LPR zapowiada, że wniosku nie poprze. Szef Ligi Polskich Rodzin Roman Giertych powiedział, że choć partia nienajlepiej ocenia zachowania Wojciecha Mojzesowicza to jednak w sprawach personalnych obowiązuje umowa koalicyjna. Dodał, że może poddać pod rozwagę PiS ocenę zachowania szefa komisji rolnictwa.
Eurodeputowany PiS Michał Kamiński jest zdania, że koalicja nie rozpadnie się przez Mojzesowicza, a Andrzej Lepper wycofa się z żądania odwołania szefa komisji rolnictwa. "Myślę, że sprawa rozejdzie się po kościach, bo nie jest w interesie tej koalicji, aby były w niej kłótnie" - dodał.
Wczoraj politycy PiS jednoznacznie deklarowali, że jeśli Samoobrona zagłosuje za odwołaniem Wojciecha Mojzesowicza, będzie to oznaczać koniec koalicji. Wicepremier Andrzej Lepper odpowiadał, że jeśli PiS będzie chciało końca koalicji to do tego dojdzie.
Źródło:IAR





























































