech nowy rząd da sygnał że można u nas zbudować nową fabrykę, będzie taniej w kosztach budowania i użytkowania.
po_co
To nie takie proste, aby stanęła u nas fabryka produkująca półprzewodniki potrzebny jest cały towarzyszący temu przemysł i infrastruktura.
Bez tego nawet gdyby skarb państwa wyłożył całą potrzebną kwotę do realizacji tego przedsięwzięcia i tak byłoby ono nieopłacalne.

To tak jakbyś chciał postawić retortę nie mając dostępu do lasu.
tristans odpowiada po_co
niekoniecznie, faby Intela są w Izraelu i Irlandii, gdzie nie ma super technologicznie rozwiniętej gospodarki. Najważniejsze urządzenia i chemikalia są sprowadzane z zewnątrz od partnerów którzy się specjalizują w takich produktach i usługach. Na taiwanie TSMC i podobne, importują wszsytko, od siebie dają tylko tanią siłę roboczą niekoniecznie, faby Intela są w Izraelu i Irlandii, gdzie nie ma super technologicznie rozwiniętej gospodarki. Najważniejsze urządzenia i chemikalia są sprowadzane z zewnątrz od partnerów którzy się specjalizują w takich produktach i usługach. Na taiwanie TSMC i podobne, importują wszsytko, od siebie dają tylko tanią siłę roboczą i własną 'recepturę' na produkcję chipów. U nas było by be 'receptury', u Niemców zresztą też.
marszalek2020
Tak, już widzę jak Donald Koniecpolski odbiera Niemcom fabrykę Intela. Jeżeli coś załatwi to najwyżej odbiór śmieci z tej fabryki i upychanie ich gdzieś po Polskich lasach żeby Niemcom powietrze ładnie pachniało.
simonsoft8 odpowiada po_co
prawo ergo
komentatorek
Amerykanie już wiedzą że teraz nie ma co rozmawiać teraz z Warszawą bo można bezpośrednio z Berlinem. No ale coś tam ustalili. Trzeba tylko teraz to jakoś ładnie opakować i przekazać polskiemu społeczeństwu. W każdym razie wiadomość jest taka że produkcja procesorów jest dla Niemców a dla Polaków jest zbieranie szparagów (zgodnie Amerykanie już wiedzą że teraz nie ma co rozmawiać teraz z Warszawą bo można bezpośrednio z Berlinem. No ale coś tam ustalili. Trzeba tylko teraz to jakoś ładnie opakować i przekazać polskiemu społeczeństwu. W każdym razie wiadomość jest taka że produkcja procesorów jest dla Niemców a dla Polaków jest zbieranie szparagów (zgodnie z wolą narodu wyrażoną w wyborach).
ssmentek
Nie wiem co się teraz będzie działo ale skończy się na tym że obie fabryki powstaną pod Berlinem :)
hfjdj
Ja ci powiem co sie bedzie dzialo. Ten ich trybunal co niechce dac na jadna fabryke w niemczech powie ze chce dac ale na obydwie bo tak jest praworzadnie. No a co dalej to juz napisales.
and00
"Niemiecki rząd obecnej kadencji sięgał chętnie do praktyki przenoszenia wydatków poza budżet. Utworzył łącznie 29 pozabudżetowych funduszy operujących środkami o wartości 870 mld euro"
to prawie 4 bln złotych...

No niemożliwe, a tylu zwolenników opozycji uważa(ło?) że w UE tak się nie robi, bo tak w TVN powiedzieli...

Powiązane: Inwestycje w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki