Eurocash, który po pierwszym półroczu ma 50,7 mln zł zysku netto, liczy na lepsze drugie półrocze. Presja na marże ze strony konkurencji będzie jednak na rynku odczuwalna - poinformował w rozmowie z PAP Jacek Owczarek, członek zarządu i dyrektor finansowy Eurocashu.
"Tradycyjnie, w drugiej połowie roku notujemy lepsze wyniki niż w pierwszej. Jest szansa, że z uwagi na efekt bazy porównanie rok do roku też będzie pozytywne. Jeśli chodzi o wyniki całoroczne, to będziemy się starali zmieścić w konsensusie rynkowym" - powiedział PAP Owczarek.
Konsensus agencji Bloomberg zakłada, że grupa wypracuje w tym roku ok. 440 mln zł EBITDA.
W pierwszym półroczu 2014 roku grupa Eurocash ma 8,01 mld zł przychodów, 142,4 mln zł EBITDA, 81,6 mln zł zysku operacyjnego i 50,7 mln zł zysku netto.

W samym drugim kwartale zysk netto grupy Eurocash wyniósł 49,3 mln zł wobec 61 mln zł zysku rok wcześniej. Konsensus PAP zakładał 57,6 mln zł zysku.
Zysk operacyjny grupy Eurocash sięgnął 69,6 mln zł wobec 77,2 mln zł konsensusu PAP i 84,3 mln zł przed rokiem. Wynik EBITDA grupy wyniósł 100,85 mln zł wobec 111,5 mln zł oczekiwanych przez rynek i 112,7 mln zł rok wcześniej. Marża EBITDA spadła o 0,33 p.p do 2,35 proc.
Sprzedaż Grupy Eurocash w drugim kwartale 2014 roku wzrosła o 2,14 proc. rdr, do 4,29 mld zł. Ankietowani przez PAP analitycy spodziewali się przychodów na poziomie 4,12 mld zł.
"Pomimo pozytywnego efektu jaki miało przesunięcie Świąt Wielkanocnych, drugi kwartał nie był najlepszy dla sprzedaży detalicznej. Udało nam się jednak poprawić wyniki sprzedażowe oraz marże. Wynik EBITDA był pod presją z powodu wyższych kosztów operacyjnych i kosztów akcji marketingowych takich jak ogólnopolska Megaloteria. To była jednak kwestia drugiego kwartału, te koszty nie będą w takim stopniu ciążyć na wyniku EBITDA w drugiej połowie roku" - powiedział Owczarek.
"Dodatkowo, jeśli chodzi o logistykę, to nie doszliśmy jeszcze do zakładanej efektywności. To ostatni kwartał, gdzie w porównaniu wyników rok do roku widać było brak sprzedaży Stokrotki. W pierwszym półroczu ubiegłego roku współpraca ze Stokrotką przyniosła nam prawie 380 mln zł. Od trzeciego kwartału wyniki będą porównywalne" - dodał.
Stabilny jest segment cash&carry.
"Mamy 160 hurtowni, a w sieci abc jest już prawie 6,5 tys. sklepów. Wprowadziliśmy dużo inicjatyw, postawiliśmy m.in. na produkty świeże. Sprzedaż LFL wzrosła w II kwartale o 2,6 proc. Pod większą presją ze strony konkurencji jest segment Delikatesy Centrum. W II kwartale otworzyliśmy 24 sklepy wobec 21 w analogicznym okresie 2013 roku, podtrzymujemy, że w tym roku planujemy otworzyć ok. 150 sklepów" - powiedział.
"W segmencie Eurocash Dystrybucja ciągle brakuje wolumenu sprzedaży. W +starym+ Tradisie rośniemy z klientami franczyzowymi, ale ciągle mamy problem z odbudowaniem sprzedaży do klientów niezależnych" - dodał.
Zdaniem członka zarządu Eurocashu silna konkurencja na rynku, a tym samym presja na wyniki będą się utrzymywać.
"Będziemy ciągle mieć do czynienia z presją na wyniki podmiotów operujących na rynku. Będą przyspieszać dwa procesy: rozwój sieci franczyzowych oraz fuzje i przejęcia. Z badań AC Nielsen wynika, że segmenty, w których operujemy, czyli głównie małe i średnie sklepy, rozwijają się szybciej niż dyskonty i hipermarkety. Rynek tradycyjny cierpi, ale dość skutecznie opiera się presji innych formatów. Sklepy, które zostają na rynku, mają wyższą sprzedaż, profesjonalizują się. Presja konkurencji będzie jednak dalej odczuwalna" - powiedział Owczarek.
"Żeby jej sprostać i dalej skutecznie wspierać handel tradycyjny musimy dalej rosnąć, zdobywać udziały rynkowe i aktywnie uczestniczyć w konsolidacji rynku" - dodał.
Wskaźnik dług netto/EBITDA na koniec czerwca wynosił poniżej 2x.
"Analizując poziom zadłużenia, należy mieć ponadto na uwadze, że w tym roku wypłaciliśmy dywidendę w czerwcu, podczas gdy rok temu wypłata była na początku lipca. Do końca roku dług netto/EBITDA będzie spadać w kierunku 1-krotności EBITDA" - powiedział Owczarek.
"W drugim kwartale wygenerowaliśmy dość imponującą kwotę gotówki. Operacyjny cash flow za II kwartał wyniósł prawie 290 mln zł, więcej niż w zeszłym roku. Wróciliśmy tym samym do poziomów historycznych" - dodał.
Anna Pełka (PAP)
pel/ jtt/





























































