REKLAMA

Europa odczuwa problem rosnących cen gazu. Od stycznia poszły w górę o 250 procent

2021-09-20 23:32
publikacja
2021-09-20 23:32
Europa odczuwa problem rosnących cen gazu. Od stycznia poszły w górę o 250 procent
Europa odczuwa problem rosnących cen gazu. Od stycznia poszły w górę o 250 procent
fot. Oil and Gas Photographer / / Shutterstock

Absolutnie nie ma takiej możliwości, by tej zimy w Wielkiej Brytanii zabrakło prądu - oświadczył w poniedziałek minister biznesu Kwasi Kwarteng. Zapewnił też, że pomimo rosnących cen gazu chroniące konsumentów maksymalne limity cen zostaną utrzymane.

Wielka Brytania, podobnie jak część innych krajów Europy Zachodniej, odczuwa problemy będące efektem dużego wzrostu hurtowych cen gazu. Według branżowej organizacji Oil & Gas UK, wzrosły one od stycznia o 250 proc., a od początku sierpnia - o 70 proc.

Klienci są chronieni przed nagłymi wzrostami cen hurtowych gazu poprzez limit cenowy, który określa maksymalną cenę, jaką mogą być obciążeni w ramach standardowej taryfy. Pułap ten oznacza jednak, że firmy energetyczne nie są w stanie przenieść wyższych kosztów hurtowych na klientów, co zmusza niektóre - głównie mniejsze - przedsiębiorstwa do wycofania się z rynku. Do tej pory zrobiły to cztery firmy, a w najbliższych dniach ich śladem mogą pójść kolejne cztery. W niedzielę Bulb, szósta co do wielkości brytyjska firma energetyczna, ogłosiła, że stara się o rządowy bailout. W poniedziałek Kwarteng rozmawiał z firmami energetycznymi o sytuacji na rynku.

"Mamy wystarczające możliwości, więcej niż wystarczające możliwości, by zaspokoić popyt i nie spodziewamy się, by tej zimy wystąpiły sytuacje kryzysowe związane z dostawami. Nie ma absolutnie żadnej możliwości, by światła zgasły lub by ludzie nie byli w stanie ogrzać swoich domów. Nie będzie żadnych trzydniowych tygodni pracy ani powrotu do lat 70. Takie myślenie jest alarmistyczne, niepomocne i całkowicie błędne" - mówił Kwarteng w Izbie Gmin, informując o przeprowadzonych rozmowach.

Powiedział, że rząd rozważa zaoferowanie nadzwyczajnych wspieranych przez państwo pożyczek dla firm energetycznych, które przetrwały, by zachęcić je do przejęcia klientów od upadłych firm, ale nie będzie ratować upadłych firm. Wskazał, że w ciągu ostatnich 5-10 lat z rynku dostawców jedne firmy wychodziły, a w ich miejsce pojawiały się inne.

"Obecna sytuacja na świecie może spowodować, że będziemy widzieć więcej dostawców niż zwykle wychodzących z rynku, ale to nie jest coś, co powinno być powodem do alarmu lub paniki. Nie należy oczekiwać, że podatnik będzie wspierał firmy, które mają słabe modele biznesowe i nie są odporne na wahania cen" - podkreślił.

Minister biznesu powiedział też, że rząd chce chronić klientów przed skokami cen, a sektor energetyczny nie powinien wracać do "wygodnego oligopolu" z lat minionych, gdzie kilku dużych dostawców "dyktowało klientom warunki i ceny".

Na początku 2021 r. w Wielkiej Brytanii było 70 dostawców energii, ale źródła branżowe uważają, że do końca roku na scenie może pozostać zaledwie 10.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ mars/

Źródło:PAP
Tematy
Ubezpieczenie NNW Studenta dedykowane dla studentów i uczniów wyższych uczelni z 10% rabatem

Ubezpieczenie NNW Studenta dedykowane dla studentów i uczniów wyższych uczelni z 10% rabatem

Komentarze (28)

dodaj komentarz
pancerowany
Władimir klaszcze stojąc.....
rekin1986
Mnie w domu ratuje to , że mam zwykły kocioł na wszystko co się da wrzucić od drewna , węgla po trociny skończywszy na sipę

Rocznie zużywam 15 m3 zdźynów bukowych z tartaku cena za 1 m3 to 80 zł czyli 1200 zł plus tona kęsów 900 zł czyli 2100 zł roczny koszt ogrzewania domu o powierzchni 260 m2 powierzcni
Mnie w domu ratuje to , że mam zwykły kocioł na wszystko co się da wrzucić od drewna , węgla po trociny skończywszy na sipę

Rocznie zużywam 15 m3 zdźynów bukowych z tartaku cena za 1 m3 to 80 zł czyli 1200 zł plus tona kęsów 900 zł czyli 2100 zł roczny koszt ogrzewania domu o powierzchni 260 m2 powierzcni użytkowej w tym mam jeszcze podgrzewanie wody w bojlerze do mycia to przeliczając to na 7 miesięcy sezonu grzewczego wychodzi po 1,15 za 1m2 powierzchni użytkowej na miesiąc

Nie da się ogrzać mieszkania taniej ani gazem ani olejem opałowym ani nawet ciepłem sieciowym z elektrociepłowni

Wiem ile znajomi płacą w mieście w blokach w mieszkaniach to jak się przeliczy rachunki przez metry kwadratowe powierzchni użytkowej to wychodzi obłęd
nonnn
wyjazd do Hiszpani lub tam gdzie cieplej zalatwai sprawe bezsensownego marnowania czasu na palenie, i zatruwania innym zycia. Taka bolesna prawda ale niestety nasz strefa nie jest odpowiednia do zycia :(
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
jpelerj
Polska i tak ma najdroższy gaz w Europie relatywnie do dochodów. My ten problem odczujemy jak Europa razy dwa (i to przy dobrych wiatrach). Dewaluacja złotego coraz bliżej, bo eksport z montowni zamrze. Reszta będzie marzła w ciemnych mieszkaniach, z opcją wyjścia na mszę (w tłumie będzie cieplej).
samsza
Europa, która fizycznie nie ma elektrowni jądrowych i węglowych, a jedynie gazowe, to najlepsze zabezpieczenie dla Rosji, że z zachodu nikt ich nie zaatakuje.
Od tej pory wszystkie ich bajania o zagrożeniu od nato, można wyśmiać.
jenak
Glapa, Glapa, Glapa. Przecież wiem, że to Twoja robota.
wizytator
Mieliśmy być potentatem w wydobyciu gazu łupkowego. I jakoś wszystko ucichło. Znowu się nie opłaca? Czy nam tak wmówili żeby konkurencji nie mieć?
jas2
Przy tych cenach wydobycie gazu łupkowego może się znowu opłacać.

Powiązane: Wojna gazowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki