REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ekspert: Polskie firmy budowlane korzystają z koniunktury na Węgrzech

2018-09-04 14:19
publikacja
2018-09-04 14:19
Dodaj Bankier.pl w Google

Na Węgrzech trwa koniunktura na usługi budowlane, która może się utrzymać co najmniej przez kolejne dwanaście miesięcy - powiedział PAP ekspert Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu Marcin Karaskiewicz. Dodał, że z tego potencjału zaczynają korzystać polscy producenci.

Według danych węgierskiego urzędu statystycznego, w 2017 roku wartość produkcji budowlanej wzrosła nad Balatonem o 29,6 proc., w dużej mierze za sprawą boomu w mieszkalnictwie. "W poprzednim roku na Węgrzech do użytku oddano o 44 proc. nowych mieszkań więcej niż w 2016 roku. Co ciekawe, największe wzrosty wygenerował nie Budapeszt, a mniejsze miasta" - wyjaśnił Karaskiewicz, szef budapesztańskiego przedstawicielstwa Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH).

Jak dodał, węgierskie źródła statystyczne mówią także o PKB rosnącym łącznie o 10 proc. w latach 2017 - 2019. "Jednocześnie wzrasta niedobór materiałów budowlanych, które trzeba zamawiać z kilkunastomiesięcznym wyprzedzeniem. Żadne liczące się przedsiębiorstwo z branży nie może przejść obok takiej szansy obojętnie" podkreślił Karaskiewicz.

Ekspert PAIH zaznaczył, że z potencjału zaczyna korzystać np. polski producent pap dachowych Lemar. Latem Agencja pomogła firmie znaleźć dystrybutora, a 29 sierpnia na Węgry ruszył tir z pierwszą dostawą jej produktów.

"Wobec tak obiecujących prognoz Węgry wydały nam się atrakcyjne, dlatego zwróciliśmy się do Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu o wsparcie w znalezieniu partnerów biznesowych - zaznaczył Paweł Borgieł, export manager w Lemar. Wiosną 2018 roku spółka odwiedziła największe węgierskie targi budowlane Construma, w ramach których PAIH od dwóch lat organizuje polskie stoisko narodowe.

Wakacje na giełdzie

"Targi Construma to dla branży budowlanej pierwszy biznesowy krok na Węgry. Po zeszłorocznej edycji wydarzenia udało nam się pozyskać węgierskich dystrybutorów dla dwóch firm z Polski: Pezala i Dąbexu" powiedział szef węgierskiego oddziału PAIH. (PAP)

autor: Magdalena Jarco

maja/ skr/

Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (6)

dodaj komentarz
kardamonka
moim zdaniem tak, mieszkam na osiedlu zbudowanym przez robyg i widzę ceny wolnych mieszkań - nie zmieniają się tak mi sie przynajmniej wydaje
waldemarsawicki
czy to więc oznacza, że cała ta nagonka o podwyżkach cen mieszkań od deweloperów ze względu na wysokie ceny wykonawstwa i komponentów budowlanych to bzdura?
ajwaj
Wegierscy przyjaciele maja szczescie z takimi przywódcami i oczywiscie z Orbanem.

Maly kraj < 10 mln. potrafi dbac o swoje w UE (inwazja islamska), tani gaz bierze od Gazpromu (nowa umowa podpisana), buduje el. atomowa ROSATOM prakt. bez kasy > kredyt 10 mld. $ rosyjski, obsluguje "zachód" w twardej walucie
Wegierscy przyjaciele maja szczescie z takimi przywódcami i oczywiscie z Orbanem.

Maly kraj < 10 mln. potrafi dbac o swoje w UE (inwazja islamska), tani gaz bierze od Gazpromu (nowa umowa podpisana), buduje el. atomowa ROSATOM prakt. bez kasy > kredyt 10 mld. $ rosyjski, obsluguje "zachód" w twardej walucie dentysci, lekarze, emeryci, rezydenci itd. tj. eksport.

Nie bez znaczenia jest tepienie Ukrainy przez Wegrów (NATO itd.), bo dzieciom wegierskim zabonila uczyc sie po wegiersku. PISy-PL nie przeszkadza to w stosunku do polskich dzieci. Odwrotnie, PISy wyslaja polskich zolnierzy do Kijowa, co defiluja przed trybuna z m.in. Prawym Sektorem i Szuchewiczem do hymnu OUN-UPA, vice min.PISy-MON klaska do rytmu
_jasko
Maly kraj < 10 mln. ma wielki dług wdzięczności wobec Braci Moskali za operację "Wicher" z listopada 1956 roku. Takim kryptonimem opatrzono interwencję zbrojną na Węgrzech, która utopiła we krwi trwającą tam antykomunistyczną rewolucję.
Prorosyjska polityka, hołubionego przez polską prawicę, premiera Wiktora Orbana
Maly kraj < 10 mln. ma wielki dług wdzięczności wobec Braci Moskali za operację "Wicher" z listopada 1956 roku. Takim kryptonimem opatrzono interwencję zbrojną na Węgrzech, która utopiła we krwi trwającą tam antykomunistyczną rewolucję.
Prorosyjska polityka, hołubionego przez polską prawicę, premiera Wiktora Orbana poszła tak daleko, że zezwolił Putinowi na złożenie kwiatów na cmentarzu sowietów, którzy w 1956 r. mordowali Węgrów.
ajwaj odpowiada _jasko
A w latach 1941-1944 nalezeli Wegrzy do europejskich faszystów,
strzelali do Rosjan na Froncie Wschodnim, byli funkcjonariuszami w obozach koncentracyjnych itd.
Rosja (jako 200+ narodów stracila wtedy ca 23 000 000 ludzi)

To jednak nie powód, zeby w XXI wieku do wnuków "tamtych Wegrów" miec jakies pretensje.
A w latach 1941-1944 nalezeli Wegrzy do europejskich faszystów,
strzelali do Rosjan na Froncie Wschodnim, byli funkcjonariuszami w obozach koncentracyjnych itd.
Rosja (jako 200+ narodów stracila wtedy ca 23 000 000 ludzi)

To jednak nie powód, zeby w XXI wieku do wnuków "tamtych Wegrów" miec jakies pretensje.
Co innego Ukraina, tam ekstremisci maszeruja TERAZ na rocznicach SS-Galizien, UPA, buduja im pomniki, nazywaja place, ulice itd. itp
_jasko odpowiada ajwaj
Jednym słowem Węgrom należało się w 1956 dobre pranie....
A w rosyjskich obozach funkcjonariuszami byli kosmici....
I to kosmici stawiają pomniki Stalinowi i maszerują z jego podobiznami w pierwszomajowych i październikowych obchodach...

Powiązane: Węgry

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki