Odrzucenie oferty przez Vivendi było zaskoczeniem dla zarządu Elektrimu - "Tym samym Vivendi wybrało drogę konfrontacji w miejsce polubownego uregulowania wzajemnych stosunków. Vivendi woli upierać się przy swoich bezpodstawnych żądaniach prowadzących do długotrwałych postępowań sądowych, zamiast podporządkować się prawomocnym wyrokom i stosować się do przepisów obowiązującego prawa. Odrzucenie tej oferty potwierdza, że rzeczywistym celem Vivendi jest doprowadzenie Elektrimu do upadłości i przejęcie tą drogą majątku Elektrimu".
Spór o udziały w PTC trwa już od kilku lat. W tym sporze Elektrim jest wspierany przez Niemców, którzy są zainteresowani skupieniem wszystkich udziałów operatora Ery i przemianowaniem jej na swoją markę T Mobile. W tej sytuacji należy się zastanawiać nad dwiema rzeczami. Pierwsza z nich dotyczy obiecanego miliarda euro. Obecnie holding jest zadłużony na ponad 500 mln euro i nie informuje skąd wziąłby miliard euro. Kwota ta najprawdopodobniej pochodziłaby od głównego udziałowca Zygmunta Solorza lub Deutsche Telekom.
Drugą kwestią są "bezpodstawne żądania" Vivendi. Francuzi przegrali ostatnio z kretesem, ponieważ Polskie sądy uznały werdykt trybunału w Wiedniu, który orzekł, że przekazanie przez Elektrim w 1999 r. wbrew Niemcom 48% udziałów w PTC do nowej spółki z Vivendi było bezskuteczne, a więc dalej jest ich właścicielem. Decyzja ta powoduje, że na lodzie zostają Francuzi, którzy zainwestowali w spółkę z Elektrimem 2 mld euro. Kolejna decyzja trybunału w Wiedniu również nie poprawiła sytuacji Francuzów. Zgonie z nią Elektrim traci udziały w PTC na Niemców.
Ostatnio jednak coraz częściej Francuzi odnoszą wygrane prawne. Uzyskali w polskim sądzie zabezpieczenie swych roszczeń na majątku Elektrimu, w tym również na przejmowanych przez Deutsche Telekom udziałach PTC, na kwotę 6,7 mld zł. Korzystną decyzję dla Vivendi wydał również londyński sąd arbitrażowy. Zakazał on rozporządzania udziałami w PTC oraz wypłaty sobie przez Niemców i Elektrim pokaźnej (ponad 2 mln zł) dywidendy za ubiegły rok. Osoba zbliżona do Vivendi tak komentuje, zaistniała sytuację - "Propozycja Elektrimu świadczy o tym, że nasze roszczenia są dobrze udokumentowane. Miliard euro to znacznie mniej od rzeczywistej wyceny tych udziałów."
M.J.
Na podstawie: "Gazeta Wyborcza"
Paweł Rożyński, "Miliard za zgodę w Erze"






























































